Tak, ale jakby już ciut mniej.Basiek pisze:Czy Maksiu nadal urządza kocie "koncerty"?
Dziś mam spokój w domu
Tak, ale jakby już ciut mniej.Basiek pisze:Czy Maksiu nadal urządza kocie "koncerty"?
ja na to zwróciłam wcześniej uwagę i na forum proponowałam np. tutaj zamieniać smalec na tłuszcz lub dodawać tłuszcz gęsi. A to dlatego, że moje też się interesują tym tłuszczykiem samym w sobie. W smaku pewnie dla nich lepszy niż smalec czy tłuszcz wołowy.Saga pisze:Kupiłam tłuszcz gęsi (nie smalec), wyjęłam na blat no i koty się dorwały. Aż w szoku byłam bo one tłuszczu nie lubią, żadnego smalcu nic, mieszanka też nie może być za tłusta a tu się rzuciły jak głupie.
u mnie kg tłuszczu gęsiego kosztuje (jak na razie) 15 zł. Trochę więcej niż płacę za wołowinę dla kotów, którą kupuję w cenie (teraz trochę wzrosła) po 13 zł., tłustsze okrawki po 5-6 zł.Saga pisze:Szkoda tylko, że cena takiego tłuszczu jest porównywalna z ceną wołowinyale trudno, co zrobić