Siatki, woliery, kotoodporne ogrodzenia posesji
Moje kociska dorobiły się dzisiaj siatki na balkonie
Rico już chyba z 3 godziny jak stamtąd nie schodzi
Obecność siatki co prawda chyba niezbyt przypadła mu do gustu, no ale jak się nie ma co się lubi to sie lubi co się ma
Próbował testować siatkę pod kątem wspinania ale nie za bardzo mu szło
(na szczęście).
Rico już chyba z 3 godziny jak stamtąd nie schodzi
Obecność siatki co prawda chyba niezbyt przypadła mu do gustu, no ale jak się nie ma co się lubi to sie lubi co się ma
Próbował testować siatkę pod kątem wspinania ale nie za bardzo mu szło
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Sandra, u mnie balkon nie taki zazieleniony i ładny jak u Ciebie
na razie pusty i łysy. Oprócz wiklinowej szafki która przed chwilą przyniosłam i do której się Rico przykleił, nic nie ma.
Tam nawet problem zawiesić coś na ścianie, bo ocieplone styropianem i co najmniej 15 cm kołki trzeba byłoby dawać
Ale postaram się jutro coś pstryknąć - dzisiaj robiłam fotki ale panowie się zadkami poodwracali do obiektywu
W kazdym razie Rico jak wyszedł na balkon po 14-ej, tak przyszedł do domu tylko na kolację
Skippi wpadł na 2 godziny się zdrzemnąć.
W tej chwili leżą i chłoną uroki nocy. A dla mnie komary lecą bo zamówiłam moskitierę metalową z taką uchylną klapką, ale mi jeszcze facet nie zrobił, muszę się przypomnieć w poniedziałek.
Tam nawet problem zawiesić coś na ścianie, bo ocieplone styropianem i co najmniej 15 cm kołki trzeba byłoby dawać
Ale postaram się jutro coś pstryknąć - dzisiaj robiłam fotki ale panowie się zadkami poodwracali do obiektywu
W kazdym razie Rico jak wyszedł na balkon po 14-ej, tak przyszedł do domu tylko na kolację
W tej chwili leżą i chłoną uroki nocy. A dla mnie komary lecą bo zamówiłam moskitierę metalową z taką uchylną klapką, ale mi jeszcze facet nie zrobił, muszę się przypomnieć w poniedziałek.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Moje koty jak tylko wyjdę na taras wiszą na moskitierze na drzwiach tarasowych (niestety, Tygrys- ponad 5 kg kota - porobił dziurki). No a poza tym skubańce nauczyły się otwierać moskitierę mimo podwójnych magnesów 
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
Mark Twain
Panterowo, ale jakie magnesy... Do takich rzeczy tylko gwoździe czy wkręty. Rozumiem, że szkoda zniszczyć np. ścianę czy podbitkę dachową, no ale jak się chce mieć to solidnie zrobione i ma to być przede wszystkim kotooporne, to trzeba poświęcić ścianę, podbitkę, okno, itp. Nawet kafelki na tarasie, tu też nie ma przebacz
Także chciałem zrobić moskitierę na tarasie, ale jest absolutny sprzeciw. Coż, zastosowałem alternatywne, nieco komiczne i poniżające kota
rozwiązanie.
Także chciałem zrobić moskitierę na tarasie, ale jest absolutny sprzeciw. Coż, zastosowałem alternatywne, nieco komiczne i poniżające kota
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Znaczy się trzeba koty na taras wypuścićPanterowo pisze:Moje koty jak tylko wyjdę na taras wiszą na moskitierze na drzwiach tarasowych (niestety, Tygrys- ponad 5 kg kota - porobił dziurki). No a poza tym skubańce nauczyły się otwierać moskitierę mimo podwójnych magnesów
Sojuz - ja na tarasie postawiłam wolierę dobraną rozmiarem i żadnych dziur w ścianach, podbitkach itp. nie ma. W wolnej chwili zamieszczę fotki w wątku o siatkach i wolierach.
Moskitiery w oknach są mocowane takimi zaczepami.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Skipper skopiowałam do tego wątku twój post tez pasuje. Sandra
Rico dzisiaj w nocy wypatrzył, że na zewnątrz okna pająk zrobił pajęczynę. I niech mi ktoś powie, że nie mam wysportowanego kota...
PS. Metalowa moskitiera wytrzymała spokojnie 4 kg kota, ale mimo wszystko wolałam pająka wyeksmitować z obawy przed zapędami łowieckimi Rico...
Rico dzisiaj w nocy wypatrzył, że na zewnątrz okna pająk zrobił pajęczynę. I niech mi ktoś powie, że nie mam wysportowanego kota...
PS. Metalowa moskitiera wytrzymała spokojnie 4 kg kota, ale mimo wszystko wolałam pająka wyeksmitować z obawy przed zapędami łowieckimi Rico...



