Zamówiłam w firmie robiącej namioty (tej samej co Sandra) stelaż pod wymiar balkonu. Siatka z wykończonym brzegiem zamówiona też pod wymiar w firmie robiącej sieci rybackie jest naciągnięta na rurki od stelażu (wymaga to trochę czasu ale wydaje mi się, że jest bardziej odporne na odłączenie siatki od stelaża niż przypinanie opaskami). Siatka jest naciągnięta na dwóch bokach stelaża (balkon narożny) oraz pod podbitką (z dość miękkiego panelu z tworzywa, więc gdyby Rico udało się wspiąć po siatkce mógły górą się wydostać przy odrobinie uporu - a uparty łobuz baaardzo
Panele pod dachem
Dodatkowo w oknie zamontowana zrobiona na zamówienie metalowa moskitiera z wyjściem dla kotów (coby różne robactwo nie leciało) - na fotce Rico pierwszego dnia przy testowaniu przejścia (na fotce podklejona klapka od wyjścia). Koty po jednym dniu nauczyły się wychodzić przy opuszczonej klapce. Metalowa siatka w moskitierze jest bardzo sztywna, tak że drzwiczki doskonale się trzymają.

Ogólnie zabezpieczenie balkonu jest super pomysłem (polecam każdemu) - koty są wniebowzięte i praktycznie całe popołudnie i pół nocy spędzają na świeżym powietrzu i bardzo im się to podoba, w szczególności łapanie much na balkonie
Konstrukcja ma tę zaletę, że jest w pełni demontowalna i nie wymaga wiercenia żadnych dziur w ścianach ani terakocie na balkonie (na wszelki wypadek poprosiłam o zamocowanie blaszek do przykręcenia do ściany, ale w tym przypadku akurat nie było to konieczne - stelaż jest bardzo sztywny i bardzo dobrze wpasowany w balkon. Jednoosobowe złożenie całości zajęło mi 2,5 godziny

