Kuwety i żwirki dla kotów
Wszystko przed Tobą, Tosiek zaczął tarzać się w wieku 2,5 rokuSaga pisze:Hm... no to moje w ogóle się nie tarzają, a jeśli już to dyskotekę sobie robią, chociaż może robiły bo chyba wyrosły już. Zwłaszcza w świeżym żwirku. Po prostu kopały na tyle skutecznie, że żwirek był porozsypywany wszędzie w koło
.
To u mnie Skipper tak ma - jak zobaczy, że posprzątałam kuwetę i dosypałam żwirku, od razu leci się odlaćBasiek pisze:U nas gdy zmieniamy żwirek na nowy, chłopcy czekają w gotowości i pędzą do kuwety, który pierwszy załatwi swoje potrzeby w nowym, czystym, pachnącym żwirku.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Aaaa, czyli mam się nie martwićSkipper pisze:Wszystko przed Tobą, Tosiek zaczął tarzać się w wieku 2,5 roku
A tak poważnie, czytałam że koty lubią się tarzać albo wylegiwać się w kuwecie na żwirku a moje za nic, one od początku kuwetę traktowały tylko jako wc.
Natomiast od początku uwielbiały się przy mnie załatwiać
Moje koty wolą załatwiać się w krytej kuwecie, ale czasami jak sprzątam i je przypili to faktycznie nie patrzą, że sprzątam, tylko włażą do kuwety i szukają sobie miejsca (bo oczywiście lepsze jest to posprzątane) 
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
Ja przez jakiś czas używałam wycieraczki, potem funkcję tą przejął dywanik łazienkowy, a jak kupiłam odkurzacz bezprzewodowy to zrezygnowałam w ogóle, bo łatwiej mi jest odkurzyć żwirek z podłogi niż wycieraczki/dywanika
A jakoś nie zauważyłam specjalnej różnicy w ilości żwirku wyniesionego poza łazienkę z wycieraczką czy bez.
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
ja mam dywanik kupiony w maxizoo, taki niby specjalny dla kotów (ma gumowe podbicie,a z przodu wykładzina bez włosa oczywiscie), ale szczerze mówiąc tak jak Saphirith nie widzę sensu trzymania go. Moje dziewczyny strasznie kopią za kazdym razem i piasek jest wszędzie, a poza tym nie wychodzą przodem tylko z różnych stron kuwety, tak więc również łatwiej jest mi odkurzyc wkoło niż wytrzepywac z dywanika i odkurzac. Kupiłam, bo jedna Pani zachwalała, ale u mnie bez rewelacji
World's cat best litter zdecydowałam się go w końcu kupić, miałam dość panoszenia się cat's besta po całym domu. Miałam go dosłownie wszędzie, w szafie, łóżku, na schodach, miskach... Do tego duże ilości mi go schodziły, zapach wcale nie był przyjemny. Koniecznie potrzebowałam żwirku, który mogę bez problemu pozbyć się w toalecie.. WCBL okazał się być idealny, nie roznosi się nic!
Haru był wczoraj 4 razy w kuwecie i nie musiałam z miotłą czy odkurzaczem od razu biec. Jego jedyny i największy minus to cena...
Odnośnie tego Golden Grey Odour - jakościowo na pewno zdecydowanie lepszy niż BenekSaga pisze:Tak, te goldeny są drobne. Byłam ciekawa tego żwirku ale jak kupowałam to się w końcu zdecydowałam na ten drewniany bo raz, ze był w dobrej cenie a dwa to miesiąc koty używały tylko drewnianego, więc już nie chciałam im mieszać.
Żwirek nadaje się do bardzo szczelnych kuwet - niestety ta kuweta firmy Curver, którą mają moje koty, jest wizualnie bardzo ładna, ale jak kot trochę pokopie i usypie jakąś większą górkę gdzieś przy ściance to bardzo dużo żwirku wysypuje się bokami z kuwety.
Zużycie jest chyba raczej OK (jeszcze za mało czasu, żeby wypowiedzieć się jednoznacznie), żwirek koty używają ponad tydzień i na razie wczoraj rano zlikwidowałam jedną kuwetę (kuwety były dwie, z tym że żwirku nie było w nich za dużo - żwirek zsypałam do jednej). I jakoś 4 koty z jedną kuwetą dają sobie radę (odpukać) doskonale
Lekko się pyli przy nasypywaniu do kuwety, ale dużo mniej niż Benek.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Zmieniłam ostatnio dywanik przed kuwetę (taki koci) na duży dywanik łazienkowy z Ikea. Taki, co wygląda trochę jak shaggy, tyle że ma te dredy dużo krótsze i grubsze. i NIC mi się już z łazienki nie wynosi. W dodatku dywanik jest żwirkoodporny i łatwo go wytrzepać nad toaletą. Dla mnie to był zakup dziesięciolecia 
