Blaski i cienie tworzenia BARFnych mieszanek

Awatar użytkownika
H.Lucynka
Moderator
Posty: 17
Rejestracja: 2016-08-19, 23:00
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: H.Lucynka »

Myślałam, że tylko ja tak nienawidzę podrobów...

Przy siekaniu żołądków indyczych, coby do maszynki wlazly, omal nie zwróciłam kolacji... Z poprzedniego dnia.

Coś czuję, że mało żołądków będą dostawać koty.
A po niemiecku to nawet brzmi jak przekleństwo.
Putenmagen. Ble!
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

H.Lucynka pisze:Przy siekaniu żołądków indyczych, coby do maszynki wlazly, omal nie zwróciłam kolacji... Z poprzedniego dnia.
ja mielę kurze - nie trzeba kroić przed wrzuceniem do maszynki :mrgreen:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Dragana
Moderator
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Post autor: Dragana »

H.Lucynka pisze:A po niemiecku to nawet brzmi jak przekleństwo.
Putenmagen.
Po niemiecku to wszystko brzmi jak rozkaz rozstrzelania!

A ja się wkurzyłam. Mam pojemniczki po lodach, dwa tej samej firmy. Jeden po przechyleniu nic nie puszcza, a drugi wszystko - jak się okazało. Podczas ładowania do zamrażalnika przechyliłam pojemnik i zalałam sobie lodówkę krwisto-algową zupką. I znowu sprzątanie.
Awatar użytkownika
H.Lucynka
Moderator
Posty: 17
Rejestracja: 2016-08-19, 23:00
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: H.Lucynka »

Dragana pisze:
H.Lucynka pisze:A po niemiecku to nawet brzmi jak przekleństwo.
Putenmagen.
Po niemiecku to wszystko brzmi jak rozkaz rozstrzelania!
A jak na złość wszystkie kalkulatory online są po niemiecku ;) Czego się nie zrobi dla kotów... Nawet "puteny" człek ogarnie :D

Się wkurzyłam. W eko-mięsnym wyroby kurczakowe są we wtorki, indycze w środy, a gęsie w czwartki. A w piątki rzucają ścinkami wołowiny. I jak ja mam to ogarnąć? Codziennie mielić? -_-'''

Biorę się za kolejną mieszankę. Trzymajcie kciuki za niepochlapanie wszystkiego osoczem. Może tym razem się uda... (zrobiłam sobie namiot z folii budowlanej :D).
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

H.Lucynka pisze:Trzymajcie kciuki za niepochlapanie wszystkiego osoczem. Może tym razem się uda... (zrobiłam sobie namiot z folii budowlanej :D).
Ojej a czemu aż tak? Czemu masz wszystko pochlapane?
Awatar użytkownika
H.Lucynka
Moderator
Posty: 17
Rejestracja: 2016-08-19, 23:00
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: H.Lucynka »

Jakoś tak mi pryska z tej maszynki ;P A ja jestem z gatunku "brzydliwych na mięso" i wystarczy jedna kapka na blacie, abym później pół godziny walczyła z domestosem ;)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez H.Lucynka, łącznie zmieniany 1 raz.
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

jeju! ohyda!
ja za to jestem brzydliwa na domestos :kwiatek:
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Po co zaraz domestos, lepiej wpuścić kota, on wszystko ładnie posprząta ;-) ekologicznie będzie :lol:
Awatar użytkownika
H.Lucynka
Moderator
Posty: 17
Rejestracja: 2016-08-19, 23:00
Lokalizacja: Żory
Kontakt:

Post autor: H.Lucynka »

Niech się cieszą, że ich jeszcze nie myje w domestosie :D
Takie zboczenie po pracy na stacji ;)
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Ratunku tonę w mięsie.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Nie przejmuj się, ja też :banghead:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Skipper, ale u mnie już schodzą 2-3 posiłki whole prey + minimum 2kg mieszanki dziennie :hair: dzisiaj rzuciłam kotom w akcie desperacji ponad pół kg wołowiny w kawałku - nie wierzyłam, że to zjedzą szczerze mówiąc, ale nie minęła godzina a nie miałam już czego szukać.

Obrazek

Obrazek

(tak to jest to małe toto co to ważyło 80g jak do mnie przyjechało)
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Ines, wiem że co do ilości kotów z Tobą równać się nie mam co :hair:
Ale mam od wczoraj kocią znajdę w łazience i wiem, ile takie małe (szczególnie wcześniej głodujące) potrafi zjeść :mrgreen:
I wczoraj jakoś bezmyślnie w mięso się obkupiłam i niestety muszę je dzisiaj przerobić :confused:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Skipper pisze:I wczoraj jakoś bezmyślnie w mięso się obkupiłam i niestety muszę je dzisiaj przerobić
Ale nie 55kg? :lol:
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Nieeee....., coś koło 10 kg :banghead:
Tylko ja mam radziecką małą maszynkę do przemielenia tego i jeszcze zaraz muszę kości z kaczki powykrajać, czego nie cierpię robić :evil:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
ODPOWIEDZ