Szczepić/nie szczepić?

Metody leczenia i diagnozowania chorób, interpretacja wyników badań, profilaktyka
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Szczepienia kota przeciwko wściekliźnie i białaczce

Post autor: Skipper »

Czy ktoś z Was szczepił kota przeciwko wściekliźnie i białaczce ?
Zastanawiam się nad tym, ponieważ koty prawdopodobnie pojadą ze mną na urlop i miałyby styczność z kotem domowym ale luźno biegającym :-?

Przeraził mnie nieco artykuł o mięsakach poszczepiennych. Co prawda datowany na 2004 r. ale czy coś się w tej materii zmieniło ?

Będę niezmiernie wdzięczna za praktyczne info od osób szczepiących koty przeciwko w/w chorobom :kwiatek:
Zdarzały się jakieś powikłania po szczepieniach :roll: ?
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Kazia
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

U mnie się nie zdarzyły, ale moja wetka miala takie koty.
Z tego co mówi, wcale nie są takie rzadkie te mięsaki.
Jeśli trzeba kota szczepić na bialaczkę i wsciekliznę, zalecenie "hamerykańskie" sa takie, żeby szczepić w tylną nóżkę jak najniżej.
Awatar użytkownika
Sihaya
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Winą za powstawanie mięsaków obarczane są te wstrętne adjuwanty, w których zawieszone są szczepionki.
Poza tym oba rodzaje szczepionek są bardzo obciążające dla układu odpornościowego i ich wstrzyknięcie może w przyszłości prowadzić do bardzo nieprzyjemnych dla kota konsekwencji np. toczeń układowy, alergie skórne i pokarmowe, astma.
Rozważyłabym zatem sensowność szczepienia, zwłaszcza że każda z wymienionych przez Ciebie chorób nie przenosi się areogennie, do zarażenia niezbędny jest kontakt bezpośredni.
Rozumiem, że nie będziesz puszczała swoich kotów samopasem. Jeśli tak, to w takiej sytuacji szczepienie nie jest bezwzględną koniecznością.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Kazia pisze:Jeśli trzeba kota szczepić na bialaczkę i wsciekliznę, zalecenie "hamerykańskie" sa takie, żeby szczepić w tylną nóżkę jak najniżej.
O tak, żeby w razie czego można było nóżkę uciąć :evil: W tym artykule co podałam piszą, żeby na wściekliznę szczepić w prawą nóżkę, a na białaczkę w lewą. Od razu większa szansa na pozbawienie kota obu nóżek :evil:
Sihaya pisze:do zarażenia niezbędny jest kontakt bezpośredni.
Rozumiem, że nie będziesz puszczała swoich kotów samopasem. Jeśli tak, to w takiej sytuacji szczepienie nie jest bezwzględną koniecznością.
Koty na dworze chodzą tylko i wyłącznie w szelkach, na smyczy ;-)
Chodzi o to, że na miejscu jest kot domowy (wykastrowany), ale biegający wszędzie gdzie go oczy poniosą. Muszę podpytać, czy kot był kiedykolwiek szczepiony i na jakie choroby.
Z drugiej strony ponoć jest bardzo obrażalski, więc niewykluczone że zniknie na czas pobytu nowych rezydentów albo będzie kanałami chodził :mrgreen:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
zenia
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

Kazia pisze:U mnie się nie zdarzyły, ale moja wetka miala takie koty.
Z tego co mówi, wcale nie są takie rzadkie te mięsaki.
Jeśli trzeba kota szczepić na bialaczkę i wsciekliznę, zalecenie "hamerykańskie" sa takie, żeby szczepić w tylną nóżkę jak najniżej.
mięsaki wogóle są dosc częstym schorzeniem niestety -że tak odbiegne od świata zwierzęcego

ja szczepiłam nie raz na wściekliznę ,szczepie kocieta przekraczające granice
też szczepiłam na białaczke pare lat temu
obecnie nie
jak na razie ok
Kazia
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Lepszy żywy kot bez nózki niż martwy kot z nóżką.

Mięsaki poszczepienne, podobno, to 3-6 przypadków na 10 000 (ale te liczby są sprzed ładnych paru lat, może teraz są inne statystyki). Jesli kot jest regularnie szczepiony na białaczkę/wsciekliznę co roku, to szansa zlapania mięsaka rośnie kilkanaście razy co najmniej.
Jest mało prawdopodobne, że domowy wychodzący kot zarazi sie wścieklizną...chyba że w okolicy byly przypadki zachorowania, tego sie można chyba dowiedzieć ?
Na bialaczkę można wychodzącemu kotu zrobić test, ale bialaczka to "choroba miłości" zakazenie następuje przez bliski kontakt, lizanie, wspólne miseczki.
Innym aspektem jest to co napisala Sihaja, podobno również częste szczepienia (ale to juz na wszystkie choroby) mogę się przekladać na późniejszą niewydolność nerek, które muszę te wszystkie obce białka przerobić.
Nie mówię, żebyś nie szczepila, tylko rozważyła te wszystkie możliwości.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Kazia pisze:Lepszy żywy kot bez nózki niż martwy kot z nóżką.
Nie mówię, żebyś nie szczepila, tylko rozważyła te wszystkie możliwości.
Bardzo dramatyczny wybór jeśli chodzi o te nieszczęsne nóżki :cry:
A właściwie chyba łapki.
Właśnie rozważam wszystkie możliwości i nie wiem czy nie najlepszą będzie zostawienie na te kilka dni kotów w jakimś hotelu :roll:
Ostatnio zmieniony 2013-05-03, 14:51 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
fuzjana
Posty: 24
Rejestracja: 2013-05-30, 19:22
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: fuzjana »

Zatem ja mam pytanie.

Czy powinnam szczepic mojego Jeromiego na cokolwiek? Jezeli mam zamiar z nim wyjsc na dwor, gdy pogoda sie polepszy.
Kazia
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Wg mnie, ze wszystkich szczepień, najważniejsza jest panleukopenia.
Ponieważ to można przynieść na butach, zlapać w trawie, jest bardzo zaraźliwe, i jeśli w Twojej okolicy jakiś kot na to chorowal, to Twój na spacerze ma duże szanse zlapać.
Niestety, teraz już nie ma osobnej szczepionki na panleukopenię, więc trzeba szczepić skojarzonymi z katarami.
Szczepienie daje odporność jeśli jest wykonane w czasie, kiedy juz "splyną" z kociaka matczyne przeciwciała, czyli na pewno po 16 tygodniu życia. Wtedy wystarczy zaszczepić jednorazowo. Powinno sie je powtórzyć po ok roku. Potem, to juz wybór opiekuna. Wg różnych źródeł, panleukopenia daje odporność na od 2 do 6 lat...ale nawet kot zaszczepiony tylko w mlodości jakąś tą odporność juz ma na cale życie.
Tak więc decyzja należy do Ciebie, poczytaj ogólnie na temat szczepień, i wtedy zdecyduj.
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Spytaj weta, jakie obowiązkowe szczepienia(czy są) trzeba zrobić wychodzącemu kotu. W Polsce obowiązkowe jest szczepienie przeciwko wściekliźnie.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
anna187

Post autor: anna187 »

Dla kota w Polsce nie ma żadnych obowiązkowych szczepień !
Awatar użytkownika
zenia
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

wścieklizna jest obowiazkowa tylko dla psów chyba
dla kota nie

mus tylko te które jada zagranice lub wystawę
ale to inny mus
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Nie jestem tak do końca pewna ale wydaje mi się, że PKP wymaga aby koty przewożone w pociągu były szczepione przeciwko wsciekliźnie :roll:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
zenia
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

tyle razy jechałam z kotem pociągiem,nikt nawet nie zainteresował sie co wioze i z jakimi szczepieniami
biletu tez nie kupujesz dla kota (w transporterze)
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Zeniu, u mnie też się nikt nie interesował. Ale jak w zeszłym roku wiozłam 3-miesięcznego Rico Intercity to pamiętam jak kupowałam bilet, przy kasie wisiał regulamin i było coś o wściekliźnie u przewożonych zwierząt. Bo jeszcze kombinowałam, że jakby konduktor się czepił to Rico był jeszcze wtedy za młody na takie szczepienie.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
ODPOWIEDZ