Żywienie kotki specjalnej troski

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
Awatar użytkownika
Hebe
Moderator
Posty: 1180
Rejestracja: 2011-09-21, 20:20
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Hebe »

IzabelaW, ale tam się teraz u Ciebie dzieje! Tyle puchatego szczęścia :D

A zdjęcia się nie wyświetlają chyba dlatego, że na samym początku każdej linii ze zdjęciem brakuje nawiasu kwadratowego [img]
Kalkulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org

Aplikacja BARFny Kalkulator Kot:
Android
iOS
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

Iza :love: cudownie! Cieszę się, że się odezwałaś. Miziula jest też w mojej pamięci na zawsze.
Masz rację, szkoda marnować dobry dom :-D Kociaki są przeurocze, bardzo we wspólnym klimacie i bardzo futrzaste, nawet Woola :) Powinnaś zdecydowanie więcej wpadać na forum i pisać o nich, nawet jeśli mało się odzywam(y) to miło jest przeczytać takie dobre wiadomości :kiss:
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Artoo
Moderator
Posty: 364
Rejestracja: 2017-07-19, 12:01

Post autor: Artoo »

Wszytskie piękne. Gratuluję

Homo Sapiens - brzmi dumnie, a myślenie nie boli
Awatar użytkownika
IzabelaW
Moderator
Posty: 999
Rejestracja: 2015-03-15, 21:13
Lokalizacja: Lublin

Post autor: IzabelaW »

Dziękuję wszystkim.

Pieszczoch, Nastusia pocałowana w czółko, bo w nosek wolałam nie ryzykować - moja twarz czuła się bezpieczniejsza, gdy zbliżała się od góry, en face mogłabym oberwać ;-)

Hebe, to puchate szczęście czuje się wszędzie - w nosie, oczach, buzi :lol: Ale od zawsze miałam słabość do kudłaczy wszelakich, więc nie narzekam, co najwyżej po cichu :twisted:

Małga, też się cieszę, że Cię widzę :kiss: A co do klimatu - to trochę przypadek, bo świadomie wybrany był tylko Walle, pozostałe koty takie po prostu były. Ale fakt, że cała trójka wpisała się w nasze upodobania kolorystyczne (hi, hi, jakby to było najważniejsze ;-) )

Artoo, nie wiem, czy na pewno jest czego gratulować :twisted: Muszę przyznać, że młyn w domu mam niezły, szczególnie Nastka wzburzyła poukładane już życie Wallego i Wooli, o nas nie wspominając. Ale nie żałuję decyzji, czuję się uspokojona w poczuciu zrobienia czegoś dobrego - po wzięciu Wooli miałam wyrzuty sumienia, że nie był to kot fundacyjny. Jakbym mogła, to bym wzięła jeszcze kogoś, tyle nieszczęść potrzebuje domu, ale na szczęście mam hamulec w postaci rozsądku.
Tiamina
Moderator
Posty: 258
Rejestracja: 2022-01-25, 16:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tiamina »

Stadko futrzaków cudne :love:

Hebe, to puchate szczęście czuje się wszędzie - w nosie, oczach, buzi :lol: Ale od zawsze miałam słabość do kudłaczy wszelakich, więc nie narzekam, co najwyżej po cichu :twisted:
[/quote]
Oj tak. Włosy są wszędzie, nawet w zupie się zdarza :confused: Nie pomaga codzienne odkurzanie czy wyczesywanie futra. Kot dumnie przejdzie z uniesionym ogonem, albo przeleci w oka mgnieniu zostawiając za sobą ścieżkę kłaków :lol:

Zrobiłaś super rzecz, przyjmując kota z Ukrainy i to z traumą. Ale w tak kochającym i troskliwym domciu i fajnym stadku na pewno szybko dojdzie do siebie.
ODPOWIEDZ