Przypomniało mi się coś
Maks i Mufka :)
Aaa, no to Ci nie wskoczą 
Przypomniało mi się coś
. Mufka wykombinował jak dostać się na półkę segmentu, bo tam tyle przydaśków leży ciekawych dla niej
. Półka z podłogi była absolutnie nie osiągalna. Ale obok segmentu stało krzesło, więc mała kombinatorka wymyśliła, ze jak wejdzie na oparcie, na sam czubek to dostanie się na półkę. I tak robiła. Trzeba było krzesło odsunąć od segmentu. No to wpadła na pomysł, że z rozbiegu ze stołu wskoczy na krzesło - ze tak powiem - rozbuja je, i ono się wtedy przechyli na segment, na tę niedostępną półkę. No i oczywiście skutecznie z tego pomysłu korzystała, półka z przydaśkami była już jej
. Kradziejka mała wyciągała różne błyskotki np. spinacze biurowe i uciekała, chowała sobie na później w różnych dziwnych miejscach. Krzesło już stoi tak, że nie uda jej się żaden numer 
Przypomniało mi się coś
Pomysłowość Mufki jest nieograniczona
. Po akcji z drzwiami czekam na kolejne wybryki
. To jest serial pt. "Ciąg dalszy nastąpi"
. O dziwo już zostawiła w spokoju stół z komputerem i półkami w koło niego, uznała, ze to już nudne jest
. I całe szczęście bo już miałam dość chowania drobiazgów, spinaczy biurowych itp.
Basiek, już mi nic nie mów
, dziś naprawdę mało zawału nie dostałam
. Ta mała... pinda teraz kombinuje czy da radę skoczyć z drzwi na kanapę
. Ona jest szczuplutka, bardzo zwinna i lekka, więc ma więcej możliwości niż Maks. Robiła już dwie przymiarki do tego skoku, mało nie spadła w tył, za drzwi na półkę. Tam jest dość ciasno, więc trochę krzywdy może sobie zrobić

A dziś te moje dwa wariaty skończyły roczek
. Dałam im na zapowiedzi
że jak od jutra nie zmądrzeją to nastąpi między nami szorstka przyjaźń
ale coś nie wierzę, że zmądrzeją
no dziś dały popis wariactwa, podwójnie. Zachowują się jakby miały tak z 7-8 miesięcy. Jedzą też podwójnie
.
Znalazłam w domu wstążeczkę, zawiązałam Mufce na szyi ładną kokardkę i chciałam z okazji urodzin zrobić jej zdjęcie. Oczywiście mi zwiała z tą wstążeczką a Maks jak zobaczył ją w tej kokardce to mało nóg nie pogubił, zaczęły się ganiać
. Potem patrzę a on złapał ją za tę wstążkę, rozwiązał kokardkę i zaczął ją ciągnąć i prowadzać jak psa na smyczy. Myślałam, że padnę, nie chciał mi oddać tej wstążki za nic
. Ech...
No ktoś już mi to też mówiłBasiek pisze:Saga, czasem się mówi, że zwierzątka upodabniają się do właścicieli. Czyżbyś była inspiracją dla Mufki?
A dziś te moje dwa wariaty skończyły roczek
Znalazłam w domu wstążeczkę, zawiązałam Mufce na szyi ładną kokardkę i chciałam z okazji urodzin zrobić jej zdjęcie. Oczywiście mi zwiała z tą wstążeczką a Maks jak zobaczył ją w tej kokardce to mało nóg nie pogubił, zaczęły się ganiać
Moja Migotka, czasem skacze z szafy na sofę. Pierwszy raz to mało serce mi nie wyskoczyło, siedzę sobie spokojnie na sofie a tu nagle "WUUUUUP" sofa stęknęłaSaga pisze:Ta mała... pinda teraz kombinuje czy da radę skoczyć z drzwi na kanapę
a ona zdziwiona stoi po skoku i się gapi na mnie z wyrazem "ale o co chodzi???"
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
-
przytoolanka
Baletnica... dziś przed piątą rano miałam ochotę tę baletnicę na barfa przerobićshana55 pisze:A Mufka baletnica![]()
To u mnie właśnie taka pomysłowa jest Mufkaprzytoolanka pisze:Kropek przeskakuje z ramion na ramiona drugiego stojącego człowieka.
Maksowi zaczyna się kształtować ta fałda skórna, jeszcze trochę to przy skokach będzie wyglądał jak ta latająca wiewiórka