Dyzio

Awatar użytkownika
traganek
Moderator
Posty: 365
Rejestracja: 2015-03-31, 23:14

Dyzio

Post autor: traganek »

Wczoraj 2.04.2017 r o godz 18:00 umarł mój Dajmon. Kto czytał bądź oglądał film "Złoty kompas" ten wie co mam na myśli. Umarł w domu z rodziną.
Swego Dajmona nazwałam Dyzio. Był moim powietrzem, myślą i marzeniem psa.

Był cudownym psem, mądrym i uczuciowym.Radosnym. Chociaż nie zdawał sobie z tego sprawy zmienił mnie o 180 stopni.

Ale los nie wynagrodził mu długiego życia jak na sznaucera miniaturkę żył krótko bo tylko 11 lat. Walczyliśmy o jego życie długo.
Miał cushinga, niewydolność nerek, problemy z wątrobą i niedoczynność tarczycy.
Wczoraj cushing zwyciężył.

Może kiedyś będe miała siłę wrzucić jego zdjęcia z okresu sprzed choroby.
Do zobaczenia mój Dyźku. Będe Cię pamiętać takiego jak z mojego avatara.:(
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

tak mi przykro :tuli: Trzymaj się
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
przytoolanka

Post autor: przytoolanka »

Wyrazy współczucia traganek. Trzymaj się... :tuli:
Ewik72
Moderator
Posty: 388
Rejestracja: 2013-11-26, 09:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Ewik72 »

traganek,
ogromnie współczuję.....bardzo smutno... :cry:
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Przytulam :tuli: :-(
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

ogromnie mi przykro... bardzo.
Awatar użytkownika
traganek
Moderator
Posty: 365
Rejestracja: 2015-03-31, 23:14

Post autor: traganek »

Tufitka, przytoolanka, Ewik72, Bianka 4, małga,
Bardzo dziękuje za wsparcie. Wokół Niego Świat i wszystkie plany rodzinne się kręciły.
Pusto teraz. Smycz i miskę schowałam, wiszą tylko ubranka. Pozostało mnóstwo tabletek, strzykawek igieł itp.
Jeśli istnieje psie niebo to pewnie teraz aportuje z wody lub szuka kluczy. Uwielbiał to.
Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie tam także iść nie potrzeba.
Arora
Moderator
Posty: 420
Rejestracja: 2016-02-22, 12:29
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Arora »

Traganek,
na pewno istnieje i na pewno biega teraz szczęśliwy po łące. Bardzo Ci współczuję; sama to przechodziłam 2 razy i do dzisiaj zdarza mi się, że jak pomyślę o którymś moim cudownym psie, to ryczę jak bóbr. Nasze zwierzęta zyją zdecydowanie za krótko. :tuli:
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Traganek
Łączymy się w smutku z Tobą :kiss: :tuli:
gpolomska
Admin techniczny
Posty: 1745
Rejestracja: 2013-01-07, 11:02
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: gpolomska »

Współczuję :-(
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

traganku, bardzo Ci współczuję :tuli: .
Wywalczyłaś dla Dyzia 11 lat dobrego życia, co w jego sytuacji było ogromnym wyzwaniem. Moje wyrazy szacunku i uznania :kwiatek: .
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
IzabelaW
Moderator
Posty: 999
Rejestracja: 2015-03-15, 21:13
Lokalizacja: Lublin

Post autor: IzabelaW »

Marta, boniu, brak mi słów :-( Bardzo, bardzo mi przykro, naprawdę, aż mnie zatkało :cry:
Przytulam Cię mocno :tuli:
Awatar użytkownika
traganek
Moderator
Posty: 365
Rejestracja: 2015-03-31, 23:14

Post autor: traganek »

Arora, gpolomska, dagnes, IzabelaW, Dziękuje.za miłe słowa
Baaardzo. Baardzo.

Nie wiem dlaczego tak się stało. Przeżył od pierwszej diagnozy tak jak książki piszą 2,5 roku z cushingiem (to taka średnia książkowa), z niewydolnością nerek nie wiem ile bo był źle diagnozowany. Tarczyca od 2013 r, wątroba od 2015 (marzec).
Boniu wszystkie daty pamiętam, wszystkie wyniki. I ciągle się biję w głowę, że czegoś nie dopatrzyłam, że źle zinterpretowałam to co mi sygnalizował. Ehh. Byłam przygotowane na wysoki mocznik, zakrzepicę, serce, a nie na to co się stało. Z tego co mi się narazie wydaje chyba miał udar ( był gorący, miał szczękościsk, nie kontaktował i biegał po mieszkaniu z ogonem do góry, wciskał się z kąt i wył).

Przepraszam Was, że teraz ja wyję ale czuję się tak jakbym straciła część siebie.

Iza - jeszcze raz bardzo Ci za wszystko dziękuje :kwiatek:
A bez Waszych postów Dagnes i Margot i Shana nie wiedziałabym nic. :kwiatek:
Arora
Moderator
Posty: 420
Rejestracja: 2016-02-22, 12:29
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Arora »

Traganek,
nie przepraszaj, masz prawo wyć, straciłaś członka rodziny, najlepszego przyjaciela, nosisz w sercu ogromny ból i smutek i masz prawo do żałoby, bardzo ale to bardzo Ci współczuję i łączę się z Tobą w bólu
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

traganek pisze:Przepraszam Was, że teraz ja wyję ale czuję się tak jakbym straciła część siebie.
rozumiem Twoje emocje, niedawno (20.02.2017r.) pożegnałam swoją sunię Tiję.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
ODPOWIEDZ