Arora pisze:hej, a propo upałów: Lisa ostatnio traci strasznie dużo włosów, sypią sie z niej masakrycznie, czy to mozliwe, że jej organizm tak reaguje na upał?? To jest biało czarny dachowiec z bardzo dużą ilością sierści i zawsze wypada jej bardzo dużo, ale teraz to już przegięcie

Ostatnio dostawała beta gluken - czy na niego mogła tak zareagować?
Arora, zrobiłam dziś fotki dla Ciebie z porannego czesania Szarej. Oto panienka z kłakami wyczesanymi tylko ze strony prezentowanej przez modelkę
Dla porównania Kropek i jego kłaczory:
Różnica jest oczywista. Przy czym Kropek jest ok. 5 lat na barfie. Szarunia barfuje ok. 2 miesiące, myślę, że być może zmienia jeszcze futro z tego powodu. Kicia jest chora na nadczynność tarczycy, co też ma wpływ na jej okrywę włosową i przyjmuje leki, nie wiem czy mają one wpływ na gubienie sierści. Jestem przerażona tym ile dziś wyczesałam, bo taka ilość wychodzi ostatnio prawie zawsze. Ostatnio czesałyśmy się przedwczoraj. Zaznaczam, że to kłaki tylko z jednej strony. Dziś po tym czesaniu wydaje mi się, że futerko zrobiło się przerzedzone... Ja nie wiem czy ta kicia nie ma ambicji na zostanie sfinksem

Betaglukanu nigdy nie podawałam, trudno mi powiedzieć czy może wpływać na linienie.
gpolomska pisze:Chasing The Sun pisze:Jadę se po wentylator

Sądząc po ostatnich postach to bardzo Ci się przyda - szczególnie do obniżenia poziomu kortyzolu u siebie, bo upał go bardzo podnosi.
Mam nadzieję, że zakup się udał.
gpolomska, udał, się udał - zadziałała poczta pantoflowa. Pomimo mego paskudnego charakteru, są ludzie, którzy mnie lubią i się podzielili. Mamy wiatrak, 40W, jest różnica i dla nas i dla kotów. Nie boją się wiatraka, wręcz kładą się w zasięgu jego działania. Co do kortyzolu, to dzięki za wskazówkę

Choć ostatnio mam raczej problem z poziomem glukozy we krwi...
Najlepsza i najprzyjemniejsza terapia:
Relacje między nimi są coraz lepsze. Kropek cały czas szuka kontaktu, ale Szarunia robi ogromne postępy. Nie mogę się nadziwić jak ten dziesięcioletni kotek zmienia się każdego dnia na lepsze. Robi się coraz bardziej otwarta i ufna, uczy się nowych umiejętności. Widać, że obserwuje kropka i go naśladuje (czasem broją razem i wtedy muszą dostać opierdziel razem). Kropek to gaduła, Szarunia zaczyna też gadać. Mimo tego brojenia, z ogromną radością obserwujemy to, jak kondycja psychiczna Szaruni się poprawia. Agresywne zachowania słabną i są coraz rzadsze. Obym nie zapeszyła. Pozdrawiamy
