Kiedyś popełniłam sweterek i kapelusik dla Miziuli (nawet gdzieś to chyba jeszcze mam), bo mi teściowa w żartach dogryzała, że zima, a ja kota nie ubieram, więc ją ktoregoś razu w odwiedzinach zaskoczyłam
Tiaminowe futrzaki
"My się zimy nie boimy, hu hu ha, hu hu ha!"
A czapeczki i szaliczki mają?
Kiedyś popełniłam sweterek i kapelusik dla Miziuli (nawet gdzieś to chyba jeszcze mam), bo mi teściowa w żartach dogryzała, że zima, a ja kota nie ubieram, więc ją ktoregoś razu w odwiedzinach zaskoczyłam
Teściowa miała radochę, ale Miziula w ogóle nie chciała współpracować, a ja bardzo nie naciskałąm, bo nie chciałam jej stresować, to tylko dla żartu zrobione było 
Kiedyś popełniłam sweterek i kapelusik dla Miziuli (nawet gdzieś to chyba jeszcze mam), bo mi teściowa w żartach dogryzała, że zima, a ja kota nie ubieram, więc ją ktoregoś razu w odwiedzinach zaskoczyłam
Dziękujemy i cieszymy się, że się podobają. Szczególnie moje futra, które są uwolnione od golfikówHebe pisze:Jakie cudne sweterki i modelki w nich
IzabelaW pisze: A czapeczki i szaliczki mają?/quote]
Jeszcze nie mają. Najpierw sobie muszę ciepłą czapkę zrobić
Młodej powinnam różowy golf zrobić, bo bardziej będzie do niej pasować.
No oczywiście, że dla żartuto tylko dla żartu zrobione było![]()
Chociaż...
-
Pieszczoch
- Moderator
- Posty: 677
- Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
- Lokalizacja: Gdańsk
A to ja się nawet zmobilizowałam! Ostatnio w ogóle się mobilizuję jakoś jakby lepiej ;)Tiamina pisze:Czekam z niecierpliwością.na zdjęcia Waszych kotów.
Uwaga, zdjęcia zawierają sceny łóżkowe!
Najdłużej panujący Król Karton I

Moja najukochańsza Niunia, najstarsza ze stada

Książę Ciemności - kot, który boi się sikać w łazience jak światło jest wyłączone

Hebe, ale fajne stadko "królewskich" futer masz
Niunia ma spojrzenie "tylko mnie kochaj" przesłodka. Ona jest królową czy księżniczką?
A już myślałam, że nic mnie w zachowaniu kotów nie zaskoczy
Król Karton to musi być prawdzim królem skoro ma karton n stole. Moje takiego zaszczytu nie dostąpiły i mają pudła na podłodze.
Hebe, podziwiam, że się mobilizujesz. Gratulacje!
Super, że pokazałam swoje koty. Dzięki
Niunia ma spojrzenie "tylko mnie kochaj" przesłodka. Ona jest królową czy księżniczką?
Hebe pisze: Książę Ciemności - kot, który boi się sikać w łazience jak światło jest wyłączone
A już myślałam, że nic mnie w zachowaniu kotów nie zaskoczy
Król Karton to musi być prawdzim królem skoro ma karton n stole. Moje takiego zaszczytu nie dostąpiły i mają pudła na podłodze.
Hebe, podziwiam, że się mobilizujesz. Gratulacje!
Super, że pokazałam swoje koty. Dzięki
Witam,
Nazywam się Elma i od 1,5 mam 6 miesięcy i miesiąca mieszkam w nowym domu z dwoma ciotkami :)
Moje dzieciństwo, które było sielanka zostało brutalnie przerwane przed świętami, gdy stałam się prezentem dla 3-letniego dziecka. Tam przeżyłam horror. Była ściskana, łapana brutalnie za głowę, obcięto mi wąsy. Na szcęście oddano mnie z powrotem do hodowcy z łatką agresywnego, niszczycielskiego i brudnego kota. W rodzinnym domu odzyskałam spokój i dawny wigor. Niestety nie mogłam tam dłużej zostać i znowu znalazłam się w nowym domu.
W nowym domu przywitały mnie jakieś dwa futra, które na mój widok zwiałay tak że tylko ogony zobaczyłam. No dobra przyznam się nafukułam na nie, bo były większe ode mnie i dziwnie pachniały.
Niestety z tego całego stresu straciłam odpornośc i troszke się rozchorowałam, straciłam apetyt, zaczęły mi ropieć oczy, troszke kichałam. I znowu jakiś człowiek łapał mnie i trzymał za głowę, bo wpuszczał krople do oczu i robił zastrzyki. Broniłam się zaciekle, ale powoli przekonywałam się, ze to nic strasznego. W międzyczasie stwierdzono u mnie robaki i musiałam jeszcze tabletki łykać, ale to się dało przeżyć.
Podpatrzyłam, że Człowiek nie karmi mnie tym samym jedzeniem co rezydentki. Zaczełam podkradać jedzenie ciotkom, sprawa była ułatwiono, bo one ciagle uciekały na mój widok. Wkrótce zaczęłam i ja dostawać takie smakowitości, ale nadal kradłam ciotko bo one takie lepsze miały.
Obecnie żyje sobie w komitywie z resztą domowników. Nie dzieje mi się żadna krzywda, więc nie muszę się bronić pazurami i zębami. Mam fajną kumpelę do zabawy, pełny brzuszek i zero stresu.
Pozdrawiam Elma



Nazywam się Elma i od 1,5 mam 6 miesięcy i miesiąca mieszkam w nowym domu z dwoma ciotkami :)
Moje dzieciństwo, które było sielanka zostało brutalnie przerwane przed świętami, gdy stałam się prezentem dla 3-letniego dziecka. Tam przeżyłam horror. Była ściskana, łapana brutalnie za głowę, obcięto mi wąsy. Na szcęście oddano mnie z powrotem do hodowcy z łatką agresywnego, niszczycielskiego i brudnego kota. W rodzinnym domu odzyskałam spokój i dawny wigor. Niestety nie mogłam tam dłużej zostać i znowu znalazłam się w nowym domu.
W nowym domu przywitały mnie jakieś dwa futra, które na mój widok zwiałay tak że tylko ogony zobaczyłam. No dobra przyznam się nafukułam na nie, bo były większe ode mnie i dziwnie pachniały.
Niestety z tego całego stresu straciłam odpornośc i troszke się rozchorowałam, straciłam apetyt, zaczęły mi ropieć oczy, troszke kichałam. I znowu jakiś człowiek łapał mnie i trzymał za głowę, bo wpuszczał krople do oczu i robił zastrzyki. Broniłam się zaciekle, ale powoli przekonywałam się, ze to nic strasznego. W międzyczasie stwierdzono u mnie robaki i musiałam jeszcze tabletki łykać, ale to się dało przeżyć.
Podpatrzyłam, że Człowiek nie karmi mnie tym samym jedzeniem co rezydentki. Zaczełam podkradać jedzenie ciotkom, sprawa była ułatwiono, bo one ciagle uciekały na mój widok. Wkrótce zaczęłam i ja dostawać takie smakowitości, ale nadal kradłam ciotko bo one takie lepsze miały.
Obecnie żyje sobie w komitywie z resztą domowników. Nie dzieje mi się żadna krzywda, więc nie muszę się bronić pazurami i zębami. Mam fajną kumpelę do zabawy, pełny brzuszek i zero stresu.
Pozdrawiam Elma



-
Pieszczoch
- Moderator
- Posty: 677
- Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
- Lokalizacja: Gdańsk





