Miniu i Niunia

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Miniu i Niunia

Post autor: Chasing The Sun »

Nasz Miniolek
Obrazek

Nasza dziewczynka, Niunia
Obrazek
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
gpolomska
Admin techniczny
Posty: 1745
Rejestracja: 2013-01-07, 11:02
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: gpolomska »

Kochane futrzaki :kwiatek:
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

Dzięki :-D Jeszcze żeby tylko się dogadywały... Ta dziewczynka z niewinną miną, potrafi się tak rozedrzeć, że ja na miejscu kropka zawału serca bym dostała. Mimo tego on chodzi za nią wytrwale ,wpatrzony jak w obrazek ;-) Koty...
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
Nul
Moderator
Posty: 208
Rejestracja: 2016-12-28, 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Nul »

Jaaakie piekności! Miau! :-)
Anilina
Moderator
Posty: 995
Rejestracja: 2017-07-20, 15:05

Post autor: Anilina »

Chasing The Sun, co z tymi chłopami? ;-) ślepa miłość! U mnie jest podobnie. Klakson dostaje regularne bęcki. Były czasy, gdy na brodzie miał ranę, która miesiącami się nie goiła, wciąż odnawiana w walkach. A zapatrzony w Titę (oprawczynię) szaleńczo. Z tego wnioskuję, że nie tylko dziewczyny lubią niegrzecznych chłopców :mrgreen:
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

Anilina, co zrobić. Mogę napisać bo kropek nie przeczyta, a Ty przecież Klaksonowi nie powiesz. Albo nam się kocie pierdoły trafiły, albo lubią ostre kobiety ;-) U mnie magiczną moc wzajemnego zbliżania się kotów do siebie ma tylko mięso ;-) Wyobraź sobie, że Szara nie tylko zasyczy na kropka gdy ten będzie koło niej przechodził, ale także wtedy, gdy kropek siedzi sobie cichutko i to ona przechodzi obok niego... :hmm: Tak jakby profilaktycznie... Nie wiem - niby mieszkała wcześniej z kotami (kotkami) i wojen nie było, ulicy nie zna, więc teoretycznie żaden kocur jej nie skrzywdził. Już się zastanawiałam, czy to nie jest czasem tak jak u ludzi bywa - gdy silniejszy (a) wyczuwa słabszego (ą) i wykorzystuje tą słabość. Wilki mają mocno zhierarchizowane relacje w stadzie - najmocniejszy to samiec alfa, najsłabszy osobnik to omega. Czy koty również potrafią się wzajemnie wyczuwać pod tym względem?
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Chasing The Sun pisze:Mogę napisać bo kropek nie przeczyta
Jaki kropek? Chyba się pogubiłam... :shock:
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

Przed nami pierwsza mieszanka w połowie bez alg. Od jutra Szara nie będzie już dostawała jodu. Co prawda tydzień leków już za nami, ale dopiero jutro zaczynamy prawdziwe leczenie. Na szczęście przyzwyczaiła się do smaku lekarstwa w każdej mieszance... :cry: Za dwa tygodnie kontrola i pobranie krwi. Pomimo przejścia na pełen barf, sierść nadal matowa, wychodzi garściami tak jak wcześniej. Chyba pozbyła się już całego świństwa ze środka bo kupy już prawdziwie barfowe :mrgreen: Nadal sporo podpija wody i często siusia. Rzeczywiście szybko się męczy, często pokłada. Widać, że jest dużo mniej aktywna niż kropek. Wszystko zaczyna się układać w obraz nadczynności - brak mięśni, wisząca skóra i inne wcześniej wymienione. Obyśmy choć troszkę zapanowały nad chorobą i obyśmy wkrótce mogły zająć się ząbkami.... Czas pokaże. Temperamentu jej nie brakuje. Moja awanturnica wciąż rozstawia kropka po kątach ;-)
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
Anilina
Moderator
Posty: 995
Rejestracja: 2017-07-20, 15:05

Post autor: Anilina »

Chasing, Miniolek = Kropek?
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

Saga pisze:Jaki kropek? Chyba się pogubiłam...
Anilina pisze:Chasing, Miniolek = Kropek?
Tak, kropek to Miniolek. Jak wzięliśmy kropka do domu, to mimo tego, że miał już ok. 5 miesięcy, to wydawał mi się mały ;-) Wtedy zdarzało się, że mówiłam do niego po prostu MINI. Do teraz gdy chwycę jego główkę, to wydaje mi się malutka :-) Z resztą dlatego też piszę kropek z małej litery ;-) Miniuś, Miniolek to kolejne przeobrażenie tego pieszczotliwego MINI.

10 - cio letnia Szarunia (Szarusia? - kto to wie...) gdy trafiła pod nasz dach, to miała już swoje imię. Między sobą mówimy o niej Niunia. Długa historia z tym jak jak to było, w każdym razie pierwsze dwa miesiące to głównie ja miałam z nią kontakt i to ja mam z nią największą więź. Od samego początku starałam się dać jej dużo ciepła, opieki aby wiedziała, że już nie zostanie sama (po tym jak odeszła jej pani). Z resztą Szarunia jest przytulakiem i dużo się tuliłyśmy. I tak awanturnica została moją Niunią. Jeszcze sporo pracy przed nami, nad tym aby poczuła się bezpiecznie (myślę, że ta wrogość do kropka to po prostu zupełnie nieuzasadniony objaw nieufności i poczucia zagrożenia z jego strony).
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

Moje szczęścia :love:

Synuś
Obrazek

Córunia
Obrazek

Dużo z nimi zamieszania, ale kocham najmocniej na świecie!
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

F...k, ja pier...e, noż kuź..! Podawanie leków kotu leku na siłę do pysia nie jest łatwe :cry: :cry: :cry: Nie wyobrażam sobie tak do końca jej życia trzy razy dziennie. Kot z którym budujemy więź, który zaczyna nam ufać... :cry: :cry: :cry: Serce boli. Mięczak :cry:
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

tabletki? może pakuj do najmniejszych możliwych kapsułek (taki rozmiar by tabletka weszła, u mnie to rozm.3 lub 4, czasem wystarczy przekroić tabl. na pół, wejdzie na długość kapsułki). Ja moczę sekundę w wodzie i zaraz do pyska głaszcząc po gardle, szybko wchodzi.
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

małga, niestety płyn. W mieszance nie przechodzi, próbowałam już najróżniejszych sosików i niestety też nie. Nawet saszetki marketowe (one bardzo intensywnie pachną), ale to także przestało zdawać egzamin, a do tego kupy z tego śmieciowego żarcia były masakryczne. Została strzykawa do pysia... Już nie mam pomysłu. Pyszczek zaśliniony, wyrzut w oczach kota... Ja się nie nadaję na takie sytuacje :cry:
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Ja mam na koniec strzykawki nałożoną taka miękką rureczkę z kroplówki.
https://allegro.pl/aparat-do-infuzji-ap ... 42536.html
Przeważnie ucinam na długośc 3-4 cm. Łatwiej włożyć do pysia bez obawy że go skaleczymy, kot może sobie to pogryźć taka końcówkę a ja pomalutku wlewam co trzeba.
ODPOWIEDZ