Maks i Mufka :)
Nie widziałaś początku
. Mufka spała a Maksa naszło na higienę, zerwał się i poleciał do niej, złapał łapkami tak, że bidna ruszyć się nie mogła i ją dokładnie wylizał
. Na zasadzie "nie interesuje mnie czy masz coś przeciwko, ja Cię liżę i już"
a potem była zmiana, to co widać na filmiku
a na koniec zaczęły się manewry, czyli kocie zapasy
. Czyli buzi-buzi a potem pac po głowie 
Saga, no extra
U mnie ostatnio Rico jak dopadł Tośka przy telewizorze to jakby trupa kociego lizał.
Najwyższy stopień kociego rozanielenia
Ale Maksiu trzeba przyznać to futro pręgowane to ma odlotowe
Najwyższy stopień kociego rozanielenia
Ale Maksiu trzeba przyznać to futro pręgowane to ma odlotowe
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
U mnie jest tak samo, zwykle Maksa nachodzi na lizawkę właśnie wtedy jak Mufka śpi
. Pn jest silniejszy, ona nie daje rady wyrwać się z tych objęć i udaje martwą
tylko ogon jej wściekle chodzi
Tak z ciekawości - jak to robisz, że im się oczy nie świecą przy nagrywaniu filmiku? Moja komórka nie doświetla filmu a mimo wszystko świecą się te kocie ślipki jak żarówki
Tak z ciekawości - jak to robisz, że im się oczy nie świecą przy nagrywaniu filmiku? Moja komórka nie doświetla filmu a mimo wszystko świecą się te kocie ślipki jak żarówki
Mój diabełek wlazł na choinkę
. Dobrze, ze solidnie przywiązana jest i stabilna, inaczej już by nie żyła. Jest gęsta, więc tak łatwo wejść na nią nie mógł, ale kombinował, kombinował i wykombinował - złapał się łapkami na pniu u góry jak dziecko (objął pień) i się wciągnął, potem dolnymi zaczepił za najniżej umieszczone gałązki i już był, coraz wyżej. No a potem spadł bo się gałązki wygięły pod wpływem ciężaru 
Nie, nie pobiło się bo przezornie nie powiesiłam szklanych ozdób
. Gorzej bo mi diablica zaczyna podgryzać przewody w lampkach, są w takich jakby silikonowych żyłkach, więc mięciutkie, fajnie się gryzie
. No bardzo pomysłowe koty są
Mufkę interesują wszelkie błyskotki, druciki, wszystko kradnie. Najfajniejsze są spinacze biurowe, mam takie plastikowe organizery na stole przy kompie, szufladkowe i tam wszelkie drobiazgi pochowane. Potrafi sobie szufladkę wysunąć i ukraść spinacze. Dziś między 5-tą a 6-tą rano ganiałam ja po mieszkaniu bo spinacz w zębach targała i nie chciała oddać, warczała. No i gryzie wszystko co się nadaje, tektura jest wszędzie dosłownie posiekana. Ech...pełna pstrokacizna w główkach a za dwa miesiące skończą 10 miesięcy
Mufkę interesują wszelkie błyskotki, druciki, wszystko kradnie. Najfajniejsze są spinacze biurowe, mam takie plastikowe organizery na stole przy kompie, szufladkowe i tam wszelkie drobiazgi pochowane. Potrafi sobie szufladkę wysunąć i ukraść spinacze. Dziś między 5-tą a 6-tą rano ganiałam ja po mieszkaniu bo spinacz w zębach targała i nie chciała oddać, warczała. No i gryzie wszystko co się nadaje, tektura jest wszędzie dosłownie posiekana. Ech...pełna pstrokacizna w główkach a za dwa miesiące skończą 10 miesięcy
Może Mufka ma lekki stan zapalny dziąseł?
Chyba powinnaś zajrzeć jej w paszczę. Ale czy dasz radę? Ja byłam u weta, bo nic nie widziałam, Julian wił się jak wąż, w końcu uciekł. U weta ideał, paszczę otworzył. 
Ostatnio zmieniony 2017-01-04, 23:32 przez Basiek, łącznie zmieniany 1 raz.
Karton idzie w sieczkę w pierwszej kolejności a dalej co popadnie, co nadaje się do gryzienia - gumki, sznurki, druciki (te to chyba bardziej do zabawy), zabawki - ostatnio myszki są wygryzione i wyciućkane, kradnie papier toaletowy z łazienki
normalnie całą rolkę potrafi sobie zdjąć z pałączka i w nogi
i rozszarpuje. Ech... Maks to miał takiego gryzaka na ząbki, chyba z silikonu, w kształcie kostki, Mufka tego nie chciała.
Z Mufki mała łobuzica
. U mnie papier toaletowy, zapasowy stoi sobie spokojnie na pralce, zainteresowanie zerowe. Saga musisz się pogodzić z tym, że jednak masz "koty sprawne inaczej" czyli baaardzo oryginalne.
Słyszałam, że koty upodabniają się do właściciela? Może są bardzo energiczne i mają fantastyczne pomysły, jak Pańcia? 