BARF podzial 60:20:20

ODPOWIEDZ
ariokkie
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 2013-07-31, 19:03
Lokalizacja: drieborg/nl
Kontakt:

BARF podzial 60:20:20

Post autor: ariokkie »

a wiec bafrowanie w sposob 60%meisa - 20% organow - 20% kosci

taki Barf jest stosowany w holandii

czy ktos moze mi wytlumaczyc jak krowie rowie jak cos takiego bez dodania suplementow moze byc zbilansowana dieta?
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Jeśli mięso i organy są nieodkrwawione, to teoretycznie zabraknie kotom jedynie tauryny. Teoretycznie, bo warunek konieczny to zapewnienie im wszystkich organów, jakie zawiera w sobie cały zwierz. Niestety w ramach tych 20%, nawet gdyby udało się zdobyć wszystkie organy, będzie ich za mało. Natomiast samych kości, jeśli mówimy o kościach obranych z mięsa, będzie ciut za dużo.

Podejrzewam, że mogłoby chodzić o coś w rodzaju metody whole prey, jaka stosuje się w przypadku psów, jednak dieta kotów oparta jedynie o ww. proporcje, bez dodatkowych wytycznych oraz bez suplementacji tauryny, nie będzie optymalna.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Dietę whole prey stosuje się i u kotów :) I to z powodzeniem.. Choć akurat te wyżej wymienione proporcje są takie sobie. Troche dużo tych kości. Koty też zostawiają po sobie (kości właśnie z większych ofiar typu królik czy większze ptaki).
Dagnes, dlaczego przy diecie whole prey kotu brakowałoby tauryny?
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Dlatego, że mięso gryzoni zawiera kilkakrotnie więcej tauryny niż jakiekolwiek mięso zwierząt hodowlanych czy łownych. Do takiego poziomu tauryny w pokarmie koty się przystosowały, całkowicie pozbywając się umiejętności jej syntezy w organizmie. Jedynie mięso gryzoni jest w stanie zaspokoić ich potrzeby, jeśli nie suplementujemy tego aminokwasu dodatkowo.
Dieta whole prey u kotów jak najbardziej - pod warunkiem, że będzie zawierała całe myszki i szczurki :-).
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Ale koty w naturze nie żywią się samymi gryzoniami :) W ich diecie jest sporo małego ptactwa, kurowatych, królików i zajęcy (w mojej okolicy króliki stanowią podstawę diety żbików), czasem też płazów i gadów
Zgadzam się, że dieta whole prey "kupna" powinna być suplementowana tauryną. Ale taka "prawdziwa" już chyba nnie aż tak koniecznie
ariokkie
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 2013-07-31, 19:03
Lokalizacja: drieborg/nl
Kontakt:

Post autor: ariokkie »

(sorki wakacje :hura: )


jesli mowimy o whole pray jako podawanie pisklakow, myszek, chomikow itd
to to 60:20:20 mi nie pasuje

organy tez nie sa dobierane i to mnie dziwi

przyklad jedzenia wyglada tak
60 gram wolowiny 20 gram nerek 20 gram kosci
nastepnego dnia
60 gram kurczaka 20 gram zaladkow i 20 gram kosci
itd itp
no i w takim karmnieniu ja pelonowartosciowej diety jednak dopatrzec sie nie moge :confused:
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Nie, nie jest to pełnowartościowa dieta. W ten sposób można z psem. Kot jednak ma ciut większe wymagania.
Nadal jednak jest to lepsza opcja niż chrupki, na ktorych "tyle kotó całe życie w doskonałej formie"
ariokkie
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 2013-07-31, 19:03
Lokalizacja: drieborg/nl
Kontakt:

Post autor: ariokkie »

dzieki
bo juz powoli myslalam ze z moim rozumem jest cos nie okay
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Powiem ci, że i tak te 60/20/20 jest lepsze niż dużo bardziej popularne (Cały praktycznie Zachód) 80/10/5/5(mięso/kości/wątroba/inne organy). W tym dodatkowo jako mięso są traktowane również wszystie organy "niewydzielnicze" i zdażają się ludzie, którzy jao podstawy żywienia używają płuc. No, bo to przecież "mięso". W tej opcji koty też są tratowane identycznie jak psy czyli "bilans w czasie"
I nie przemówisz. Bo przecież dieta surowa, kot/pies wygląda lepiej niż na chrupach, nie choruje w widoczny sposób
ariokkie
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 2013-07-31, 19:03
Lokalizacja: drieborg/nl
Kontakt:

Post autor: ariokkie »

hmm
w takim ukladzie coraz bardziej rozumiem co niektorych wetow ktorzy dwa razy wyklad mi robili jak uslyszeli ze koty dostaja surowizne :-|
trinity
Moderator
Posty: 147
Rejestracja: 2014-07-29, 00:01
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: trinity »

ciocia_mlotek pisze:W tej opcji koty też są tratowane identycznie jak psy czyli "bilans w czasie"
Pozwolę sobie odświeżyć ten wątek i zapytać o stwierdzenie, które mnie zaciekawiło, a mianowicie 'bilans w czasie'...
Domyślam się, że chodzi o to, iż nie każdy posiłek jest zbilansowany, ale że w jednym jest więcej tego, w drugim więcej tamtego, ale w stali na przykład tygodnia wychodzi nam, że się zbilansowało.... czy tak?
A jeśli tak, to czy jest to prawidłowe w przypadku żywienia kotów?
Czy jeśli ( teoretycznie ) zrobię dwie mieszkanki, z których w jednej będzie więcej tłuszczu, a mniej białka, a w drugiej więcej białka, a mniej tłuszczu i będę je podawać na zmianę, to będzie to prawidłowo?
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Myślę, że jeśli chodzi o takie kosmetyczne nieciągłości jak tłustość mieszanki to zdrowemu kotu to nie zaszkodzi. Tak jest przecież w naturze - czasem kot złapie tłuściutką mysz, a czasem chudziutką. Inna sprawa jeśli chodzi o różne wartości odżywcze, witaminy, minerały itd. Kot za każdym razem zjada całą ofiarę. Każdy jego posiłek jest idealnie zbilansowany - ma wszystkie wnętrzności. Suplementami odtwarzamy więc te podroby, których brak w naszych mieszankach, by kot za każdym razem zjadł "całą" mysz.
ODPOWIEDZ