Skipper, Rico i Tosiek goszczą Marlenkę

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
ODPOWIEDZ
Basiek
Posty: 421
Rejestracja: 2016-06-14, 19:43
Lokalizacja: Konin

Post autor: Basiek »

Gdy Gucio był malutki, to były przytulanki, które niestety dawno odeszły w niepamięć. Dzisiaj rano Julian też bardzo chciał umyć Gucia, który się wywijał i wyrywał. Niestety próba porannej toalety skończyła się na boksowaniu. :roll:
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

U mnie też to rzadkość, a mam przecież dwie kotki. Śpią koło siebie, a potem Ballantine's przeciągnie się i idzie do Nikity robić po-drzemkową toaletę. Nikita daje jej się wylizać, potem zamieniają się rolami, a na końcu jest pokaz zapasów, czasami z wyścigami konnymi w górę i dół po piętrach.. :lol: wiec chyba nie ma reguły :-/
yoashya
Posty: 137
Rejestracja: 2011-11-16, 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: yoashya »

Aszka piękna ! I pasuje do Fiszki, zresztą obie dziewuszki pasują do siebie jak ulał.

U moich największą miłość od jakiegoś czasu (od kilku miesięcy) okazują sobie obie kotki. Tosia za moment skończy 6 lat a Xenia skończyła rok. Fiołek z Xenią nadal się uwielbiają a Tosia z Fiołkiem wciąż dogadują się w kratkę (mimo idealnego układu trwającego 4 lata a nieco zaburzonego odkąd nastała Xenia). Nigdy jednak moje koty nie leżą takie wtulone, każde ma swoją miejscóweczkę, a raczej kilka, od kwietnia tego roku w nowym mieszkaniu również miejscówkami się podzieliły.
Jest natomiast nowość-koci balkon, czyli osiatkowana spora loggia. Fiołek jest nią najbardziej zachwycony i znalazł sobie odźwiernego w postaci mojego TŻ...Szkoda tylko, ze pogoda do bani.
Basiek
Posty: 421
Rejestracja: 2016-06-14, 19:43
Lokalizacja: Konin

Post autor: Basiek »

Jednym słowem Marlenka-Aszka trafiła wspaniale. Na dobrych opiekunów i kochającą przyszywaną siostrę. :love: Dzięki Tobie Skipper i Tufitce. :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Basiek pisze:Ciekawa jestem czy zmienił jej się trochę charakterek, kiedy otrzymała nowe imię. :hmm: Tak było u mnie, gdy zmieniłam imię Juliana, w poprzednim domku miał na imię Bistro.
Ciężko powiedzieć jak z tym charakterkiem, muszę się w końcu zebrać, zadzwonić i podpytać.
Co do Juliana to (moim zdaniem) bardzo dobrze zrobiłaś, że imię zmieniłaś (ale mi się rymnęło :mrgreen:). Bistro jakoś tak mi się kojarzy z podchmielonymi, posiniaczonymi pijaczkami siedzącymi na ławce w parku w otoczeniu pustych puszek po piwie; mam nadzieję, że Julian w poprzednim wcieleniu nic Ci z barku nie podciagał ? :twisted:
Basiek pisze:Skipper, czy Tosiek lubi zaczepiać kumpli i się bić? U mnie taki zaczepialski jest Julian i raz Gucio mu się postawił i podjął " wyzwanie bojowe". Julian wyszedł z bijatyki z draśniętym uchem. :-/ Chłopcy chyba lubią takie "męskie zabawy". :-/
Hmmm, Tosiu jak podchodzi do Skippera to raczej bardzo polubownie grucha i nawet próbuje go wylizywać po paszczy ale Skippi niestety odporny na jego podchody - owszem, czasami da się machnąć kilka razy ozorem, ale potem zaraz zaczyna syczeć i warczeć :evil:
Mrowiszcze pisze:Nikita daje jej się wylizać, potem zamieniają się rolami, a na końcu jest pokaz zapasów, czasami z wyścigami konnymi w górę i dół po piętrach.. :lol: wiec chyba nie ma reguły :-/
No za kocimi humorami to raczej chyba nie trafisz. U mnie Rico i Tosiek to samo - wylizują sobie nawzajem mordki (komicznie wygląda, jak robią to jednocześnie :mrgreen: ), a zaraz potem po toalecie zaczynają się łapoczyny.
yoashya pisze:Jest natomiast nowość-koci balkon, czyli osiatkowana spora loggia. Fiołek jest nią najbardziej zachwycony i znalazł sobie odźwiernego w postaci mojego TŻ...Szkoda tylko, ze pogoda do bani.
Co tam chłopa będziesz ganiać, metalowa siatka w oknie z zamontowanymi drzwiczkami sprawę załatwiają bez potrzeby biegania człowieków w tę i we w tę :faja:
Saga pisze:Aż uwieczniłam tę ich akcję bo taka sytuacja u moich kotów zdarza się niezwykle rzadko :lol:
Oglądałam filmik. Po prostu powalający... :love:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Saga
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Skipper pisze:Oglądałam filmik. Po prostu powalający...
A moment wcześniej tak do góry kołami jak Maks leżała Mufka, nie zdążyłam tego nagrać :-). No wyglądała przekomicznie :mrgreen: . Nie wiem co się moim kotom stało bo coraz częściej ze sobą leżą, zwłaszcza na drapaku u samej góry. Niestety jest tylko jedno takie legowisko, są dwa hamaczki, ale coś nie chcą z nich korzystać, a tam na desce u góry jest super. I oba się kładą, mimo, że tam ciasno jest, w końcu to są już spore koty. Ale tak jakoś się poukładają, poliżą i śpią razem. A Maks coś kombinuje czy może na moich kolanach będzie mu wygodnie czy nie, już dwa razy podchodził. Się zmieniają ;-). Za kotami nie trafisz :lol:

Mnie się Bistro jakoś kojarzy z dobrym apetytem ;-)
yoashya
Posty: 137
Rejestracja: 2011-11-16, 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: yoashya »

yoashya pisze:Jest natomiast nowość-koci balkon, czyli osiatkowana spora loggia. Fiołek jest nią najbardziej zachwycony i znalazł sobie odźwiernego w postaci mojego TŻ...Szkoda tylko, ze pogoda do bani.
Skipper:"Co tam chłopa będziesz ganiać, metalowa siatka w oknie z zamontowanymi drzwiczkami sprawę załatwiają bez potrzeby biegania człowieków w tę i we w tę :faja:

Kochana, jak się to mówi: "wolnoć tomku w swoim domku"-w wynajmowanym pruć drzwi balkonowych się nida. Chłop musi być dalej ganiany. Przez kota.Jakoś-ci on mało odporny na dopominania kocura o wypuszczenie na balkon (koteczki subtelnie się wpatrują a Fiołek łapą paca w szybę aż strach czy nie porysuje, a cudza, więc to nie wsjo rawno).

A propos-wrzuć foty, Skipper, bo chyba znam inny rodzaj kociej wejściówki.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

yoashya pisze:A propos-wrzuć foty, Skipper, bo chyba znam inny rodzaj kociej wejściówki.
Oj, może ja źle napisałam - "pisząc metalowa siatka w oknie z zamontowanymi drzwiczkami" miałam na myśli moskitierę z siatką metalową, którą moje koty mają od lat 4 :kciuk: Pisałam o tym chyba kiedyś na forum i wygląda to jak na zdjęciu niżej (fotka sprzed 4 lat i klapka była podklejona, żeby koty załapały, że wejście tu jest).

Obrazek

Moskitiera jest zapinana na oknie przy pomocy takich metalowych zaczepów, tak że okna nijak nie zniszczysz :faja:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Moje chłopaki (Rico i Tosiek) wczoraj rano nie chciały być gorsze od Aszki i Fiszki... :mrgreen:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ponad 10 kg kociego żywca zmieściło się na poduszce o wymiarach 40x40 cm. Co prawda sierżantowi odwłok z pomponem lekko zwisał, ale czego się nie robi, żeby nie poleżeć w objęciach Rico... :love:

I przy okazji Tośkowe lewe ucho... :twisted: (w całości dość dobrze widoczne na pierwszym zdjęciu od góry)
Obrazek
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Śliczne te twoje kawalery :love: to się nazywa prawdziwa męska przyjaźń :kciuk:
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

No pewnie, w szczególności to wygryzione lewe ucho... :hair:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
yoashya
Posty: 137
Rejestracja: 2011-11-16, 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: yoashya »

Uważam , że Tośkowe ucho zdecydowanie dodaje mu uroku, szelmowskiego. Kojarzy mi się z piratem z Karaibów :) Czy dobrze kojarzę, że to któryś z chłopaków mu je przyozdobił?

Ale moje serce należy do Rico, ma piękne oczy, subtelne pyszczydło, elegancję i wdzięk.
A Skippiego zdjątko gdzie ? Dawno go nie widziałam.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Yoashya, dobrze kojarzysz :kciuk: tylko nie wiem do końca, czyja to robota - podejrzewać jedynie mogę.
Jakkolwiek z Tośka i bez tego niezły łobuz i rozrabiaka jest :twisted:

Fotka Skippiego ? Bardzo proszę, tegoroczna wiosenna balkonowa :kwiatek:
Obrazek

Podobnie jak Rico - też tegoroczny wiosenny balkonowy ;-)
A wdzięku i elegancji faktycznie trudno mu odmówić - porusza się z gracją baletnicy, co szczególnie widać, jak pędzi do miski :mrgreen:
Obrazek
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Basiek
Posty: 421
Rejestracja: 2016-06-14, 19:43
Lokalizacja: Konin

Post autor: Basiek »

Coś ta wiosna sprawia, że nasze koty złagodniały.
Tosiek z "felernym" uchem wygląda bardzo zawiadacko. :mrgreen: Dopiero teraz zauważyłam, gapa ze mnie, kolor oczu twoich kociambrów, Skipper-bursztynowe, Rico - zielone a Tosiek ma i bursztynowe i zielone. Fantazja :love:
Jeśli chodzi o Julka, to do barku nie zdążył się dobrać. Po przyjściu do naszego domu zaczął się panoszyć - pokręcił pupcią i puchatym ogonem, wskoczył na stół, zadarł nosek do góry i od razu nowe imię wpadło nam do głowy. Tak z Bistra stał się Julianem i zaczął być przywódcą ludzkiej bandy. Imię Bistro dostał w poprzednim domu, ponieważ był żarłokiem, zjadał wszystko co było w jego misce oraz jego braci, Saga miała dobre skojarzenie. ;-)
yoashya
Posty: 137
Rejestracja: 2011-11-16, 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: yoashya »

Też zwróciłam uwagę na różnorodność oczysk w Twoim, Skipper stadzie.
U mnie jest też kolorowo-Tosia ma bursztynowe, Fiołek jasnoniebieskie a Xenia zielonkawo-złote. Najpiękniejsze spojrzenie,mimo teoretycznie najzwyklejszych oczu, ma moim zdaniem Tosia.
ODPOWIEDZ