Pierwsza pomoc w nagłych wypadkach
Od wczoraj przejrzałam różne termometry. I po prostu nic nie wiem. Te które są określone jako do ucha, należy po prostu do ucha włożyć, a to nie o to chodzi. Te do czoła czy do skroni - najlepiej natrafić na tętnicę i wtedy pomiar jest dokładny ( u człowieka). Natomiast , tak jak pisałam, natrafiłam na posty, dość stare, i dowiedziałam się, że termometr bezdotykowy się sprawdza. Nie wiem, czy nie zaryzykuję i po prostu sama nie znajdę metody przeprowadzania dokłądnego pomiaru.
A dlatego się tym interesuję, że weterynarz w czasie pomiaru przed szczepieniem kociaka, włożył tak termometr do tyłeczka, że spowodował różne, poważne komplikacje. A działo się to w zaprzyjaźnionej hodowli kilka dni temu.
A dlatego się tym interesuję, że weterynarz w czasie pomiaru przed szczepieniem kociaka, włożył tak termometr do tyłeczka, że spowodował różne, poważne komplikacje. A działo się to w zaprzyjaźnionej hodowli kilka dni temu.
Anita
- kreomolinka
- Moderator
- Posty: 197
- Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
- Lokalizacja: Poznań
Witam wszystkich!
Jestem nowa na forum. Opiekuję się dwoma rocznymi dachowcami. Dziś u jednego z nich wet stwierdził panleukopenię. Kotek jest bardzo chory. Walczymy o jego życie. Jego siostra jest zagrożona chorobą, mogła zakazić się od Bobika.
Poszukuję dla nich lekarstwa. Wytwarza się je z krwi kota-ozdrowieńca, który wyszedł z tego, lub po prostu kota, który był regularnie szczepiony, jest zdrowy i jest kotem nie wychodzącym.
Proszę w imieniu ich i swoim o pomoc. To cudowne roczne kotki, które przygarnęłam. Niestety nie były szczepione i dlatego mogą niebawem pożegnać się ze światem. Chcę jednak zrobić dla nich wszystko co w mojej mocy, by mogły cieszyć się nadchodzącą wiosną.
Agnieszka, Katowice.
Kontakt 690010019 - odbiorę o każdej porze.
Jestem nowa na forum. Opiekuję się dwoma rocznymi dachowcami. Dziś u jednego z nich wet stwierdził panleukopenię. Kotek jest bardzo chory. Walczymy o jego życie. Jego siostra jest zagrożona chorobą, mogła zakazić się od Bobika.
Poszukuję dla nich lekarstwa. Wytwarza się je z krwi kota-ozdrowieńca, który wyszedł z tego, lub po prostu kota, który był regularnie szczepiony, jest zdrowy i jest kotem nie wychodzącym.
Proszę w imieniu ich i swoim o pomoc. To cudowne roczne kotki, które przygarnęłam. Niestety nie były szczepione i dlatego mogą niebawem pożegnać się ze światem. Chcę jednak zrobić dla nich wszystko co w mojej mocy, by mogły cieszyć się nadchodzącą wiosną.
Agnieszka, Katowice.
Kontakt 690010019 - odbiorę o każdej porze.
MruMru,
Pytałaś już na miau.pl? Tam jest też wątek o lecznicach/wetach, które mają wg forumowiczów udane doświadczenia w diagnozowaniu i leczeniu pp (podawaniu surowicy). Jeśli nie znasz, to załączam link http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=22&t=144685
Może te lecznice mają lub mogą mieć dostęp do lekarstwa, które potrzebujesz (do banku takiej krwi?)
Pytałaś już na miau.pl? Tam jest też wątek o lecznicach/wetach, które mają wg forumowiczów udane doświadczenia w diagnozowaniu i leczeniu pp (podawaniu surowicy). Jeśli nie znasz, to załączam link http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=22&t=144685
Może te lecznice mają lub mogą mieć dostęp do lekarstwa, które potrzebujesz (do banku takiej krwi?)
Tu masz jeszcze skrót czynności, które musi wdrożyć weterynarz aby uratować kota chorego na panleukopenię.
Wydrukuj, daj wetowi i uprzyj się na takie leczenie. Autorka - jopoop ma sukces przeżywalności 100% kociaków chorych na tę chorobę.
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... #p11162878
Wydrukuj, daj wetowi i uprzyj się na takie leczenie. Autorka - jopoop ma sukces przeżywalności 100% kociaków chorych na tę chorobę.
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... #p11162878
na wypadek potrzeby odświeżenia sobie https://cowsierscipiszczy.pl/pierwsza-pomoc-kota/ oby nie :)
Kotka zjadła kawałek wkładu do długopisu !
Kotka odgryzła i połknęła k.3cm koniec najcieńszego i najkrótszego wkładu do długopisu z niebieskim tuszem . Zobaczyłam ją gdy przełykała . Wkłady nie są napełniane do końca . Włożyłam igłę do pozostałego kawałka i jeszcze gdzieś k.1cm jest z wypisanym tuszem , więc był tylko na ściance . Czy podać coś kotce jako ewentualną odtrutkę ? ale co , węgiel ?
Wkład znalazłam w dzisiejszej rannej kupie . Strach pisać , ale miał z pięć cm . Był wymiąglony zębami , w 4 kawalątkach . Wczoraj na czczo kotka wypiła 10ml surowego soku z buraka . Zachowywała się bez zmian .
Shano , jesteś dobra i kochana niezależnie oczywiście od tego czy wkład wyszedł czy nie daj bóg nie wyszedłby
Shano , jesteś dobra i kochana niezależnie oczywiście od tego czy wkład wyszedł czy nie daj bóg nie wyszedłby
- kreomolinka
- Moderator
- Posty: 197
- Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
- Lokalizacja: Poznań
Bobi po odstawieniu babki jajowatej i mielonego siemienia - zaczął mi się ładnie wypróżniać z dużej ilości kłaczorów - tak przez 2.5 tygodnia. 3krotnie w tym czasie dostawał glutka i kłaczorów wychodziło więcej ( 1x nawet jakieś chyba stare czarne ). Błonnik zadziałał u Nas najwyraźniej odwrotnie niż powinien :/
Od jakiegoś czasu też stosujemy koci mikrobiom z Animalbiom i po 2 dawce po kilku posiłkach kot wył o trawę, którą dostał i mieliśmy wymioty żółcią i po wymiotach kot już całkiem normalny - zalecano nam przerwę i kontynuacje co 3 dni. Podanie po przerwie skończyło sie zwiększonym apetytem i kot miał po kapsułce więcej energii. Niestety kolejna podałem 1 dzień za wcześnie, aby nie podawać kotu kapsulki dzień przed wyjazdem lub w pierwszych dniach pobytu w nowym miejscu.
Noi niestety powtórka wymiotów z żółcią po 10h po kapsułce (nagle po przebudzeniu - nawet nie zdążył mnie obudzić, że chce trawę) - po wymiotach kot głodny i aktywny.
Niestety 24h później co mnie już powaznie zmartwiło ponownie powtórka wymiotów sokami żołądkowymi, a później żółcią z małym kłaczorem ( z regóły jak sam z siebie wymiotował w przeszłości to to już był kłaczor gigant).
Gluta ostatnio podawałem pierwszy raz 3 dni temu niestety tylko 6 ml, bo kot mi się zachłysnął :/
Ostatni kupal, a raczej kłaczory w kuwecie były 2 dni temu
Po wczorajszych wymiotach dostał wieczorem gęstego gluta 12 -14 ml z małą porcja jedzenia aby sam wypił - dziś wypada dzień kupala, ale niestety tylko 3 groszki w kuwecie.
Po dzisiejszych wymiotach znowu weszło 14 ml gluta i wyjazd na święta odwołany.
Niestety jedną z opcji jest niestety przytkanie jeśli do jutra nie będzie nic w kuwecie po takich dawkach gluta.
W emocjach ciężko się myśli logiczne, więc chciałbym się poradzić czy jedyne co mi pozostaje to podawanie dalej gluta i od jutra szukanie chirurga jeśli się nie wypróżni + ewentualnie jutro USG i badanie krwi przed ewentualna operacją?
Od jakiegoś czasu też stosujemy koci mikrobiom z Animalbiom i po 2 dawce po kilku posiłkach kot wył o trawę, którą dostał i mieliśmy wymioty żółcią i po wymiotach kot już całkiem normalny - zalecano nam przerwę i kontynuacje co 3 dni. Podanie po przerwie skończyło sie zwiększonym apetytem i kot miał po kapsułce więcej energii. Niestety kolejna podałem 1 dzień za wcześnie, aby nie podawać kotu kapsulki dzień przed wyjazdem lub w pierwszych dniach pobytu w nowym miejscu.
Noi niestety powtórka wymiotów z żółcią po 10h po kapsułce (nagle po przebudzeniu - nawet nie zdążył mnie obudzić, że chce trawę) - po wymiotach kot głodny i aktywny.
Niestety 24h później co mnie już powaznie zmartwiło ponownie powtórka wymiotów sokami żołądkowymi, a później żółcią z małym kłaczorem ( z regóły jak sam z siebie wymiotował w przeszłości to to już był kłaczor gigant).
Gluta ostatnio podawałem pierwszy raz 3 dni temu niestety tylko 6 ml, bo kot mi się zachłysnął :/
Ostatni kupal, a raczej kłaczory w kuwecie były 2 dni temu
Po wczorajszych wymiotach dostał wieczorem gęstego gluta 12 -14 ml z małą porcja jedzenia aby sam wypił - dziś wypada dzień kupala, ale niestety tylko 3 groszki w kuwecie.
Po dzisiejszych wymiotach znowu weszło 14 ml gluta i wyjazd na święta odwołany.
Niestety jedną z opcji jest niestety przytkanie jeśli do jutra nie będzie nic w kuwecie po takich dawkach gluta.
W emocjach ciężko się myśli logiczne, więc chciałbym się poradzić czy jedyne co mi pozostaje to podawanie dalej gluta i od jutra szukanie chirurga jeśli się nie wypróżni + ewentualnie jutro USG i badanie krwi przed ewentualna operacją?
