Problemy żołądkowo-jelitowe psów na BARFie
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Tak, ale krew byłaby w postaci kłaczków... chyba że przy bardzo masywnym krwotoku. Tutaj takie coś miało miejsce tylko raz...
Napewno trzeba to dokładnie sprawdzić bo wymioty krwią to nie jest coś co można lekceważyć.
Napewno trzeba to dokładnie sprawdzić bo wymioty krwią to nie jest coś co można lekceważyć.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Ostatnie USG miał robione ok. 2-3 miesiące temu... Wszystko było ok - czy ewentualne wrzody nie byłyby zauważone na wcześniejszym badaniu? Co do żylaków przełyku - wydaje mi się, że to jednak jest problem żołądka/jelit - aktualnie jelita są bolesne, brzuch z lewej strony nieco powiększony po jedzeniu.
hm gastroskopia to faktycznie przydatne badanie, ale moim zdaniem problem leży dalej niż w żołądku. gastroskopię najlepiej byłoby zrobić po tym jak psu zdarzyło się wymiotowanie krwią - byłaby pewność skąd ta krew się wzięła - z drugiej strony i teraz może coś pokazać: chociażby żylaki, nadżerki czy wrzody. u Twojego psa cały czas od jakiegoś czasu coś się dzieje i to nie jest normalne. przypomina mi to historię mojego psa (cały czas coś nie tak), ale mój pies był chory na nowotwór i stale na chemioterapii - u niego miało prawo się coś po prostu dziać. Twój pies nie ma rozpoznanej żadnej przewlekłej choroby z tego co pamiętam (poza lekko podwyższonym alatem). a czy to się wszystko nie zaczęło, kiedy prowadziliście Barfa?
Przed barfem nie miał takich problemów. Barf zbilansowany jest co to grama, żeby z niczym nie przedobrzyć... Przerzucić go na żarcie dla chomika i zobaczyć, co się stanie?
Co to znaczy, że problem leży dalej? W jelitach?
Gastroskopia jest jednak inwazyjnym badaniem... Nie chcę poddawać go narkozie, jeśli nic mi to nie powie... USG całej jamy brzusznej w ciągu roku miał robione 3 razy i wszystko było idealne, oprócz bardzo nieznacznie podrażnionej wątroby... Od roku ciągle coś nie tak z jego brzuchem
Po wyleczeniu lamblii był spokój. Teraz to...
Co to znaczy, że problem leży dalej? W jelitach?
Gastroskopia jest jednak inwazyjnym badaniem... Nie chcę poddawać go narkozie, jeśli nic mi to nie powie... USG całej jamy brzusznej w ciągu roku miał robione 3 razy i wszystko było idealne, oprócz bardzo nieznacznie podrażnionej wątroby... Od roku ciągle coś nie tak z jego brzuchem
Ok, kości mogę nie dawać. Miał już takie czasy, gdzie nie jadł ich przez tydzień i było to samo, ale może czas ich niejedzenia był zbyt krótki. Pies w nocy lub nad ranem ma okres, gdzie przez minutę czy dwie cały się trzęsie, ewidentnie boli go brzuch/jelita. Pamiętam, że rok temu miał napady nagłego, bardzo silnego bólu brzucha, gdzie straszliwie piszczał przez minutę i garbił się. Dwa razy w ciągu dwóch miesięcy.
Edit: przypomniałam sobie, ze ten brak poprawy był związany jedynie z przewlekłą biegunką, której powodem mogły być lamblie... Wymioty krwią wystąpiły około 15-20 godzin po zjedzeniu udka z kaczki - trochę to długo... Jednakże przed chwilą podałam udko drugiemu psu - zauważyłam, jest kość z niego jest twarda i łamie się na drobne szpileczki - inaczej, niż w przypadku części z kurczaka i szyi drobiu, które są (były) główną podstawą kostną psa.
Być może CJ ma wyjątkowo wrażliwy przewód pokarmowy, w których kości przyczyniają się do mechanicznego podrażnienia. Co jest nieco dziwne...
W badaniu odbytu psa wetka wymacała zbite złogi kostne - nie wiem, czy jest to normalne.
Edit: przypomniałam sobie, ze ten brak poprawy był związany jedynie z przewlekłą biegunką, której powodem mogły być lamblie... Wymioty krwią wystąpiły około 15-20 godzin po zjedzeniu udka z kaczki - trochę to długo... Jednakże przed chwilą podałam udko drugiemu psu - zauważyłam, jest kość z niego jest twarda i łamie się na drobne szpileczki - inaczej, niż w przypadku części z kurczaka i szyi drobiu, które są (były) główną podstawą kostną psa.
Być może CJ ma wyjątkowo wrażliwy przewód pokarmowy, w których kości przyczyniają się do mechanicznego podrażnienia. Co jest nieco dziwne...
W badaniu odbytu psa wetka wymacała zbite złogi kostne - nie wiem, czy jest to normalne.
to zależy to co miała na myśli ;) Nuria też robi okropnie twarde kupska po kościach i to chyba normalne. mając na myśli kości w formie surowej nie chodziło mi oczywiście o to, żeby dawać gotowane! miel, albo kupuj mączkę kostną zobaczymy co będzie, bo szkoda psa. nie wiem czy to nie zakazane w Barfie, ale może też spróbuj glutka lnianego podawać regularnie?
Wet mówił, że śledziona jest niżej. Tu jest żołądek. Chodzę do dwóch lecznic, gdzie weci zwykle rozwiązywali problemy mojego psa. W tej chwili każą być spokojni i czekać. Na co czekać? USG i RTG nie zrobię, bo robiłam nie raz i nigdy nic mi to nie powiedziało, nie będę prześwietlać i stresować psa bez sens. Jeden wet był przekonany, że to gazy, a pies nie zmniejszył się od czasu brania espumisanu. Zresztą, na BARFie to on pierdział bardzo sporadycznie, o ile w ogóle.