Moje barfne sentymenty
Moje barfne sentymenty
nie udzielam się zauważalnie na forum , ale ono jest obecne w moim życiu . Kotka została rano w lecznicy na przetoczenie krwi i chwytają mnie niepokoje . Kotka nie ma przed sobą dłuższego życia , ponieważ po usunięciu guza bardzo szybko powstały nowe . I tak do mojego niepokoju dołączyły się sentymenty , że dobrze że tyle dowiedziałam się tutaj i tyle stosuję zaleceń . Iluś mądrych eksperckich osób od dawna nie widać , pozostaje wracać do ich postów , nie ujmując w niczym nowym pomocnym głowom 
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez aina, łącznie zmieniany 1 raz.