Co na zaparcia ?

ODPOWIEDZ
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Chasing The Sun :kwiatek:
U nas nie działała ściągająco, ale stosowałam za krótko, żeby mieć pełny obraz sytuacji.
Marchewka gotowana nie u wszystkich działa ściągająco, spotkałam sie z zaostrzeniem biegunki po marchwiance. Może spróbuj podać przez kilka dni będziesz miała pewność jak to u Was zadziała.
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

Dzięki. Marchewka wydaje mi się jeszcze najmniej wyczuwalna w smaku mieszance, zwłaszcza, że surową jedzą. Spróbuję jutro po raz pierwszy dodać ugotowaną marchewkę do całości mieszanki. Póki co nie znalazłam mrożonych szparagów, ale pewnie będziemy próbować też mrożoną dynię. Cukinię chyba sobie odpuszczę o tej porze roku.
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
Awatar użytkownika
Koci_Ogon
Moderator
Posty: 140
Rejestracja: 2018-09-13, 11:20
Lokalizacja: Chamonix-MB

Post autor: Koci_Ogon »

Chasing The Sun, a ta surowa marchewka ci nie działa? Bo ugotowaną generalnie się poleca w biegunkach, a surową na zaparcia, chociaż wiadomo, każdy kot inny.
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

Koci_Ogon pisze:Chasing The Sun, a ta surowa marchewka ci nie działa? Bo ugotowaną generalnie się poleca w biegunkach, a surową na zaparcia, chociaż wiadomo, każdy kot inny.
Surowa marchewka działa, ale nadal niezadawalająco. Z resztą nie mogę jej dodać do całości mieszanki i zamrozić, muszę trzeć na bieżąco, a chciałam tego uniknąć. Dlatego stopniowo sprawdzam gotowane warzywka pod względem ich smakowitości i skuteczności.

I tak, rzeczywiście, u nas gotowana marchew dodana do mieszanki nie spowodowała poluźnienia, na nas chyba raczej działa ściągająco. W efekcie, do mieszanki z gotowaną marchewką, trę jeszcze marchew surową. Obłęd. Głupio powiedzieć, ale moja kicia będąc w swoim poprzednim domu na śmieciowej karmie, nie miała takich problemów z wypróżnianiem jak teraz kiedy jest na barfie...

Zobaczymy, może nadal udział kości jest zbyt duży. W ten weekend robię następną mieszankę, znowu zmniejszę ich ilość i dodam gotowaną dynię. Zobaczymy co się będzie działo.

Chyba najlepsze efekty dawało psylium, ale jak wiadomo nie możemy podawać go cały czas :-/
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
Awatar użytkownika
Koci_Ogon
Moderator
Posty: 140
Rejestracja: 2018-09-13, 11:20
Lokalizacja: Chamonix-MB

Post autor: Koci_Ogon »

Zaatakuj ze wszystkich stron, dynia, troszkę większy udział podrobów, więcej wody jeśli tylko się da, unikanie wołowiny i powinno się poluźnić... Spróbuj też z troszkę tlustszymi mieszankami, jeśli kot nie ma biegunki po oleju z łososia to też zwiększ mu dawkowanie o 30 a nawet 50%. Trzymamy kciuki, daj znać, gdy będzie sukces!
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Jeśli masz problem z dostaniem jakiegoś warzywka albo nie masz czasu/siły na robienie papek to zawsze możesz ratować się słoiczkami dla dzieci ;).

Korzystałam z nich przy szczurach, urozmaicałam jadłospis psom, a i koty parę razy dostawały do dzioba w ramach lekarstwa :twisted: . Ogólnie słoiczki niemowlęce polecam :-P
Awatar użytkownika
Lita
Moderator
Posty: 4
Rejestracja: 2019-08-24, 18:46

Post autor: Lita »

do usunięcia - post dodał się podwójnie
Ostatnio zmieniony 2020-07-30, 10:10 przez Lita, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Lita
Moderator
Posty: 4
Rejestracja: 2019-08-24, 18:46

Post autor: Lita »

Witam, przeczytałam cały wątek, ale większość jest w temacie działań powiedzmy emergecy, a ja potrzebuję porady długofalowej.
10-cio letni kot syjamski, ze zwyrodnieniem kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Przez 8 lat prowadzony na suchej karmie (proszę nie ocenia, taka była sytuacja), w tym czasie nigdy żadnych problemów żołądkowo-jelitowych.
Od ponad roku na BARFie. Od 4 miesięcy problemy z zaparciami, aż do całkowitego zatykania.
Z ciężkim zatkaniem ponad 3 miesiące temu poradziliśmy sobie (wet-chirurg w domu także pomoc jest pod ręką) Niestety problem ogólny nie ustępuje. Kot, ze względu na wiek i na swoje schorzenie, nie rusza się specjalnie dużo, a jak juz to raczej chodzi niż skacze i biega. Kupy na BARFie u niego są co 2-4 dni, mocno zbite i wysuszone. Widać że ma problem z wypróżnieniem, gdyż sam proces trwa bardzo długo a twarde kawałki kupy znajdują się zarówno w kuwecie jak i poza nią. Bardzo chciałabym tę kwestię jakoś unormować i trochę mu pomóc.
gpolomska pisze: Poza tym jeśli kot ma z jakiegokolwiek powodu gorszą perystaltykę to zdecydowanie należy zapobiegać problemom podając choć raz na 2-3 dni 1ml babki jajowatej (delikatniejsza niż psylium) namoczonej w wodzie do mieszanki lub mielone siemię lniane - dawkę w sumie musisz sama dopasować do swojego kota. Zdecydowanie lepiej na bieżąco dbać o nie zatkanie niż później kombinować na szybko. Sok z buraka działa przeczyszczająco (tak jak na wielu ludzi sok z kapusty) i moim zdaniem nie jest dobry przy przewlekłych problemach z zaparciami, bo jego mechanizm działania jest inny niż błonnika.
Dolar dostaje do każdej porcji mieszanki 1/4 łyżeczki babki płesznik z jajowatą oraz 1/4 łyżeczki mielonego siemienia lnianego. Razem dostaje dziennie pół łyżeczki tego i tego. Niestety to nie jest wystarczające i problem cały czas istnieje. Widzę, ≥że wypróżnienie dla niego jest kłopotliwe i bolesne.
Jakie warzywa można podawać do mieszanki na bieżąco (nie mogę ich dodać do całej mieszanki ze względu na inne koty) żeby zapobiegać zaparciom i uregulować wypróżnianie? Nie wyobrażam sobie wyciskania soku z buraka codziennie, więc może są jakieś warzywa które można ugotować i dorzucić do porcji?
Awatar użytkownika
panterzyca
Moderator
Posty: 329
Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: panterzyca »

Lita, co do warzyw, to najwyżej mogę zapytać, czy czytałaś już i ten wątek https://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=373&start=0.
Natomiast czy masujecie kotu prostnicę? Regularny masaż pomaga.
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
Awatar użytkownika
Lita
Moderator
Posty: 4
Rejestracja: 2019-08-24, 18:46

Post autor: Lita »

Masowany jest w miarę regularnie ale tylko tyle ile wytrzyma, a wytrzymuje mało :( Zastanawiam się nad starciem surowej marchewki do porcji, tylko, że nie bardzo wiem ile tej marchewki na 100g BARFa?
Awatar użytkownika
panterzyca
Moderator
Posty: 329
Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: panterzyca »

Może zacznij od 2%? Czyli ok 2 g do 100 g mieszanki mięs. Tak do 5%. Tylko nie wiem, jak z tą surowością, zawsze czytam, żeby warzywa gotować...
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Lita słyszałam jeszcze, że gotowane szparagi fajnie działają. W naturze jak to wygląda nie wiem (akurat tego problemu dziewczyny nie mają), ale sporo osób na forum je polecało.
Awatar użytkownika
Lita
Moderator
Posty: 4
Rejestracja: 2019-08-24, 18:46

Post autor: Lita »

Sierra pisze:Lita słyszałam jeszcze, że gotowane szparagi fajnie działają. W naturze jak to wygląda nie wiem (akurat tego problemu dziewczyny nie mają), ale sporo osób na forum je polecało.
Tak czytałam. Ale szparagi są dostępne stosunkowo krótko, a ja potrzebuje rozwiązania długofalowego.
panterzyca pisze:Tylko nie wiem, jak z tą surowością, zawsze czytam, żeby warzywa gotować...
Tyle że np marchew gotowana zatwardza a surowa rozluźnia. Stąd wybór surowej marchwi
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Długofalowo to dziewczyny sobie mrożą szparagi na cały rok :lol: .
Awatar użytkownika
Carmaniola
Moderator
Posty: 59
Rejestracja: 2017-05-05, 16:27

Post autor: Carmaniola »

Lita, mam podobny problem ze swoją kocicą. I nie działało nic: ani warzywka, ani soki czy papki z buraka, ani babka płesznik, ani masowanie brzuszka... Po prostu rozpacz w kuwecie. :(

Przede wszystkim musiałam zrezygnować z kości i mączki kostnej, ale to też było mało. Teraz podaję jej lactulosum (preparat Duphalac - jest bezsmakowy). Gdzieś zresztą na forum jest o nim info. Wet powiedział, że jeśli byłaby taka potrzeba mogę go stosować nawet codziennie. Dodaję do posiłku rano i wieczorem po łyżeczce.

Od czasu do czasu podaję też pastę odkłaczającą, bo lactulosum zmiękcza mocz, ale zwiększa też jego objętość i boję się, że przy dużym zakłaczeniu mogłoby to kotu utknąć na amen.

Na razie to działa i od jakiegoś czasu nie mamy problemów z zaparciami.
ODPOWIEDZ