Witajcie.
Jestem nowa nie tylko tu na forum ale i w temacie BARFowania.
Miałam plan żeby przestawić kota i psa na częściowy lub pełny BARF (zależnie od funduszy) i coś tam podczytywałam na ten temat myśląc, że spokojnie, nie pali się, mam czas. Kot zadecydował inaczej
Fidel 1,5 tygodnia temu zaczął robić się apatyczny, mało jadł, mało pił, mało się ruszał a do tego trzy razy zwymiotował brązowawym płynem. Okazało się, że ma problemy z wątrobą, jest odwodniony i ma gorączkę.
Podaję wyniki badania krwi sprzed tygodnia:
Morfologia
Leukocyty (6-20) 10.70
Erytrocyty (6.5-10) 8.90
Hemoglobina (6.21-9.31) 7.76
Hematokryt (0.30-0.45) 0.37
MCV (39-55) 41.70
MCHC (18.6-22.3) 20.93
Płytki (300-800)
202
Oznaczenia krwinek białych
Kwasochłonne (2-12) 6
Pałeczki (0-3) 3
Segmenty (35-75) 66
Limfocyty (20-55) 25
Oznaczenia biochemiczne
Aspat (6-44)
171
Alat (20-107)
610
AP (23-107)
205
Glukoza (100-130) 126
Kreatynina (1-1.8) 1.70
Mocznik (25-70) 47
Białko (60-80) 77
Dostawał kroplówki, antybiotyk, lek przeciwgorączkowy i przeciw wymiotny. Do tego zalecono zmianę diety a kiedy zapytałam na jaką to... dostałam ulotkę Royala ;) Przy prawie każdej wizycie był inny lekarz i zawsze słyszałam to samo a jak pytałam o np. surową wołowinę czy kurczaka to słyszałam, że wołowina to złe mięso dla kotów a kurczak ok ale ugotowany. Stwierdziłam, że najwyraźniej nie pogadamy, kupiłam chwilowo worek Hepatilu RC (na pierwszym miejscu w składzie ryż, a jakże, przecież jest taki lekkostrawny...) i usiadłam do komputera.
I tak trafiłam na Wasze forum, z którego teraz informacje, w trybie przyspieszonym, próbuję przyswoić. Tak samo w forum Chatul, które jak rozumiem jest jakby poprzednikiem tego.
Wczoraj kot znów poczuł się źle. Myślałam, że poczeka do środowej wizyty u weta (jesteśmy umówieni na USG wątroby i ogólnie całej jamy brzusznej - na wszelki wypadek) ale dziś wieczorem stwierdziliśmy, że nie ma co czekać i pojechaliśmy do weterynarza. Znów odwodnienie i gorączka więc kroplówka, antybiotyk, przeciwgorączkowy. Jutro pobierzemy mu krew, bo na USG idziemy do weterynarza bliżej domu i tam też chciałabym go leczyć dalej.
Na razie nie mam nawet suplementu dla całkiem początkujących, dopiero będę zamawiać z zooplusa (co mnie boli, bo mam złe doświadczenia z tym sklepem, niestety), więc jeszcze trochę na niego poczekam. Ale mam wołowinę dobrej jakości, mogę kupić kurczaka, indyka, serca drobiowe, mam świetne jajka od "szczęśliwych kurek" własną ręką spod kurzego tyłka zabrane, mogę pójść do apteki po olej z łososia i...
No właśnie. I co jeszcze? Tak jak mówię, FC dopiero zamówię, jutro. Czy od razu coś jeszcze zamówić? Czy kupić coś jeszcze w aptece?
Zapomniałam napisać, że kot jest wieku nieokreślonego (różni weterynarze dawali mu od dwóch do siedmiu lat), nie znam jego przeszłości, oprócz tego, że przez co najmniej rok mieszkał na ulicy zanim go z niej zgarnęliśmy. Ktoś go kiedyś wykastrował ale nie fundacja bo nie ma naciętego ucha. (i tu mały smaczek dla "fanów" weterynarzy- ja oceniłam płeć kota na "chyba facet". po zgarnięciu z ulicy poszliśmy do weta na szczepienia i odrobaczanie i pani weterynarz powiedziała "dziewczynka". ok, dziewczynka to dziewczynka. umówiłam sterylkę w innym miejscu, lekarze podali narkozę, zaglądają pod ogon a tam... ucięte jajka. dobrze, że najpierw spojrzeli, zanim otworzyli kota

stąd właśnie ma imię Fidel, bo Fidel Castro ^^ ).
Fidel w ciągu pół roku przytył 80 gram i waży teraz 3,80kg.
Dostałam od lekarza lek w płynie, Heparenol, miałam podawać 8ml przez 10 dni. Efektu chyba nie przyniósł...
Borze, przepraszam, że tak chaotycznie piszę ale chcę jednocześnie napisać wszystko co ważne i zapytać o tyle rzeczy a jakoś nie umiem tego zebrać w sensowną całość
Zasadnicze pytanie jest takie: Czym karmić Fidela w czasie oczekiwania na FC?
Czy może być mieszanka składająca się z
600g chudej wołowiny
400g kurczaka (z tłuszczykiem?)
3 (?) żółtka
ileś? oleju z łososia
ileś? rozgotowanej marchwi
może dodać łososia?
(100g dziennie w dwóch lub trzech porcjach plus dostęp do suchego - nie jest odkurzaczem)
Czy może kupić na razie coś dostępnego w Kakadu? Na ich (ubogiej) stronie znalazłam takie dwie rzeczy
http://e-sklep.kakadu.pl/produkt-6747/f ... 250.ml.htm oraz
http://e-sklep.kakadu.pl/produkt-805/fl ... 6.30.g.htm ale nie wiem czy jest sens kupować?
Ogólnie z przejściem na BARF nie powinnam mieć problemów bo kot chociaż chętnie chrupie suche (obecnie tego nieszczęsnego Royala ale gdyby to ode mnie zależało to TOTW lub Orien) to zawsze jadł też jedną saszetkę dziennie, w dwóch posiłkach. Tylko przy saszetkach jest wybredny okropnie i najbardziej smakuje mu najgorsze gie pod względem składu. I koniecznie w kawałkach, pasztety są fuj.
Ale kiedy podetknęłam mu surową posiekaną wołowinę i posiekanego kurczaka to tylko było słychać mlaskanie i zaczepiał mnie o więcej.
Teraz też dostał wołowinę (samą) i to była jedyna rzecz, na którą mój chory kot spojrzał.
Jeśli ktoś tu dobrnął to podziwiam i jestem pełna wdzięczności.
A jeśli jeszcze ktoś odpisze i mi pomoże to nie wiem... kwiaty wyślę
Ratunku, co robić!
Dziękuję i pozdrawiam
1000days