BARF podzial 60:20:20
BARF podzial 60:20:20
a wiec bafrowanie w sposob 60%meisa - 20% organow - 20% kosci
taki Barf jest stosowany w holandii
czy ktos moze mi wytlumaczyc jak krowie rowie jak cos takiego bez dodania suplementow moze byc zbilansowana dieta?
taki Barf jest stosowany w holandii
czy ktos moze mi wytlumaczyc jak krowie rowie jak cos takiego bez dodania suplementow moze byc zbilansowana dieta?
Jeśli mięso i organy są nieodkrwawione, to teoretycznie zabraknie kotom jedynie tauryny. Teoretycznie, bo warunek konieczny to zapewnienie im wszystkich organów, jakie zawiera w sobie cały zwierz. Niestety w ramach tych 20%, nawet gdyby udało się zdobyć wszystkie organy, będzie ich za mało. Natomiast samych kości, jeśli mówimy o kościach obranych z mięsa, będzie ciut za dużo.
Podejrzewam, że mogłoby chodzić o coś w rodzaju metody whole prey, jaka stosuje się w przypadku psów, jednak dieta kotów oparta jedynie o ww. proporcje, bez dodatkowych wytycznych oraz bez suplementacji tauryny, nie będzie optymalna.
Podejrzewam, że mogłoby chodzić o coś w rodzaju metody whole prey, jaka stosuje się w przypadku psów, jednak dieta kotów oparta jedynie o ww. proporcje, bez dodatkowych wytycznych oraz bez suplementacji tauryny, nie będzie optymalna.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Dietę whole prey stosuje się i u kotów :) I to z powodzeniem.. Choć akurat te wyżej wymienione proporcje są takie sobie. Troche dużo tych kości. Koty też zostawiają po sobie (kości właśnie z większych ofiar typu królik czy większze ptaki).
Dagnes, dlaczego przy diecie whole prey kotu brakowałoby tauryny?
Dagnes, dlaczego przy diecie whole prey kotu brakowałoby tauryny?
Dlatego, że mięso gryzoni zawiera kilkakrotnie więcej tauryny niż jakiekolwiek mięso zwierząt hodowlanych czy łownych. Do takiego poziomu tauryny w pokarmie koty się przystosowały, całkowicie pozbywając się umiejętności jej syntezy w organizmie. Jedynie mięso gryzoni jest w stanie zaspokoić ich potrzeby, jeśli nie suplementujemy tego aminokwasu dodatkowo.
Dieta whole prey u kotów jak najbardziej - pod warunkiem, że będzie zawierała całe myszki i szczurki
.
Dieta whole prey u kotów jak najbardziej - pod warunkiem, że będzie zawierała całe myszki i szczurki
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ale koty w naturze nie żywią się samymi gryzoniami :) W ich diecie jest sporo małego ptactwa, kurowatych, królików i zajęcy (w mojej okolicy króliki stanowią podstawę diety żbików), czasem też płazów i gadów
Zgadzam się, że dieta whole prey "kupna" powinna być suplementowana tauryną. Ale taka "prawdziwa" już chyba nnie aż tak koniecznie
Zgadzam się, że dieta whole prey "kupna" powinna być suplementowana tauryną. Ale taka "prawdziwa" już chyba nnie aż tak koniecznie
(sorki wakacje
)
jesli mowimy o whole pray jako podawanie pisklakow, myszek, chomikow itd
to to 60:20:20 mi nie pasuje
organy tez nie sa dobierane i to mnie dziwi
przyklad jedzenia wyglada tak
60 gram wolowiny 20 gram nerek 20 gram kosci
nastepnego dnia
60 gram kurczaka 20 gram zaladkow i 20 gram kosci
itd itp
no i w takim karmnieniu ja pelonowartosciowej diety jednak dopatrzec sie nie moge
jesli mowimy o whole pray jako podawanie pisklakow, myszek, chomikow itd
to to 60:20:20 mi nie pasuje
organy tez nie sa dobierane i to mnie dziwi
przyklad jedzenia wyglada tak
60 gram wolowiny 20 gram nerek 20 gram kosci
nastepnego dnia
60 gram kurczaka 20 gram zaladkow i 20 gram kosci
itd itp
no i w takim karmnieniu ja pelonowartosciowej diety jednak dopatrzec sie nie moge
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Powiem ci, że i tak te 60/20/20 jest lepsze niż dużo bardziej popularne (Cały praktycznie Zachód) 80/10/5/5(mięso/kości/wątroba/inne organy). W tym dodatkowo jako mięso są traktowane również wszystie organy "niewydzielnicze" i zdażają się ludzie, którzy jao podstawy żywienia używają płuc. No, bo to przecież "mięso". W tej opcji koty też są tratowane identycznie jak psy czyli "bilans w czasie"
I nie przemówisz. Bo przecież dieta surowa, kot/pies wygląda lepiej niż na chrupach, nie choruje w widoczny sposób
I nie przemówisz. Bo przecież dieta surowa, kot/pies wygląda lepiej niż na chrupach, nie choruje w widoczny sposób
Pozwolę sobie odświeżyć ten wątek i zapytać o stwierdzenie, które mnie zaciekawiło, a mianowicie 'bilans w czasie'...ciocia_mlotek pisze:W tej opcji koty też są tratowane identycznie jak psy czyli "bilans w czasie"
Domyślam się, że chodzi o to, iż nie każdy posiłek jest zbilansowany, ale że w jednym jest więcej tego, w drugim więcej tamtego, ale w stali na przykład tygodnia wychodzi nam, że się zbilansowało.... czy tak?
A jeśli tak, to czy jest to prawidłowe w przypadku żywienia kotów?
Czy jeśli ( teoretycznie ) zrobię dwie mieszkanki, z których w jednej będzie więcej tłuszczu, a mniej białka, a w drugiej więcej białka, a mniej tłuszczu i będę je podawać na zmianę, to będzie to prawidłowo?
Myślę, że jeśli chodzi o takie kosmetyczne nieciągłości jak tłustość mieszanki to zdrowemu kotu to nie zaszkodzi. Tak jest przecież w naturze - czasem kot złapie tłuściutką mysz, a czasem chudziutką. Inna sprawa jeśli chodzi o różne wartości odżywcze, witaminy, minerały itd. Kot za każdym razem zjada całą ofiarę. Każdy jego posiłek jest idealnie zbilansowany - ma wszystkie wnętrzności. Suplementami odtwarzamy więc te podroby, których brak w naszych mieszankach, by kot za każdym razem zjadł "całą" mysz.
