Czy naszło Cię to tak bez widocznej przyczyny czy po jakimś dużym wysiłku?Terhie pisze:A możemy podyskutować o głodzie cukrowym?
Pamiętam to uczucie - zwykle nie jadam słodyczy, ale w okresie forsownych wypraw w górach rzucaliśmy sie nawet na stare, zleżałe i twarde jak kamień cukierki - groszki, zalegające wystawy w kioskach ruchu.
A propos skrobi - przykład z mojego podwórka.
Odchudzałam się bez specjalnych diet i preparatów rezygnując tylko z pieczywa, klusek, ziemniaków itp. No i oczywiście oglądałam starannie wszelkie etykietki na musli, płatkach, śmietanach i jogurtach eliminując te z zagęstnikami skrobiowymi i tym podobnymi dodatkami. Pojęcia nie miałam, do czego potrafią dodawać skrobię.
Trochę się pokatowałam (bo lubię pieczywo), ale w parę miesięcy zrzuciłam ponad 10 kg. Tłuszczów nie ograniczałam.
Niestety, albo praca albo ruch; więcej pracowałam to i obrosłam w ciałko...
Niestety, ciasta drożdżowe mojej Mamy to za duża pokusa, więc z wiosną znowu zaczynam akcję.