Pytania, na które wielokrotnie już odpowiedziano (koty)

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Pytania, na które wielokrotnie już odpowiedziano (koty)

Post autor: dagnes »

W związku z wciąż pojawiającymi się na Forum pytaniami, na które wcześniej wielokrotnie już odpowiedziano, założyłam wątek, który będzie służył jako zlepek tego typu pytań. Zadawanie wciąż tych samych pytań w wątkach merytorycznych, przez Użytkowników nie używających wyszukiwarki powoduje, że wątki przybierają formę tasiemców i całkowicie tracą przejrzystość.
Aby zapewnić wysoki poziom merytoryczny Forum oraz ułatwić czytanie osobom szukającym tu wiedzy, do tego wątku będą przenoszone wszystkie posty, na które odpowiedź można znaleźć w istniejących na BARFnym Świecie tematach.
Ostatnio zmieniony 2016-12-06, 11:59 przez dagnes, łącznie zmieniany 2 razy.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
Habibi
Moderator
Posty: 17
Rejestracja: 2012-03-06, 20:27
Lokalizacja: Ziemia Kłodzka

Post autor: Habibi »

A co te błonki w jajkach zawierają takiego szkodliwego, że trzeba je obierać ze skorupek?
Mój tato całe moje życie mielił suszone skorupki jajek dla swoich medalowych gołębi pocztowych - nigdy nie ściągał tych błonek, stąd moje pytanie...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Habibi, łącznie zmieniany 1 raz.
~*~ Kobiety i koty zawsze robią co chcą.
Mężczyźni i psy muszą się z tym pogodzić. ~*~
http://garnek.pl/elwal
Awatar użytkownika
Mari
Moderator
Posty: 168
Rejestracja: 2011-09-21, 20:19
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Mari »

Wydaje mi się, że jeżeli chcemy dłużej przechowywać, to ta błonka może się szybciej psuć, ale na krótki czas nie powinno być problemu i w życiu bym nie ściągała.
annamok
Moderator
Posty: 8
Rejestracja: 2012-11-15, 18:29

Post autor: annamok »

Witam, ja z pytaniem czy można by ludzką taurynę w kapsułkach podawać kotom, oczywiście wysypaną z kapsułki, zmieszaną z wodą i podaną do mieszanki? wiem, że na rynku jest dużo produktów dla zwierząt tego typu, ale nie czarujmy się, ludzkie preparaty są tańsze.
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

To jest dokładnie taka sama tauryna. Tyle, że niestety ta dla ludzi ma często dodatki typu antyzbrylacze czy inne i tu jest problem. Wybrać należy zawsze czystą taurynę, jak najbardziej czystą. Ale z tego co się orientuję można takie preparaty znaleźć wsród wspomagaczy dla kulturystów.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

annamok pisze:ludzkie preparaty są tańsze.
Podawałam tę dla kulturystów z firmy Olimp, dopóki nie miałam innej.
Taniej wychodzi tauryna czysta od Sihaya :->
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Muszę kupić nowy olej z łososia - Czy olej Grizzly po otwarciu też jest dobry do użycia przez 8 tygodni ? Czy można go też konserwować wit E ? Taką samą dawką jak Salmopet i na ile to wydłuży jego ważność ? Nie dodawać już wtedy witaminy E do mieszanki (jeśli jest w przepisie) ?
Awatar użytkownika
monten
Moderator
Posty: 26
Rejestracja: 2014-01-20, 17:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Warzywa czyli co?

Post autor: monten »

Właśnie przymierzam się do swojej pierwszej mieszanki, o takiej:

wersja 3 - z preparatem Felini Complete
700g tłustej wołowiny
300g serca wołowego
1 całe skrzydełko kurze (ok. 120g)
30g wątroby indyczej
1 żółtko
12,5g Felini Complete
2 łyżeczki oleju z łososia
2g Fortain
0,5g mączki z alg morskich
1g tauryny
50g warzyw
300ml wody

I związku z tym pytanie nowicjusza: co to są "warzywa" Tj. bardziej nie co to ;-), ale w jakiej postaci się toto dodaje do mieszanki. Surowe? Gotowane? Czy są wśród nich takie bardziej bezpieczne (tj. chętniej jedzone) i takie, na które należałoby uważać?
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Awatar użytkownika
monten
Moderator
Posty: 26
Rejestracja: 2014-01-20, 17:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: monten »

Poczytałam, bardzo dziękuję. Spróbuję może z dynią - mam trochę zamrożonej. Dużo dobrego forumowicz piszą o burakach, ale to jedyne jedzenie, którego szczerze nie cierpię. Nie tylko jeść, ale nawet przebywać w towarzystwie. A generalny wniosek jest taki, że poza niepodawaniem selerowatych i cebulowatych nie ma co się przejmować, bo tych warzyw jest tyle co nic. I że raczej na surowo.
immortal
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-04-04, 16:30
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: immortal »

Czy koniecznie muszę trzymać olej z łososia po otwarciu w lodówce? Jeżeli trzymam go tylko 2-mce?
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Koniecznie nie musisz, ale jeśli zależy Ci na wartościowszym oleju to trzymaj.
Wyższa temperatura przyspiesza utlenianie tzw. jełczenie, a jeśli niższa temperatura pozwoli ograniczyć utlenianie to nie ma sie co zastanawiać.
Jak tłuszcz zjełczeje to staje się trucizną i te wszystkie omega powoli diabli biorą.
Ale polecam do przeczytania również.
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=2141#2141
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

monten pisze:I że raczej na surowo.
To zależy, co chcesz osiągnąć przez podawanie warzyw:
dagnes pisze: Z jednej strony - jeśli popatrzymy jak to wygląda w naturze, to okaże się iż koty zjadają pokarm roślinny znajdujący się w przewodach pokarmowych ich ofiar w dużej części już strawiony albo mocno nadtrawiony ich enzymami. To dość istotne zwłaszcza gdy kocia ofiara obje się przed śmiercią roślin będących dla organizmów kotów, a nawet ludzi, niejadalnymi ze względu na np. wysoką zawartość surowej skrobii.
Z drugiej strony - warzywa w BARFie pełnią rolę głównie balastu dla jelit i nie zakładamy by kot czerpał z nich jakieś substancje odżywcze, z wyjątkiem odrobiny węglowodanów. W związku z tym balast zawsze będzie większy przy zastosowaniu surowych warzyw niż gotowanych, gdyż celulozowe ścianki komórek roślinnych nie są wówczas zniszczone przez gotowanie. Potwierdzają to doniesienia niemieckich barferów opisywane na forach: surowe warzywa znacznie lepiej radzą sobie z regulacją wypróżnień u kotów mających problemy z zaparciami.
Z trzeciej jednak strony - jeśli przy pomocy warzyw chcemy kotu dostarczyć odrobiny węglowodanów, to jednak lepsze będą warzywa gotowane, w których po pierwsze węglowodanowa zawartość komórek staje się dostępna dla enzymów trawiennych ze względu na zniszczenie celulozowych ścianek (nie mogących być strawionymi na surowo), a po drugie zawarta w warzywach w niewielkich ilościach skrobia może być po ugotowaniu strawiona, w przeciwieństwie do surowej.
Z pewnością dla kotów, które mają jakiekolwiek problemy żołądkowo-jelitowe (np. nieżyty, zapalenia, biegunki, wymioty) łagodniejsze będą gotowane warzywa, ale dla "zatwardzeniowców" surowe będą badziej pomocne.
Ja dodaję warzywa podgotowane. Jako takie występują one w nowszej wersji kalkulatora. Są tam też rozpisane na poszczególne gatunki: marchewka, pietruszka, burak, ziemniak, brokuły, szpinak, pomidory, dynia, seler.
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Też używam grizzly, również jestem bardzo z niego zadowolona, bo dodatkowo kotu smakuje w przeciwieństwie do innych. Sęk w tym, że przez dodatek witamin mam problem jak go dodawać do mieszanki i ile, żeby nie przesadzić.
Obrazek
gpolomska
Admin techniczny
Posty: 1745
Rejestracja: 2013-01-07, 11:02
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: gpolomska »

Podawałam w tym temacie jak wpisać - dokładniej to tutaj są podane witaminy i ilość kwasu arachidonowego; wystarczy w zakładce suplementów naturalnych dopisać - najlepiej jako źródła wit. D obok tranu, to samo przeliczy :-)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez gpolomska, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ