Słuchajcie, ostatnio napisałam, że "zaraz napiszę dalej", bo czekałam na wyniki badań i byłam przekonana, że będę mogła Wam napisać, że wraz z tym, że w ostatnich 2 tygodniach Azalia czuje się dobrze (brak jakichkolwiek szmerów, oczka - jak na herpesa - w porządku) wyniki badań krwi też się poprawiły... Niestety, wyniki nadal są złe. Do tego wykonałam SDMA, które jest podwyższone (na górnej granicy normy).
Z pH moczu mnie uspokoiłyście - ale w moczu też wyszło białko a do tego.. kreatinina i mocznik podwyższone. Nadal morfologfia kiepska (a kotka nie jest przeziębiona i dobrze nawadniana 35-40ml/kmc/dobę). BARFa bez mączki kostnej dostaje ok 2 miesiące (fosfor ok 50 mg/kmc/dobę).
Nie wiem co dalej robić.
Z kerabolu zrezygnowałam.
Z
Pieszczoch pisałam na pw o cordycepsie. Podałam Azalii wczoraj (już po pobraniu krwi na badanie) pierwszą małą dawkę. Izo, bardzo Ci dziękuję..
Azalia wg mnie czuje się dobrze, ale nie bardzo dobrze (tzn. jest aktywna w ciągu dnia - a przed wprowadzenie BARFa nerkowego te 2-3 mce temu to właściwie cały dzień spała). Piszę natomiast, że nie jest bardzo dobrze, bo tak określam stan, kiedy Azalia chętnie biega za zabawką, a teraz jest "tylko" zainteresowana, doprasza się o zabawę, ale raczej tylko stacjonarną.
No i T4 podwyższone pomimo stosowania 50% normy jodu. W kwietniu tego roku, kiedy stosowałam 25% normy to w badaniach T4 wyszło PONIŻEJ normy. Byłam przekonana, że te 50% będzie prawidłowe...
czytałam gdzieś, że nadczynność tarczycy jest jakoś skorelowana z chorobą nerek, ale jestem teraz zbyt zdenerwowana, żeby coś więcej napisać, tutaj jedno ze
źródeł
Badania krwi Azalia z 4 października:
1
2
Dla porównania poniżej link do badań krwi z lipca 2021 (kiedy Azalia jadła jeszcze "zwykłego" BARFa):
link