Zamarznięte zamówienie z karmą

Analizy karm, opinie, dyskusje o żywności komercyjnej i jej producentach
ODPOWIEDZ
astonia
Moderator
Posty: 19
Rejestracja: 2011-09-22, 08:38
Lokalizacja: Kraków

Zamarznięte zamówienie z karmą

Post autor: astonia »

No i stało się. Otwieram paczkę z zooplusa, pełna nadziei jak kota przyjmie Hermannsa bio, i podcina mi skrzydła - jedna z saszetek tejże karmy jest niewątpliwie przymrożona, żeby nie powiedzieć trzeszczy mi pod palcami :confused: Reszta zimna jak skała, ale ok.

I co dalej? Ryzykować sensacjami kuwetowymi i bólem brzuszkowym czy dać spokój?
Choć ciężko dać spokój, bo jednak finansowo się zaangażowałam, nie tylko Hermanns tam był :-| Czy reszta też była zamarznięta i zdążyła oddajać czy tylko tą jedną przymroziło?
Jaka będzie teraz wartość odżywcza tych karm? :cry:
Gdzież do diaska oni mają ten magazyn? W szczerym polu się pytam bez ogrzewania czy to tylko wina spedytora? :hair: :evil:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez astonia, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Zofijówka
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Ja bym nie panikowała. Mięsa kotu nie mrosisz?
astonia
Moderator
Posty: 19
Rejestracja: 2011-09-22, 08:38
Lokalizacja: Kraków

Post autor: astonia »

Mrożę, oczywiście, barfa po przemrożeniu wcina, ale wydawało mi się, że gotowych mrozić się nie powinno, bo jednak tracą na wartości :niewiem:
Awatar użytkownika
Zofijówka
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

A czemu mają tracić więcej niż mieszanka? myślę, że nie ma się czym martwić :tuli:
Awatar użytkownika
harpia
Moderator
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Zostaw saszetkę w temperaturze pokojowej i jak się ogrzeje to daj kotu, nie ma problemu, mnie też się czasem zdarza wrzucić pojemnik z psią puszką za daleko w lodówce i mam zmrożone, zostawiam na talerzu aż się zagrzeje i daje, nic się nie dzieje złego ;-)
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
astonia
Moderator
Posty: 19
Rejestracja: 2011-09-22, 08:38
Lokalizacja: Kraków

Post autor: astonia »

podziękować za otuchę, będziemy zatem jeść :kwiatek:
Awatar użytkownika
megi007
Moderator
Posty: 100
Rejestracja: 2012-04-25, 13:12
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: megi007 »

Ja tak prawie w temacie. Przyszła dzisiaj paczka kurierem, w której między innymi były puszeczki dla kotów. No i ja nie wiem jak te paczki są przechowywane i w jakich warunkach jadą ale mam wrażenie, że puszki są zamrożone a przynajmniej bardzo zmrożone i tu nasuwa się pytanie czy będą one jadalne za jakiś czas? Kupuje je po to, żeby mieć coś w razie skończenia mieszanki/jak zapomnę rozmrozić/zostawiam koty komuś pod opiekę i często jedna partia puszeczek leży dość długo w szafce.
Awatar użytkownika
Sojuz
Moderator
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

megi007, wszystkie produkty puszkowane są sterylizowane i mogą stać w temp. pokojowej, a po otwarciu zwykle do 48h w lodówce. Jeżeli chodzi o rozwój mikroorganizmów to raczej nie masz się co martwić o ile puszki są nadal szczelne. Mogą (ale nie muszą) w nich zajść pewne reakcje fizyko-chemiczne, które prawdopodobnie pogorszą smak/zapach. Generalnie nie zaleca się mrożenia zawartości puszek, bo zawarta w pokarmie woda może rozsadzić opakowanie.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
ODPOWIEDZ