Suszony BARF ?

Awatar użytkownika
Sojuz
Moderator
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Suszony BARF ?

Post autor: Sojuz »

sikora pisze:może w takim razie ktoś opracuje sposób by podsuszyć BARFA , żeby chociaż troche przpominał suchą karmę i czasem nam życie ułatwił...., a kotkom jakąś odmianę dał, żeby nam frytek i ciastek nie podjadały.... :food:
Może nad tym popracuję w ten weekend i zobaczę. Postaram się nie używać wysokich temperatur (poniżej 40 st. Celsjusza) do suszenia, żeby nie ścinać białka i nie niszczyć witamin. Przewiduję, że samo suszenie mięsa będzie energo- i czasochłonne.
Mama mnie zamorduje za zrobienie z jej kuchni laboratorium... :D

[ Komentarz dodany przez: dagnes: 2012-11-28, 18:09 ]
Wątek wydzielony z dyskusji o karmach:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=13039#13039
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Sojuz, łącznie zmieniany 2 razy.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Deirs
Moderator
Posty: 63
Rejestracja: 2012-11-09, 16:21
Lokalizacja: z wyspy...

Post autor: Deirs »

Co do tego suszenia BARF to na pewno jest sposob... W koncu mozna kupic takie (lub w ten sposob reklamowane) karmy, z tym ze wiekszosc ich jest dla psow ...
Przykladowo K9 dla psow : http://www.rigtighundemad.dk/pages/webs ... uid=112563
Instinct: http://www.barfshop.dk/produkter-tips/torfoder/ http://www.safedogshop.dk/group.asp?group=301
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Można suszyć w taki sam sposób, jak robi się to z mięsem ale przy temperaturach 30-40 st.C może to faktycznie zająć wieki.
Awatar użytkownika
Sojuz
Moderator
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

Przeczytałem proces technologiczny tworzenia suchych karm i podejdę do tematu ponownie, bo dzisiejsze suszenie nie bardzo się udało.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Awatar użytkownika
Annazoo
Moderator
Posty: 211
Rejestracja: 2012-04-09, 12:32
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Annazoo »

A jak się suszy mięśo?
Myślałam w kontekście moich drugich śniadań w pracy, nie zwierząt :faja:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Annazoo, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Sojuz
Moderator
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

Stwierdzam, że się udało :-D Mam barfne "chrupki", choć ze względu na pierwszy i ekserymentalny krok, porcja suchej karmy jest do kosza, aczkolwiek zjadliwa...
Oto efekt moich "badań" :lol: :
Obrazek
Nie wyglądają znajomo? ;-)

1. Proces tworzenia suchej masy z gotowej mieszanki (eksperymentalny, czyli niedopracowany):
Ustawić piekarnik z termoobiegiem lub suszarkę do grzybów na temp. 40°C, odmierzyć pożądaną porcję mieszanki. Ułożyć porcję na ceramicznym naczyniu (np. duży talerz) i "rozpłaszczyć" na jak największej powierzchni. Suszyć 6 godzin. Mieszanka powinna stracić ok. 30-50% wilgotności. Porcję zmielić, dwukrotnie przepuszczając przez maszynkę do mięsa. Ponownie "rozsmarować" porcję na jak największej powierzchni i suszyć kolejne 6 godzin. Po wysuszeniu masę zmielić (np. młynkiem do kawy). Za pomocą prasy lub ręcznie, uformować chrupki z sypkiego barfa.

Wnioski:
-nie udało się ręcznie uformować masy w twarde chrupki, są to raczej "karmelki";
-suszenie trwa aż 12 godzin i jest energochłonne;
-suszenie wymaga suszarki do grzybów bądź piekarnika z termoobiegiem;
-można też przeprowadzić liofilizację zamiast suszenia, jednak nie posiadam wymrażarki, chłodnicy, pojemnika ciśnieniowego oraz pompy, czyli całego potrzebnego sprzętu :-P


2. Proces tworzenia suchej masy ze składników (domniemany, niesprawdzony):
Przygotować mięso, podroby oraz ewentualnie kości i wszystko razem zmielić przepuszczając przez maszynkę z coraz drobniejszym sitem lub minimum trzykrotnie z tym samym sitem (to ostatnie nie dotyczy mielenia kości). Odłożyć zmieloną treść do lodówki. Następnie odmierzyć wymagane ilości suplementów (te sypkie i mokre) i wymieszać z żółtkami bardzo dokładnie. Wyjąć mielonkę z lodówki, dobrze zmieszać z miksem jajeczno-suplementowym i "rozsmarować" na jednej lub więcej blach do pieczenia. Wstawić do piekarnika, nastawić temp. 40°C i suszyć 8 godzin. Po wysuszeniu masę zmielić (np. młynkiem do kawy). Za pomocą prasy lub ręcznie, uformować chrupki z sypkiego barfa.

Wnioski:
-proces ten wymaga mniej czasu suszenia niż w przypadku gotowej mieszanki ze względu na mniejszą ilość wody;
-suszenie nie wymaga konkretnych suszarek (piekarnik z termoobiegiem, suszarka do grzybów), mogą być dowolne


Niestety nie zbadałem wilgotności powstałych "chrupek", gdyż nie zważyłem porcji przed procesem. Po prostu zapomniałem :oops: Do formowania "karmelków" posłużyła miareczka 1ml z Ikei oraz nożyk do ucinania nadmiaru uformowanej masy:
Obrazek


Otrzymane "karmelki" przetestowała specjalistka do spraw kontroli jakości - Perełka 8-) :
Obrazek
Werdykt: Nie lubię chrupek, dlatego po otrzymaniu talerzyka nie rzuciłam się, ale popatrzyłam niechętnie. Te chrupki są jakieś takie dziwne, pomyślałam. Pierwszy kęs wyplułam, ponieważ nie było to ani chrupkie, ani miękkie. Coś dziwnego i nowego. Niestety nie zjadłam wszystkiego, ponieważ jakoś dziwnie smakowało. Podejrzewam, że pan spierniczył robotę i podgrzewał w piekarniku mieszankę w zbyt wysokiej temperaturze (35-60°C). Ale mu wybaczę, gdyż było to w warunkach domowych i jeszcze zgarniał ochrzany, że tyle prądu marnuje na jakieś eksperymenty :roll:

Stworzenie nieprzetworzonych termicznie i dobrze zbilansowanych chrupek w warunkach domowych jest możliwe!

Jednakże jest jeszcze sprawa przydatności do spożycia, którą trzeba by określić... Jak wspomniałem, otrzymany produkt nie jest docelowym, więc nie mam jak tego sprawdzić.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

:kiss:

ale prawie udalo sie

podziwiam i gratuluje
Awatar użytkownika
Sojuz
Moderator
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

Ja wiem, czy prawie? To jest bliskie udowodnienia, że z pomocą liofilizacji jest w pełni możliwe stworzenie suchego BARFa bez obróbki termicznej, który jednocześnie byłby o stosunkowo długim terminie przydatności do spożycia.
Z drugiej strony jaki jest sens BARFa w postaci suchej, skoro ma on też dostarczać wody zawartej w pokarmie? Dotyczy to szczególnie nawadniania kotów.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Awatar użytkownika
milena88
Moderator
Posty: 127
Rejestracja: 2011-09-22, 08:18
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: milena88 »

Jaki jest sens, a byłby, czasem warto mieć coś pod ręką, co się nie zepsuje np w podróży na wyjazdach. Wiemy wtedy co zawiera taki susz. Ja jakiś czas temu podczas pierwszych surowizn w 2011r zrobiłam eksperyment i suszyłam wołowinę. Bardzo długi był to proces. Sama zaś kwintesencja z suszonych pasków znikła w zatrważającym tempie. Suszone mięsko bardzo smakowało jak i kotu tak samo mi. Wciągające i wyśmienite cieniutkie kawałeczki.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez milena88, łącznie zmieniany 1 raz.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

W domowych (mieszkaniowych) warunkach można suszyć mięsko? Jak to zrobić? Zdradzisz sposób :kiss:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Tufitka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Daleko temu do suszonego BARFa, ale brakowało mi substytutu chrupków do zabawek edukacyjnych dla kotów. Ususzyłam więc mięso, tworząc mięsne cukiereczki o różnych smakach.

Choć debiutując w kwestii suszonek popełniłam kilka błędów, mięsne cukiereczki i tak spisują się świetnie :food:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Wow, niezle Ci to wyszlo! wyglada bardzo apetycznie, sama bym sprobowala ;-) A zdradzisz jak sie do tego zabralas?
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Serce wołowe, pierś z kurczaka, udziec z indyka, wątróbkę z królika i filet z łososia (łososia nie polecam - za tłusty, żeby się ładnie wysuszył) pokroiłam na niewielkie kawałki (tym razem były jednak trochę za duże - następnym razem zrobię mniejsze), ułożyłam na papierze do pieczenia i wrzuciłam na 12 godzin do ustawionego na 30-40°C piekarnika z lekko uchylonymi drzwiczkami :-)
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

fajna sprawa
a te własnoręczne wydobywanie smakołyków :food: :hura:
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Super to wygląda! Sama suszyłam, ale przy kominku wołowinę, jednak zawsze ktoś próbował ją ukraść... :mrgreen: nie wiem czy w piekarniku przez 12h nie wyjdzie mi cenowo tyle samo co kupienie gotowych przysmaków?
Obrazek
ODPOWIEDZ