Surowe mięso - kwestie bezpieczeństwa

Ogólnie o BARFie dla kotów, psów i fretek; zaplecze teoretyczne
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
leniwiec
Moderator
Posty: 126
Rejestracja: 2011-11-24, 15:02
Lokalizacja: Łódź/Lublin

Surowe mięso - kwestie bezpieczeństwa

Post autor: leniwiec »

Nie wiedziałam, do którego tematu się dopisać, więc założyłam nowy. Z czasem być może się rozrośnie, bo to wyjątkowo ważne zagadnienie. Koty i psy nieźle radzą sobie nawet z nadpsutym mięsem, owszem, ale co roku zdarzają się poważne zatrucia (np. pałeczką Salmonelli), które nieraz kończą się śmiercią zwierzaka - dbałość o bezpieczeństwo karmy powinno więc być podstawą.

Chcę się z Wami fajnym newsem podzielić. :-P Nie jest to może żaden dowód naukowy, ale wciąż ciekawa i dość wartościowa informacja. Korzystając ze sposobności zapytałam dzisiaj jednego z doktorów pracujących na naszej Katedrze Higieny Żywności Zwierzęcego Pochodzenia, jak ocenia bezpieczeństwo karmienia zwierząt domowych surowym mięsem. Otóż ocenia dobrze. :-D Stopień higieny i bezpieczeństwa żywności (szczególnie po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej) stale rośnie i nie ma podstaw uważać, że surowe mięso (przebadane, dopuszczone do spożycia przez ludzi i świeże) stwarza dla zdrowia naszych zwierzaków jakiekolwiek zagrożenie. Co więcej - pan doktor sam swoje psy i kota (nie żadne rasy pierwotne, tylko yorki i drobną brytyjkę) karmi surowizną i bardzo to popiera.

Mnie ta rozmowa bardzo podniosła na duchu. Co innego wyczytane w książkach i internecie ciekawostki, a co innego opinia osoby na co dzień zajmującej się bezpieczeństwem żywności i głęboko zaangażowanej w tzw. ochronę zdrowia publicznego. Jak on mówi, że surowe jest OK - to dla mnie faktycznie jest OK.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez leniwiec, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Re: Bezpieczeństwo podawania surowego mięsa

Post autor: Sihaya »

leniwiec pisze: Stopień higieny i bezpieczeństwa żywności (szczególnie po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej) stale rośnie (...)
Niestety, ale tu muszę Cię zaskoczyć. Normy i przepisy UE w zakresie surowego mięsa, jego przetwórstwa i transportu są mniej restrykcyjne od dawnych polskich przepisów. Dla zainteresowanych polecam grzebnąć tutaj: http://www.portalmiesny.com
Awatar użytkownika
leniwiec
Moderator
Posty: 126
Rejestracja: 2011-11-24, 15:02
Lokalizacja: Łódź/Lublin

Post autor: leniwiec »

Ale kontrola i przestrzeganie tych przepisów większe. :-)

A możesz podpowiedzieć, gdzie na tym portalu szczegółowych informacji szukać? Bo nie bardzo wiem od czego zacząć... Nas uczą o przepisach (tych co były i tych co są), ale dokształcić się nie zaszkodzi. ;-)
Obrazek Obrazek
iceangel
Moderator
Posty: 49
Rejestracja: 2011-10-02, 22:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: iceangel »

myślę, że nie ma co martwić się, tym na co nie mamy większego wpływu, czyli transport i przechowywanie mięsa w sklepie a jedynie dołożyć starań tam, gdzie możemy coś zdziałać, czyli w domu. Karmię koty od wielu miesięcy surowym mięsem, żadnych zatruć, czy problemów tfu tfu :)
Obrazek Zapraszamy na bloga!
Awatar użytkownika
catsitterka
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2013-04-16, 23:33
Lokalizacja: Kraków

Bakterie z surowego mięsa - co je zabija?

Post autor: catsitterka »

Tak się zastanawiałam, jak to jest z bakteriami z surowego mięsa, które zostają na desce do krojenia i wszystkich naczyniach, w których ono było? Czy wystarczy, żeby je umyć i wytrzeć do sucha, aby bakterie zniknęły?

Kiedyś chyba oglądałam na ten temat bardzo obrazowy film edukacyjny i zostało mi w głowie, że bakterie mnożą się w wodzie, ale jak szukam teraz informacji w internecie, to nic nie mogę znaleźć. Poza tym zastanawiam się, czy to się różni w zależności od typu mięsa. Coś mi się obiło o uszy, że najgorszy jest kurczak.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Ja deski do krojenia, na których kroję mięso (nieważne czy dla siebie czy dla psa - mieso to mięso) po umyciu przelewam też wrzątkiem
bura4
Moderator
Posty: 327
Rejestracja: 2012-07-18, 20:56
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: bura4 »

Ja niczym nie przelewam, tylko myję i... żyję. Od ponad 12 lat karmię surowym i jakoś nigdy ani ja ani moja rodzina nic nie 'złapaliśmy' od tego mięcha.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

A od ilu lat sama jadasz mięso i kroisz je na deskach? :mrgreen: Każdy nie-wegetarianin, barfujący czy nie na codzień ma styczność z surowym mięsem. I zapewne mało kto stosuje jakieś specjalne zabiegi dezynfekujące. U moich rodziców też się zawsze po prostu myło. Ja sama lubię przelać wrzątkiem. Deski mam drewniane i jakoś po prostu lepiej się z tym czuję. Ale robię to bez względu na to czy kroiłam dla psa czy dla rodziny. Surowe mięso to surowe mięso :lol:
Awatar użytkownika
catsitterka
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2013-04-16, 23:33
Lokalizacja: Kraków

Post autor: catsitterka »

Prawdę mówiąc z takimi ilościami surowego mięsa jeszcze nie miałam do czynienia :D Pomysł z wrzątkiem mi się podoba. Dzięki :)
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

ciocia_mlotek pisze:Ja deski do krojenia, na których kroję mięso (nieważne czy dla siebie czy dla psa - mieso to mięso) po umyciu przelewam też wrzątkiem
Mnie się zdarza czasami przemyć deskę wodą z octem lub przetrzeć plasterkiem cytryny, zwłaszcza w przypadku dużych drewnianych desek, które dłużej schną. Zawsze bardziej boję się grzybków niż bakterii.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

A widzisz jak dobrze przelane gorącą wodą to ona szybko paruje :)
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

ja myję czasem w zmywarce
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
rEni
Moderator
Posty: 247
Rejestracja: 2013-04-10, 00:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: rEni »

a co myślicie o przetarciu sodą kuchenną? Dla ludzi to trujące nie jest, ale dla zwierząt?

a potem wrzątkiem.

mój dziadziu wcierał w drewniane deski sól kuchenną albo taką grubą, ja tego nie robię gdy kroję dla kotów, bo się obawiam, że ta sól zostanie gdzieś w desce i potem będzie spożyta, ale swoje deski czyszczę solą.
Awatar użytkownika
rEni
Moderator
Posty: 247
Rejestracja: 2013-04-10, 00:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: rEni »

doczytałam w między czasie na forum, że jeden z kotów forumowych przeszedł przez zatrucie sodą, więc może jednak lepiej nie czyścić deski sodą kuchenną
Awatar użytkownika
catsitterka
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2013-04-16, 23:33
Lokalizacja: Kraków

Post autor: catsitterka »

Powoli zaczynam się przyzwyczajać do obcowania z surowizną. Pierwszy szok minął, nikomu nic się nie dzieje, koty są zadowolone, więc może faktycznie nadmierna ostrożność nie jest konieczna. Ale w dalszym ciągu podoba mi się pomysł z wrzątkiem :)
ODPOWIEDZ