Noże & Co
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
dzięki, już przeczytałam wątek o nożach i dla mnie ceramiczny się nie nadaje bo by nie pożył za długo. Wiec kupić muszę nowy stalowy bo to co mam w domu to woła o pomstę do nieba niestety nie ze względu na ostrość tylko jakość metalu :( W przeciwieństwie do tego co wyczytałam w wątku nożowym że każdy nóż się nadaje byle był ostry ja z doświadczenia wiem, że są ogromne różnice między nożami bo miałam kiedyś naprawdę dobry (dobra stal, dobrze wyprofilowane ostrze) ale w Polsce nie do kupienia niestety :( ale może poszukam na ebayu.
scarletmara przypomniała mi, że chcę kupić noże, bo mam same brzydkie i stare
trochę zachorowałam na te: https://www.makro.pl/gazetki-i-promocje ... g:20151006
co o nich myślicie?
trochę zachorowałam na te: https://www.makro.pl/gazetki-i-promocje ... g:20151006
co o nich myślicie?
-
przytoolanka
-
przytoolanka
O tak, potwierdzam. Niedawno "zabiłam" mój ukochany nóż (natrafił na kostkę zaszytą gdzieś w mięsie). Ale fakt, dopóki mu się nie przytrafiło kuku, był ostry i nie tępił się.doradora pisze:odradzam noże ceramiczne należy zachować szczególną ostrożność, bo bardzo łatwo je potrzaskać, wyszczerbić, złamać...
nawiązując do swojego wcześniejszego pytania kupiłam w makro noże Richardson Sheffield i sprawdziłam je robiąc mieszankę, moje wnioski są następujące:
- nóż siekacz 20 cm okazał się być tępy (!) i w ogóle nie nadawał się do krojenie tłustej, żylastej wołowiny III
- nóż do mięsa 19,5 cm - nie jest ostrzejszy od moich starych domowych noży chińskich, nóż ma fajny kształt
wg mnie noże są ciężkie (wg TŻ dobrze wyważone) i będę się musiała do nich przyzwyczaić,
"ergonomiczny uchwyt" trzymało mi się mało pewnie, szczególnie gdy ręce miałam śliskie i wilgotne od tłustego mięsa,
do tego przecięłam się podczas robienia mieszanki, ale nie ucięłam sobie palca, tylko jakoś niefortunnie przejechałam kostką palca wskazującego po górnej krawędzi noża i mam teraz bardzo brzydką ranę, co raczej słabo świadczy o wykończeniu...
zaskoczyła mnie ostrość (a raczej jej brak), ponieważ myślałam, że będą jak brzytwa, a tu takie zaskoczenie, w zasadzie, to jednym ze sprzedawanych elementów jest pręt do ostrzenia, więc może nie powinnam się dziwić?
podsumowując: wydałam na nie 27 zł (siekacz) i 25 zł (do mięsa) i uważam, że te noże nie są więcej warte, jakbym wydała po 70 zł byłabym mega nieadowolona
- nóż siekacz 20 cm okazał się być tępy (!) i w ogóle nie nadawał się do krojenie tłustej, żylastej wołowiny III
- nóż do mięsa 19,5 cm - nie jest ostrzejszy od moich starych domowych noży chińskich, nóż ma fajny kształt
wg mnie noże są ciężkie (wg TŻ dobrze wyważone) i będę się musiała do nich przyzwyczaić,
"ergonomiczny uchwyt" trzymało mi się mało pewnie, szczególnie gdy ręce miałam śliskie i wilgotne od tłustego mięsa,
do tego przecięłam się podczas robienia mieszanki, ale nie ucięłam sobie palca, tylko jakoś niefortunnie przejechałam kostką palca wskazującego po górnej krawędzi noża i mam teraz bardzo brzydką ranę, co raczej słabo świadczy o wykończeniu...
zaskoczyła mnie ostrość (a raczej jej brak), ponieważ myślałam, że będą jak brzytwa, a tu takie zaskoczenie, w zasadzie, to jednym ze sprzedawanych elementów jest pręt do ostrzenia, więc może nie powinnam się dziwić?
podsumowując: wydałam na nie 27 zł (siekacz) i 25 zł (do mięsa) i uważam, że te noże nie są więcej warte, jakbym wydała po 70 zł byłabym mega nieadowolona
Zastanawiam się jak pociąć mrożonego barfa... ma ktoś jakieś doświadczenie w tym temacie?
Muszę podzielić dziennie porcje na pół, bo z jakiegoś powodu szybko zaczynają śmierdzieć i końcówka leży w misce aż nie zutylizuję
Myślałam o tasaku albo pile nierdzewnej do mięsa.
Ważne, żeby nie rozmieszać wstępnie.
Muszę podzielić dziennie porcje na pół, bo z jakiegoś powodu szybko zaczynają śmierdzieć i końcówka leży w misce aż nie zutylizuję
Myślałam o tasaku albo pile nierdzewnej do mięsa.
Ważne, żeby nie rozmieszać wstępnie.
nóż z dużą piłą nic nie dał, zęby haczą i tyle :(
na razie rozmrażam częściowo w lodówce i kroję zwykłym nożem, ale boję się, że będę zapominać o mieszance i się cała rozmrozi
rąbać nie próbowałam jeszcze
ogrzanie noża to jest pomysł, ale nie wiem, czy na taką super zamrożoną (-25 st.) mieszankę pomoże
a noża elektrycznego nie chcę kupować, bo za drogi, a poza tym barfnym przypadkiem nie widzę zastosowań
na razie rozmrażam częściowo w lodówce i kroję zwykłym nożem, ale boję się, że będę zapominać o mieszance i się cała rozmrozi
rąbać nie próbowałam jeszcze
ogrzanie noża to jest pomysł, ale nie wiem, czy na taką super zamrożoną (-25 st.) mieszankę pomoże
a noża elektrycznego nie chcę kupować, bo za drogi, a poza tym barfnym przypadkiem nie widzę zastosowań
Oj, wbrew pozorom się przydajedoradora pisze:a poza tym barfnym przypadkiem nie widzę zastosowań
