Witam, przeczytałam cały wątek, ale większość jest w temacie działań powiedzmy emergecy, a ja potrzebuję porady długofalowej.
10-cio letni kot syjamski, ze zwyrodnieniem kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Przez 8 lat prowadzony na suchej karmie (proszę nie ocenia, taka była sytuacja), w tym czasie nigdy żadnych problemów żołądkowo-jelitowych.
Od ponad roku na BARFie. Od 4 miesięcy problemy z zaparciami, aż do całkowitego zatykania.
Z ciężkim zatkaniem ponad 3 miesiące temu poradziliśmy sobie (wet-chirurg w domu także pomoc jest pod ręką) Niestety problem ogólny nie ustępuje. Kot, ze względu na wiek i na swoje schorzenie, nie rusza się specjalnie dużo, a jak juz to raczej chodzi niż skacze i biega. Kupy na BARFie u niego są co 2-4 dni, mocno zbite i wysuszone. Widać że ma problem z wypróżnieniem, gdyż sam proces trwa bardzo długo a twarde kawałki kupy znajdują się zarówno w kuwecie jak i poza nią. Bardzo chciałabym tę kwestię jakoś unormować i trochę mu pomóc.
gpolomska pisze:
Poza tym jeśli kot ma z jakiegokolwiek powodu gorszą perystaltykę to zdecydowanie należy zapobiegać problemom podając choć raz na 2-3 dni 1ml babki jajowatej (delikatniejsza niż psylium) namoczonej w wodzie do mieszanki lub mielone siemię lniane - dawkę w sumie musisz sama dopasować do swojego kota. Zdecydowanie lepiej na bieżąco dbać o nie zatkanie niż później kombinować na szybko. Sok z buraka działa przeczyszczająco (tak jak na wielu ludzi sok z kapusty) i moim zdaniem nie jest dobry przy przewlekłych problemach z zaparciami, bo jego mechanizm działania jest inny niż błonnika.
Dolar dostaje do każdej porcji mieszanki 1/4 łyżeczki babki płesznik z jajowatą oraz 1/4 łyżeczki mielonego siemienia lnianego. Razem dostaje dziennie pół łyżeczki tego i tego. Niestety to nie jest wystarczające i problem cały czas istnieje. Widzę, ≥że wypróżnienie dla niego jest kłopotliwe i bolesne.
Jakie warzywa można podawać do mieszanki na bieżąco (nie mogę ich dodać do całej mieszanki ze względu na inne koty) żeby zapobiegać zaparciom i uregulować wypróżnianie? Nie wyobrażam sobie wyciskania soku z buraka codziennie, więc może są jakieś warzywa które można ugotować i dorzucić do porcji?