Komanko, zgadza się! BoysBend osiągnął w poniedziałek "letniość", podobnie jak wczoraj Kotę. Tydzień wcześniej urodziny miała Tula - czerwiec zdecydowanie mija pod znakiem kocich imprez
A poza tym to serio dzieje się u nas jedno wielkie NIC. Nudy. Jakbym żyła z czterema kastratami

czasem wyskoczymy na jakąś wystawę, nawet nie zawsze z kotem. A koty zajmują się tymi wszystkimi swoimi ważnymi kocimi sprawami - tu poleżą, tam poleżą. Tu kupę wyniesioną na portkach zostawią, tam szczurze bebechy rozwleką. Wodę z bagna rozchlapią. Pomarudzą, bo w misce za stare więc niedobre (ewentualnie za nowe więc też niedobre). Kotę podniesie alarm bo: a) się zgubił w dwupokojowym mieszkaniu, b) skorzystał z kuwety i wszyscy muszą się dowiedzieć, c) miłość jego życia, Tula, weszła na drapak i nie umie zejść a jej honor nie pozwala w tak błahej sprawie podnosić głosu. Aurelka zaciągnęła się do Straży Przybrzeżnej i pilnuje coby się nikt nie utopił w wannie. Arda dwoi się i troi by być wszędzie tam, gdzie coś się dzieję i każdego dokładnie zmierzyć oceniającym spojrzeniem. Oceniającym zdecydowanie na minus, żeby nie było wątpliwości.
A żeby nie było, że zdjęcia to tylko Kotę i Kotę, to Panie też pokażę
Tak jak wyżej wspomniałam, Królowa Małpa, tzn Matka, skończyła właśnie cztery lata i prezentuje się tak:
A zanim się rozebrała do bikini było tak:
W duecie klasycznym, z Aurelką:
Aurelka solo:
I Mam-Jeszcze-Czas-Na-Macierzyństwo-Arda:
(Tak, zgadza się - to ona siedzi tam gdzie nie wolno i tak, zgadza się - karci mnie spojrzeniem za to, że nie pozwalam.)