Bo dodawany jest ocet. Nie wspominajac o benzoesanie sodu i innym g....traganek pisze:doradora, A kiszonki możesz jeśc? Kiszone ogórki, kapusta kiszona.
Chociaż ostatnio zauważyłam, że sklepy nie sprzedają kiszonych ogórków i kapusty ale Kwaszone ogórki Kwaszona kapusta. Znowu chyba jakaś kombinacja "ulepszaczami":( Ciężko znaleźć kiszonki.:(
Kiszonki
kiszonki to chyba nie ta pora roku, nie? z założenia miała to być forma przechowywania długoterminowego żywności, ale mniejsza o to
kiszonki na pusty żołądek? nie dla mnie niestety
w ogóle kiszonki nie dla mnie, ale poczytałam internety i wyczytałam coś takiego jak nadwrażliwość na histaminę (?) podobno jedząc co dzień maleńkie ilości można przyzwyczaić do kiszonek i przestanie się mieć sensacje jelitowe po kapuście kiszonej
kiszonki na pusty żołądek? nie dla mnie niestety
w ogóle kiszonki nie dla mnie, ale poczytałam internety i wyczytałam coś takiego jak nadwrażliwość na histaminę (?) podobno jedząc co dzień maleńkie ilości można przyzwyczaić do kiszonek i przestanie się mieć sensacje jelitowe po kapuście kiszonej
Tutaj http://vitalia.pl/artykul6843_Kiszona-c ... drwia.html macie wytłumaczone co i jak.AniaR pisze:Bo dodawany jest ocet. Nie wspominajac o benzoesanie sodu i innym g....traganek pisze:doradora, A kiszonki możesz jeśc? Kiszone ogórki, kapusta kiszona.
Chociaż ostatnio zauważyłam, że sklepy nie sprzedają kiszonych ogórków i kapusty ale Kwaszone ogórki Kwaszona kapusta. Znowu chyba jakaś kombinacja "ulepszaczami":( Ciężko znaleźć kiszonki.:(
kisicie już? co kisicie?
ja wiem o ogórkach, burakach i kapuście oczywiście (chociaż tej ostatniej w domu nie robimy)
czytałam ostatnio o kiszonej marchewce, rzodkiewkach i ananasie
, ale sama nie wiem
a używacie starterów?
koleżanka używa do kiszenia buraków łyżkę żurku sklepowego i uważam, że jest to dużo lepsza metoda niż z bułka razowa sklepowa, którą ja używam wg rodzinnego przepisu...
chyba też się przerzucę
ja wiem o ogórkach, burakach i kapuście oczywiście (chociaż tej ostatniej w domu nie robimy)
czytałam ostatnio o kiszonej marchewce, rzodkiewkach i ananasie
a używacie starterów?
koleżanka używa do kiszenia buraków łyżkę żurku sklepowego i uważam, że jest to dużo lepsza metoda niż z bułka razowa sklepowa, którą ja używam wg rodzinnego przepisu...
chyba też się przerzucę
Każdy guru ma jakieś swoje zalecenia i zazwyczaj nawet jakieś argumenty i badania na poparcie swojej tezy.
W tym roku jeszcze prawie nic nie kisiłam, dzięki za przypomnienie. W zeszłym roku zakisiłam botwinkę - wyszła dobra, nadawała się do robienia zupy podobnej do ogórkowej, i kalarepkę - tu porażka, zakisiło się ale zapach był powalający. Nie używam starterów.
W tym roku jeszcze prawie nic nie kisiłam, dzięki za przypomnienie. W zeszłym roku zakisiłam botwinkę - wyszła dobra, nadawała się do robienia zupy podobnej do ogórkowej, i kalarepkę - tu porażka, zakisiło się ale zapach był powalający. Nie używam starterów.
Kisiłam od niedzieli 3 dni po trochu, bo nie miałam na raz czasu i już mi się to kiszenie śnidoradora pisze:kisicie już? co kisicie?
ja wiem o ogórkach, burakach i kapuście oczywiście (chociaż tej ostatniej w domu nie robimy)
czytałam ostatnio o kiszonej marchewce, rzodkiewkach i ananasie, ale sama nie wiem
a używacie starterów?
koleżanka używa do kiszenia buraków łyżkę żurku sklepowego i uważam, że jest to dużo lepsza metoda niż z bułka razowa sklepowa, którą ja używam wg rodzinnego przepisu...
chyba też się przerzucę
Ogórki - to moja specjalność (mąż mówi, że żadne inne tak nie smakują)
Oraz cukinię - mieszankę z żółtej i zielonej.
A starterów żadnych nie używam i nigdy nie używałam