Kazia pisze:Jeśli trzeba kota szczepić na bialaczkę i wsciekliznę, zalecenie "hamerykańskie" sa takie, żeby szczepić w tylną nóżkę jak najniżej.
O tak, żeby w razie czego można było nóżkę uciąć

W tym artykule co podałam piszą, żeby na wściekliznę szczepić w prawą nóżkę, a na białaczkę w lewą. Od razu większa szansa na pozbawienie kota obu nóżek
Sihaya pisze:do zarażenia niezbędny jest kontakt bezpośredni.
Rozumiem, że nie będziesz puszczała swoich kotów samopasem. Jeśli tak, to w takiej sytuacji szczepienie nie jest bezwzględną koniecznością.
Koty na dworze chodzą tylko i wyłącznie w szelkach, na smyczy
Chodzi o to, że na miejscu jest kot domowy (wykastrowany), ale biegający wszędzie gdzie go oczy poniosą. Muszę podpytać, czy kot był kiedykolwiek szczepiony i na jakie choroby.
Z drugiej strony ponoć jest bardzo obrażalski, więc niewykluczone że zniknie na czas pobytu nowych rezydentów albo będzie kanałami chodził
