Żwacz wołowy w puszce Lunderland

Basiek
Moderator
Posty: 421
Rejestracja: 2016-06-14, 19:43
Lokalizacja: Konin

Post autor: Basiek »

traganek pisze:: Czy resztę zamrozić? Nie chcę tego trzymać w lodówce bo mi rodzina zastrajkuje :)
Żwaczy nie mroziłam, bo moje koty nie chciały ich jeść. Ale teraz zamroziłam puszkę z mokrą karmą. Gucia przestawiam na mokrą karmę, ma bardzo wrażliwy układ pokarmowy,więc podaję po małej łyżeczce dziennie. Jedzonko podzieliłam na małe porcyjki, zapakowałam w folię spożywczą (zrobiłam takie sakiewki) i zamroziłam. Wyciągam jedną dziennie. Gdyby było coś nie tak z zamrożoną w ten sposób karmą, to w kuwecie Gucio robiłby "placuszki", a jest ok. ;-)
Skipper pisze:Basiek, ale Ty nie jesteś kotem :mrgreen:
Czasem zdarzało mi się oblizywać łyżeczkę po mokrej karmie. Może upodabniam się do futrzaka? :shock: Rodzina mówi, że charakterek Julianek ma taki sam jak jego pańcia. :lol:
Gdy otworzyłam puszkę ze żwaczami, w pierwszym momencie myślałam, że przysłali zepsute żarełko. Przyznam się, że nawet byłam leciutko zadowolona, że moje rozpuszczone towarzystwo pogardziło jedzonkiem. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Basiek pisze:Jedzonko podzieliłam na małe porcyjki, zapakowałam w folię spożywczą (zrobiłam takie sakiewki) i zamroziłam. Wyciągam jedną dziennie
Hmmm, nie wiem na ile zrozumiale napisałam w poprzednim poście na temat sposobu zamrażania, ale robię to chyba troszeczkę inaczej, bo nie robię pojedynczych "sakiewek" tylko wrzucam wszystko do jednego woreczka, jak na fotce poniżej (co prawda niewyraźna lekko, ale mam nadzieję, że będzie wiadomo o co mi chodziło ;-) ). Zdaje się, że trochę mniej roboty przy tym jest :twisted:
Obrazek
Basiek pisze:Rodzina mówi, że charakterek Julianek ma taki sam jak jego pańcia. :lol:
No dla mnie król Julian to kojarzy się głównie z "wyginam śmiało ciało"... :mrgreen:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
traganek
Moderator
Posty: 365
Rejestracja: 2015-03-31, 23:14

Post autor: traganek »

Oki doki - wszystko jasne. Dziękuje :kwiatek:
Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie tam także iść nie potrzeba.
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

ja mroziłam (teraz mają jeść barfa, a ja twardo nie przyprawiam) to mroziłam w małych słoiczkach (gerberki lub przecier pomidorowy), dzięki temu przekładałam karmę do lodówki bez brudzenia nowych naczyń
ODPOWIEDZ