Człowiek - to brzmi dumnie ?
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Isabelle - bulterier nie jest na liście ras agresywnych/groźnych. Tak zbaczając z tematu
Użytkowość - bardzo by się z tobą spierali własciciele psów pracujących. Liczy się zarówno rasa (predyspozycje) jak i praca hodowlana (nie na wygląd a pod względem użytkowości właśnie). Tu nieaportujący aporter przez hodowce psów pracujących nigdy nie byłby np dopuszczony do rozrodu. Choćby najpiękniejszy na świecie :). Użytkowość stanowczo nie jest wyświechtanym słowem.
Rankingi inteligencji czy różnego rodzaju predyspozycji nie są kretynizmem o ile są sensownie ogarniane. To nie jest mit, że różne rasy mają takie czy inne predyspozycje. Predyspozycje a nie wpoone i niezmienialne cechy charakteru
Użytkowość - bardzo by się z tobą spierali własciciele psów pracujących. Liczy się zarówno rasa (predyspozycje) jak i praca hodowlana (nie na wygląd a pod względem użytkowości właśnie). Tu nieaportujący aporter przez hodowce psów pracujących nigdy nie byłby np dopuszczony do rozrodu. Choćby najpiękniejszy na świecie :). Użytkowość stanowczo nie jest wyświechtanym słowem.
Rankingi inteligencji czy różnego rodzaju predyspozycji nie są kretynizmem o ile są sensownie ogarniane. To nie jest mit, że różne rasy mają takie czy inne predyspozycje. Predyspozycje a nie wpoone i niezmienialne cechy charakteru
bo york to terier.
co do użytkowości...fajny pomysł i może w innych rasach to ma sens. W północniakach to absurd (nie pamiętam dokładnie, ale to 5 czy 10km, które pies ma przejść. W dowolnym tempie i bez obciążenia). Znam kilku hodowców malamutów, którzy szczerze mówią, że ich psy są na wystawy a nie do biegania....
Ale o hodowlach to sobie można.... są prawdziwe hodowle, które robią coś z pasji. No i są fabryki psów z rodowodem.
co do użytkowości...fajny pomysł i może w innych rasach to ma sens. W północniakach to absurd (nie pamiętam dokładnie, ale to 5 czy 10km, które pies ma przejść. W dowolnym tempie i bez obciążenia). Znam kilku hodowców malamutów, którzy szczerze mówią, że ich psy są na wystawy a nie do biegania....
Ale o hodowlach to sobie można.... są prawdziwe hodowle, które robią coś z pasji. No i są fabryki psów z rodowodem.
Paulinka i Dieselek
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ja tak jak Meri,nie znam się na hodowli psów,bo te które żyły kiedyś w naszym domu to tzw.pieszczochy zalizujące człowieka na śmierć i tak samo przyjazne dla innych zwierząt w tym kotów.Dlatego uważam ,że wszelkie bulowate jak je nazywacie mimo,że przyjacielskie w domu,ale agresywne wobec innych zwierząt powinny być wyprowadzane w kagańcu i już.
Niestety sprawa pseudohodowli to ciągle problem.
Ciekawe jaki dalszy ciąg będzie mieć ta sprawa...zapewne jednak bez większych konsekwencji dla bezmózgowca.
Ciekawe jaki dalszy ciąg będzie mieć ta sprawa...zapewne jednak bez większych konsekwencji dla bezmózgowca.
Więcej informacji na ten temat: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... F130609539
...inexplicable catness...
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Tufitko - właśnie przy spanielach trzeba bardzo rozważnie wybierac hodowlę z której chcemy szczenię. To rasa bardzo modna od zawsze. Niestety bardzo obciążona zdrowotnie - najgorszy ich problem to Rage Syndrom - choroba psychiczna polegająca na nagłych i nie spowodowanych niczym konkretnym atakach agresji do wszystkiego i wszystkich wokół - najczęściej do właścicieli bo zawsze pod ręką. Najczęsciej jest to przypadłość spanieli złotych.Tufitka pisze:Też temu zaprzeczam. Nigdy nie miałam rasowego zwierzaka. Owszem kiedyś chciałam mieć spaniela, ale nie miałam. I dobrze, w późniejszym czasie, mieli znajomi - musieli uśpić, bo na nich się rzucał i gryzł![]()
Pierwszy mój pies - kundelek - od szczeniaka wzięty od znajomych, którzy przygarnęli szczenną sunię.
Druga sunia syna jako 8 tygodniowe szczenię wzięta z Palucha (obecnie ma 13 lat)
Od zeszłego roku oprócz suni mam dwie kotki w domu - wszystkie rasowe dachowce a w tym roku 1,5 miesiąca dołączyła do nas (na tymczasie - ale zostanie na stałe) kicia znaleziona na ulicy - też rasowy dachowiec.
Dla mnie są najpiękniejsze.
Inne stworzenia również są piękne.
To tak gwoli wyjasnienia...
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
-
anna187