Siatki, woliery, kotoodporne ogrodzenia posesji
Arora, wygląda na to, że siatkę mam taką samą, niestety mój starszy uparcie szuka drogi wyjścia i wspinaczki uprawia :) A własciwie wyskakuje na górną ramę okna i potem po siatce złazi. Zerknę na te kołki, czy wyglądają podobnie.
W każdym razie czasem koty siedzą grzecznie...

A czasem Feliks złazi...

Panowie od montowania siatki powiedzieli, że zamontuja porządnijesze kołki. Więc czekam.
Miau.
W każdym razie czasem koty siedzą grzecznie...

A czasem Feliks złazi...

Panowie od montowania siatki powiedzieli, że zamontuja porządnijesze kołki. Więc czekam.
Miau.
Nul,
siatkę i mocowania masz rzeczywiscie chyba takie same; moze są za płytko wwiercone? a może po prostu masz dużo aktywniejsze koty? Moje na razie się nie wspinają po siatce i mam nadzieję, ze tak zostanie. jedno jest pewne: raz na jakiś czas trzeba taką siatkę i mocowania dokładnie sprawdzać , bo wszystko się może zdarzyć
siatkę i mocowania masz rzeczywiscie chyba takie same; moze są za płytko wwiercone? a może po prostu masz dużo aktywniejsze koty? Moje na razie się nie wspinają po siatce i mam nadzieję, ze tak zostanie. jedno jest pewne: raz na jakiś czas trzeba taką siatkę i mocowania dokładnie sprawdzać , bo wszystko się może zdarzyć
Arora,
Mają wewnetrzny, mają międzyokienny (stare okna, takie podwójne, tzn. miedzy szybami się cały kot zmieści a nawet oba) i kawalek zewnętzrnego, tyle ile jest wnęki w elewacji. Reszta parapetu wystaje poza elewacje i tam już koty nie wyjdą. tyle że tego zewnętrznego jest faktycznie wąsko.
Twoje kołki maja jeszcze takie "talerzyki" dookoła? U mnie nie ma, co jest nieco brzydsze, bo widać ukruszenia tynku. Ale niech bedzie brzyudsze, byle działało - jutro ma przyjśc pan naprawić.
Miau.
Mają wewnetrzny, mają międzyokienny (stare okna, takie podwójne, tzn. miedzy szybami się cały kot zmieści a nawet oba) i kawalek zewnętzrnego, tyle ile jest wnęki w elewacji. Reszta parapetu wystaje poza elewacje i tam już koty nie wyjdą. tyle że tego zewnętrznego jest faktycznie wąsko.
Twoje kołki maja jeszcze takie "talerzyki" dookoła? U mnie nie ma, co jest nieco brzydsze, bo widać ukruszenia tynku. Ale niech bedzie brzyudsze, byle działało - jutro ma przyjśc pan naprawić.
Miau.
Nul,
to miejmy nadzieję, ze teraz wytrzymają dużej. Moja też niestety zaczyna się wspinać, chociaż przy oknie nigdy tego nie robiła, a na balkonie czuje się tak swobodnie, że zaraz też będzie łazić po siatce. Otwarty i zabezpieczony balkon jest fantastyczny - koty szczęśliwe a ja spokojna - nie mogę się na nie napatrzeć jak tak sobie siedzą, oglądają świat i wygrzewają się na słoneczku
to miejmy nadzieję, ze teraz wytrzymają dużej. Moja też niestety zaczyna się wspinać, chociaż przy oknie nigdy tego nie robiła, a na balkonie czuje się tak swobodnie, że zaraz też będzie łazić po siatce. Otwarty i zabezpieczony balkon jest fantastyczny - koty szczęśliwe a ja spokojna - nie mogę się na nie napatrzeć jak tak sobie siedzą, oglądają świat i wygrzewają się na słoneczku
moj tez czasem podgryza, czasem wchodzi, drapie, przekłada łapy przez oczka. Mam siatke wzmocnioną drutem, z kociejsiatki, od wrzesnia i nic nie zmianiło sie w jej wyglądzie.
Siatka jest, ale ja i tak nie mam komfortu psychicznego jak kot siedzi na parapecie, bardziej martwi mnie czy z muru kołki nie wyjdą niz ze sie siatka przedrze
Siatka jest, ale ja i tak nie mam komfortu psychicznego jak kot siedzi na parapecie, bardziej martwi mnie czy z muru kołki nie wyjdą niz ze sie siatka przedrze