Skipper, Rico i Tosiek goszczą Marlenkę
Trza było lepiej się przyjrzeć
Przecie napisałam - Widok z balkonu z II piętra (fotka dla dociekliwych
) ....
Nota bene ja tak osobiście zastanawiam się, jak te cholery stamtąd zlazły... (mam tutaj na myśli własne kocie doświadczenia, o których może kiedyś napiszę; no ale może koty widoczne na zdjęciu wybiegały ponad przeciętną bo o interwencji Straży Pożarnej odnośnie tej sytuacji kociej nie słyszałam podczas bytności w ośrodku)
Przecie napisałam - Widok z balkonu z II piętra (fotka dla dociekliwych
Nota bene ja tak osobiście zastanawiam się, jak te cholery stamtąd zlazły... (mam tutaj na myśli własne kocie doświadczenia, o których może kiedyś napiszę; no ale może koty widoczne na zdjęciu wybiegały ponad przeciętną bo o interwencji Straży Pożarnej odnośnie tej sytuacji kociej nie słyszałam podczas bytności w ośrodku)
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
No tego to ja już nie wiem
w każdym razie jak im zrobiłam fotkę, to za jakiś czas zlazły.
Z czego wnioskuję, że włażenie i złażenie mają rozpracowane bez pomocy Straży Pożarnej
Mnie w tym wszystkim zaintrygowało to, że TAK WYSOKO wlazły i że nie bały się na tę gałąź wleźć
Z czego wnioskuję, że włażenie i złażenie mają rozpracowane bez pomocy Straży Pożarnej
Mnie w tym wszystkim zaintrygowało to, że TAK WYSOKO wlazły i że nie bały się na tę gałąź wleźć
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Że tak wysoko to mnie akurat nie dziwi. U mnie w sąsiednim bloku obserwuję kotka (zwykły dachowiec, biały z małą łatką na grzbiecie
), który od wielu lat wychodzi swawolnie na parapet zewnętrzny okna. A to jest siódme piętro. I jeszcze na tym parapecie skacze (parapety mamy dość wąskie), poluje na muchy, jest zainteresowany przelatującymi gołębiami a także przycupnie sobie na samym brzegu i bardzo mocno wychyla się w dół obserwując przechodniów
. Od samego patrzenia na tego kota przechodzą mnie ciarki
. Ponoć na balkonie przechadza się po balustradzie i odwiedza w ten sposób sąsiadów
. Latem, jak są balkony otwarte to sobie wchodzi, jak mu jakiś tapczan odpowiada to wchodzi na pościel i śpi 
A gdzie tam, tam siatki nie ma. Też się dziwię właścicielom, ale z tego co widzę on tak od lat robi, to nie był incydent. Zimą nie, zimą nie wyjdzie, ale jak już cieplutko się robi to zaczyna wychodzić i do południa wyleguje się często na parapecie, na słońcu. Wtedy mówię, ze sezon letni uważam za otwarty, kot wyszedł na parapet
. Pierwszy raz jak to zobaczyłam to mnie zamurowało.
Świeża i aktualna fotka Marlenki
Panna wyrosła jak się patrzy i z info, które dzisiaj dostałam to rozrabiają razem z psiapsiółką, a Pańciowie radochę mają z tego niezłą
Ja osobiście ogromnie cieszę się z tego, że dziewczyny się tak dogadały 

Takiej akcji balkonowej to jeszcze nie było, żałuję tylko, że fotki nie udało się zrobić
(komórka niestety gdzieś się zawieruszyła
)
Panna wyrosła jak się patrzy i z info, które dzisiaj dostałam to rozrabiają razem z psiapsiółką, a Pańciowie radochę mają z tego niezłą
U mnie sezon wiosenny koty już też otworzyły - dzisiaj co prawda było koło 5*C, ale wypuściłam towarzystwo na balkon. Nie wiem co wypatrzyły na tym balkonie, bo za czas jakiś usłyszałam tylko Tośkowe wrzaski i jak wyjrzałam przez okno to Tosiek razem z Rico wisieli zaczepieni pazurami na siatce zabezpieczającej balkon - jeden obok drugiego, łeb w łeb, pod samym dachem na wysokości ok. 2,5 mSaga pisze:Wtedy mówię, ze sezon letni uważam za otwarty, kot wyszedł na parapet.
Takiej akcji balkonowej to jeszcze nie było, żałuję tylko, że fotki nie udało się zrobić
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Ale Marlenka na piękna pannicę wyrosła. Zerknęłam na zdjęcie z pierwszego postu i z tym ostatnim porównałam. Tam spogląda kocinka z pytaniem w oczach "co ze mną będzie? Gdzie się podzieję?" A teraz "zobacz jaki mam wspaniały domek! I psiapsiułę do rozrabiania i nie tylko"

„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Oj dziewczynki, zawstydzacie mnie trochę
bo ja aż tak ogromnej swojej zasługi to w tym mimo wszystko nie widzę.
Wziąć kota na DT to nie jest jakiś wielki problem, ale znaleźć mu odpowiedni dom... to dopiero sztuka
Wziąć kota na DT to nie jest jakiś wielki problem, ale znaleźć mu odpowiedni dom... to dopiero sztuka
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)