IzabelaW, ale tam się teraz u Ciebie dzieje! Tyle puchatego szczęścia :D
A zdjęcia się nie wyświetlają chyba dlatego, że na samym początku każdej linii ze zdjęciem brakuje nawiasu kwadratowego [img]
Żywienie kotki specjalnej troski
Iza
cudownie! Cieszę się, że się odezwałaś. Miziula jest też w mojej pamięci na zawsze.
Masz rację, szkoda marnować dobry dom
Kociaki są przeurocze, bardzo we wspólnym klimacie i bardzo futrzaste, nawet Woola :) Powinnaś zdecydowanie więcej wpadać na forum i pisać o nich, nawet jeśli mało się odzywam(y) to miło jest przeczytać takie dobre wiadomości 
Masz rację, szkoda marnować dobry dom
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Dziękuję wszystkim.
Pieszczoch, Nastusia pocałowana w czółko, bo w nosek wolałam nie ryzykować - moja twarz czuła się bezpieczniejsza, gdy zbliżała się od góry, en face mogłabym oberwać
Hebe, to puchate szczęście czuje się wszędzie - w nosie, oczach, buzi
Ale od zawsze miałam słabość do kudłaczy wszelakich, więc nie narzekam, co najwyżej po cichu
Małga, też się cieszę, że Cię widzę
A co do klimatu - to trochę przypadek, bo świadomie wybrany był tylko Walle, pozostałe koty takie po prostu były. Ale fakt, że cała trójka wpisała się w nasze upodobania kolorystyczne (hi, hi, jakby to było najważniejsze
)
Artoo, nie wiem, czy na pewno jest czego gratulować
Muszę przyznać, że młyn w domu mam niezły, szczególnie Nastka wzburzyła poukładane już życie Wallego i Wooli, o nas nie wspominając. Ale nie żałuję decyzji, czuję się uspokojona w poczuciu zrobienia czegoś dobrego - po wzięciu Wooli miałam wyrzuty sumienia, że nie był to kot fundacyjny. Jakbym mogła, to bym wzięła jeszcze kogoś, tyle nieszczęść potrzebuje domu, ale na szczęście mam hamulec w postaci rozsądku.
Pieszczoch, Nastusia pocałowana w czółko, bo w nosek wolałam nie ryzykować - moja twarz czuła się bezpieczniejsza, gdy zbliżała się od góry, en face mogłabym oberwać
Hebe, to puchate szczęście czuje się wszędzie - w nosie, oczach, buzi
Małga, też się cieszę, że Cię widzę
Artoo, nie wiem, czy na pewno jest czego gratulować
Stadko futrzaków cudne
Hebe, to puchate szczęście czuje się wszędzie - w nosie, oczach, buzi
Ale od zawsze miałam słabość do kudłaczy wszelakich, więc nie narzekam, co najwyżej po cichu
[/quote]
Oj tak. Włosy są wszędzie, nawet w zupie się zdarza
Nie pomaga codzienne odkurzanie czy wyczesywanie futra. Kot dumnie przejdzie z uniesionym ogonem, albo przeleci w oka mgnieniu zostawiając za sobą ścieżkę kłaków
Zrobiłaś super rzecz, przyjmując kota z Ukrainy i to z traumą. Ale w tak kochającym i troskliwym domciu i fajnym stadku na pewno szybko dojdzie do siebie.
Hebe, to puchate szczęście czuje się wszędzie - w nosie, oczach, buzi
[/quote]
Oj tak. Włosy są wszędzie, nawet w zupie się zdarza
Zrobiłaś super rzecz, przyjmując kota z Ukrainy i to z traumą. Ale w tak kochającym i troskliwym domciu i fajnym stadku na pewno szybko dojdzie do siebie.