I od razu wnioskuję o częstszą aktualizację wątku, bym teraz co chwila nie musiała biegać na Miau, by zaspokoić ciekawość, co u Was słychać. Bo na tymtym forum raczej nie zagoszczę na dłużej, jakoś wolę BŚ
Sierra
Znalazłam Was na Miau, przeleciałam pobieżnie temat (dużo stron ma, muszę mieć więcej czasu na przeczytanie całości) i muszę przyznać, że całkeim dużo Was się zrobiło
A Romisiowi (śliczny jest!) Luci chyba się spodobała - to może pomyślisz o nowej rasie: savannah masquerade
I od razu wnioskuję o częstszą aktualizację wątku, bym teraz co chwila nie musiała biegać na Miau, by zaspokoić ciekawość, co u Was słychać. Bo na tymtym forum raczej nie zagoszczę na dłużej, jakoś wolę BŚ
I od razu wnioskuję o częstszą aktualizację wątku, bym teraz co chwila nie musiała biegać na Miau, by zaspokoić ciekawość, co u Was słychać. Bo na tymtym forum raczej nie zagoszczę na dłużej, jakoś wolę BŚ
Nul co się u nas dzieje doskonale wiesz... Koci potop,
12 kociąt w jednym stało domku.
Małe w sypialni, nie wadząc nikomu...
Duże w łazience wszczęły swawole
I powoli wychodzą już na pokoje!
Skaczą, biegają, gryzą i drapią!
A czasem na ścianę się też zagapią.
Małe grzeczniutko "milk" jeść wołają.
Duże zaś ciągle popalić mi dają.
Mięsa! Puszeczki! Więcej i więcej!
Od tego karmienia opadły mi ręce.
A sterta misek rośnie bez przerwy
Takie zmywanie nie na moje nerwy...
To tyle u nas - 7 rozbrykanych demonów demoluje mi mieszkanie, kolejne 5 urodziło się wczoraj
. Po 1,5 roku starań ciągle słabo dociera do mnie fakt, że Tula jest mamą
. Starszy miocik, zwany śnieżynkami, należy do mojej drugiej kotki hodowlanej, Snow. Ojcem jest, oczywiście, Romiś
.
Ps. I żeby nie było - gryzienie i drapanie odbywa się głównie na papierze toaletowym, które dzieciarnia dzisiaj dorwała
.
12 kociąt w jednym stało domku.
Małe w sypialni, nie wadząc nikomu...
Duże w łazience wszczęły swawole
I powoli wychodzą już na pokoje!
Skaczą, biegają, gryzą i drapią!
A czasem na ścianę się też zagapią.
Małe grzeczniutko "milk" jeść wołają.
Duże zaś ciągle popalić mi dają.
Mięsa! Puszeczki! Więcej i więcej!
Od tego karmienia opadły mi ręce.
A sterta misek rośnie bez przerwy
Takie zmywanie nie na moje nerwy...
To tyle u nas - 7 rozbrykanych demonów demoluje mi mieszkanie, kolejne 5 urodziło się wczoraj
Ps. I żeby nie było - gryzienie i drapanie odbywa się głównie na papierze toaletowym, które dzieciarnia dzisiaj dorwała
Sierra, gratulacje
Szczególne dla Tuli, że w końcu dziewczyna poczuła zew natury
Tyle futer w domu, wyobrażam sobie, jaki masz młyn
Nie wiadomo, co najpierw robić - kochać i przytulać czy sprzątać
A co będzie, gdy młodsze też zaczną barszkować poza kojcem
A jak w tym wszystkim odnajduje się spełniony Ojciec Romeo (który udowodnił, że właśnie przestał być Romisiem)?
Ps.I oczywiscie, jak to ja - zdjęcia poproszę
Tyle futer w domu, wyobrażam sobie, jaki masz młyn
A jak w tym wszystkim odnajduje się spełniony Ojciec Romeo (który udowodnił, że właśnie przestał być Romisiem)?
Ps.I oczywiscie, jak to ja - zdjęcia poproszę