uparty "nie mięsożerca"

Awatar użytkownika
Maciek
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2011-10-22, 10:24
Lokalizacja: Łowicz

uparty "nie mięsożerca"

Post autor: Maciek »

witam od paru tygodni próbuję przestawić mojego "nie mięsożercę" na mięsko i nic :-(
próbowałem wszelakich mięs i sposobów, uparty jak osioł :-(
po konsultacji z Anathea zaczął jeść ale tylko mięso drobiowe, no ale przecież na samych drobiu nie może być. Nie wiem co robić :-( POMÓŻCIE...
iceangel
Moderator
Posty: 49
Rejestracja: 2011-10-02, 22:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: iceangel »

lepiej żeby przez jakiś czas był tylko na drobiu niż kontynuować karmienie suchą karmą. Kompletne przestawienie kota na pełny barf może trwać nawet kilka miesięcy. W im mniejszych dawkach podaje się nowe dodatki (suplementy/mięso), tym większa szansa, że kot nam się nie obrazi.

Jakie sposoby już wypróbowałeś?
Obrazek Zapraszamy na bloga!
Awatar użytkownika
harpia
Moderator
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Spokojnie, opisz jak zaczynałeś przestawiać, od małego nie jadł mięsa, tylko suchą karmę?
Czy wiesz czym był karmiony w hodowli? (jeżeli z takowej jest bo jak sklepowy to lipa)
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Awatar użytkownika
Maciek
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2011-10-22, 10:24
Lokalizacja: Łowicz

Post autor: Maciek »

fredryk ma ok 2,5 roku, adoptowałem go od ludzi którzy karmili go wyłacznie karmą dla kotów ( na dodatek tą najtańszą). U mnie jest ok 1,5 roku. Dostawał karmę dla fretek... Trochę się wdrążyłem w temat B.A.R.Fu no i postanowiłem go odzwyczaić od karmy. Cały proces trwa już ok 5 miesięcy z lekkimi przerwami( przerwy dlatego że wcale nie chciał jeść mięsa więc musiałem wrócić do podawania tylko karmy). Na początku wprowadzałem małe ilości ok 20-40g zjadał. Później zwiększyłem do 50-60 i już zaczęły się schody( oczywiście zwiększając porcję mięsa zmniejszałem porcję karmy). Przestał zjadać mięso, tylko suchą karmę. I tak przez 2 tygodnie. Codziennie wyrzucałem mięso... Próbowałem podawać: wołowine, indyka, kurczaka, królika, rybe i nic...na początku jadł tylko drób. teraz już nawet nie chce na to patrzeć.
iceangel
Moderator
Posty: 49
Rejestracja: 2011-10-02, 22:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: iceangel »

metody, które sprawdziły się u mnie to:

1-dniowe głodówki (bezpieczne dla zdrowego kota, dłuższe budzą mój sprzeciw)
smakołyki, którymi posypywałam mięsną mieszankę z suplementami, głównie, żeby zabić zapach

na początek warto podawać albo samo mięso, albo mięso z suplementami podstawowymi, np sam easy barf lub sam feline complete, tak aby nie dodawać zbyt wielu nowych smaków

w zależności od tego za czym kot przepada można posypać mięso:
mlekiem w proszku
bakteriami probiotycznymi
zmieloną suchą karmą
olejem z łososia
odrobiną oleju z puszki sardynek (niedobre na dłuższą metę, ale skuteczne)
lysine
beta glukanem
karmą w proszku dla rekonwalescentów
mlekiem dla kota o silnym zapachu, jak Gimpet
płatkami suszonego łososia Cat Caviar
liofilizowaną wątrobą
drożdżami w proszku
sproszkowaną krwią

Koty mają bardzo różna gusta, warto znaleźć coś za co kot dałby się pokroić i stosować to jako wisienkę na barfie :) niedużo, tylko na smak lub zapach

z mięsa niektóre koty bardzo lubią podroby lub tłuszcz (z gęsi/kaczki) umieszczony na wierzchu mieszanki. Jedna z moich kotek lubi tylko zmielone skrzydła kurczaka, przemawia widać do niej mieszanka mięsa, krwi i tłuszczu ze skóry, każde inne mięso jest beee i fuuu, więc daję jej mieszanki osobno, ze skrzydłami na wierzchu, polane olejem z wątroby rekina (jej najnowsza miłość kulinarna)

Kluczem do przestawienia kota na barfa jest cierpliwość, i tak wykonałeś już ogromną pracę i powinieneś być dumny, kota, który zaczynał na taniej, nafaszerowanej chemią karmie bardzo trudno jest nauczyć jeść mięso, Ty już wykonałeś pierwszy krok.

Myślę, że wypracujesz szybko własne metody, które chętnie poznamy, ja na przykład nadal walczę z jedną kotką aby przekonała się do barfa. Pozostała 7 wciąga nosem ;P

Trzymam kciuki!!
Obrazek Zapraszamy na bloga!
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Iceangel, z tego co się zorientowałam to Maciek ma fretkę :lol:.

Ale oczywiście sposoby zachęcenia fretki do zmiany diety na mięsną mogą być całkiem podobne do tych, jakie stosujemy wobec kotów, albo i takie same. Więc twoja omyłka nie jest aż tak istotna ;-).

Maciek, witaj na Forum :-D.
Myślę, że spokojnie i powoli jakoś dasz radę. Z tego co piszesz, to twój Fryderyk potrafi być co najmniej tak uparty jak nasze koty ;-). Czy czytałeś już moje opracowanie o metodach przestawiania kotów na BARFa?:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=268
Wprawdzie dotyczy kotów ale może znajdziesz tam jakąś inspirację do własnych sposobów i działań, które mogą zaskutkować w przypadku twojej fretki. No i poczekaj jeszcze, co harpia napisze. Ona ma duże doświadczenie z fretkami, więc może coś wymyśli :mrgreen:.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
iceangel
Moderator
Posty: 49
Rejestracja: 2011-10-02, 22:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: iceangel »

ups :) przepraszam, przypadłość kociarza, tylko koty w głowie :)

jak to jest z tymi zwierzakami, że takie uparte, mieszka człowiek z bezwzględnymi mięsożercami jak koty i fretki i musi je przekonywać do mięcha :twisted:
Obrazek Zapraszamy na bloga!
Awatar użytkownika
harpia
Moderator
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Nie wolno głodzić fretki tak jak kota, ma dużo szybszy metabolizm i taka 24 godzinna głodówka może odbić się na zdrowiu.

Moje fretki praktycznie same przechodziły na mięso (te, które przyjechały do mnie jako suchożery) jakoś specjalnie nie starałam się uczyć jeść mięso, pod tym względem stadko to duży plus, jakaś tam wzajemna konkurencja o lepsze kąski motywuje.

Suchojady przyjaciół przestawiałam zaczynając od... gerberka, gotowałam standardowego gerberka, którego i moje gadziny czasami dostają, uparciuchowi dawałam na początek przy pomocy łyżeczki, albo z palca by poznał smak, ważne by wtedy odstawić suchą karmę na dzień, takie podkarmianie gerberkiem stosowałam 3x dziennie (nic na siłę, ale po 2 dniach zwierzak sam wykazywał chęć jedzenia), suchą karmę zostawiałam na noc.
Po tygodniu gerberka zaczęłam zmieniać jego skład, porcję dzieliłam na pół i do połowy wrzucałam trochę surowego mięsa, miksowałam i podawałam, zwierzak miał poznać smak mięsa. Kilka dni takiej mikstury i przychodził czas na surowiznę, miksowałam kawałek mięska w rosołku lub z wodą (ciepła, przegotowaną), dodawałam żółtko do smaku (które często daję z gerberem) i taką papkę dawałam zwierzakowi, na początku z palca a później już sam zlizywał z talerza.
Z czasem do miksowanego mięsa dodawałam mielone, później grubo mielone aż w końcu przestałam miksować a na talerzu lądowało krojone mięso, tu wchodziłam z uporem, albo to, albo nic, na ogół śniadanie z fochem skutkowało kolacją zjedzoną.
Od pewnego czasu do krojonego mięsa dodawałam kawałek mięska z kością, plasterek szyjki tak do wyboru, z czasem i to zaczęło znikać.
Średnio zajmowało mi to na luzie 3 tygodnie, znajomy przywoził suchojada a odbierał z hoteliku drapieżnika :twisted:

Były też inne fretki, którym trzeba było suche obrzydzić, ale to już inna opowieść 8-)
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Awatar użytkownika
Maciek
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2011-10-22, 10:24
Lokalizacja: Łowicz

Post autor: Maciek »

Tego nie próbowałem... Młody dostawał krojone mięso, co prawda bardzo drobno, no ale jednak krojone... Spróbuję z mielonym, może chętniej na nie spojrzy ;-)
Awatar użytkownika
Maciek
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2011-10-22, 10:24
Lokalizacja: Łowicz

Post autor: Maciek »

Edit:
W poprzedni post wdarł się lekki błąd. Młodego od 2 miesięcy przestawiam na B.A.R.F, nie od 5
Awatar użytkownika
Maciek
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2011-10-22, 10:24
Lokalizacja: Łowicz

Post autor: Maciek »

iceangel pisze:ups :) przepraszam, przypadłość kociarza, tylko koty w głowie :)

jak to jest z tymi zwierzakami, że takie uparte, mieszka człowiek z bezwzględnymi mięsożercami jak koty i fretki i musi je przekonywać do mięcha :twisted:
Czy kot czy pies czy fretka, różnicy dużej nie ma :-D choć nie powiem moją sunie ( prawdopodobnie w typie łajki zachodniosyberyjskiej) było łatwiej na B.A.R.F przestawić. Gorzej z tym uparciuchem :-P
Awatar użytkownika
Maciek
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2011-10-22, 10:24
Lokalizacja: Łowicz

Post autor: Maciek »

dagnes pisze: Maciek, witaj na Forum :-D.
Myślę, że spokojnie i powoli jakoś dasz radę. Z tego co piszesz, to twój Fryderyk potrafi być co najmniej tak uparty jak nasze koty ;-). Czy czytałeś już moje opracowanie o metodach przestawiania kotów na BARFa?:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=268
Dzięki za przywitanie, nie jeszcze nie czytałem. Jak wrócę do domu dokładnie to przeanalizuję ;-)
Awatar użytkownika
Maciek
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2011-10-22, 10:24
Lokalizacja: Łowicz

Post autor: Maciek »

Harpia, czy gerberek o ktorym piszesz to ten sam co podaje się małym dzieciom czy to coś innego?
Wczoraj podałem mu mielonego kurczaka z olejem lnianym i odrobiną alg. Został kurczak :-(
Awatar użytkownika
harpia
Moderator
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Nie dziwie się, ze nie chce, zjadłbyś mięso z olejem? ;)
Nie dawaj mu oleju, obciążasz tylko wątrobę i nerki a to sam olej nie podnosi smakowitości tylko ją obniża.

Zacznij od czystego mięsa, bez dodatków, nic się mu nie stanie przez ten czas, mięsko mieszaj co najwyżej z odrobiną żółtka i kapką wody, żeby nie było zwarte i suche.

Gerber robię w domu (woda, kurczak, rozgotowane, kości wyjęte, zmiksowane), kupne to w większości warzywa.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Awatar użytkownika
Maciek
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2011-10-22, 10:24
Lokalizacja: Łowicz

Post autor: Maciek »

Ale co najdziwniejsze, że właśnie olej z tymi algami zlizał z mięsa a kurczaka zostawił...
ODPOWIEDZ