Dzień dobry :)
Dzień dobry :)
Za chwilę stanę się właścicielem, a docelowo służką dwóch kotów rasy maine coon
Od wielu lat marzyłam, żeby mieć te cuda u siebie. Od początku chciałabym karmić je metodą barf, ale nie mam o tym zielonego pojęcia, dlatego trafiłam do Was, żeby się przygotować jeszcze przed ich zamieszkaniem z nami. Będę wdzięczna za wszelkie porady 
IzabelaW, to, żeby był porządek dopiszę tu i tu będę kontynuować :) Czarny Bohunek 2,8kg, Lunka niebieska 2,55kg. Mojej mieszanki jeszcze nie jadły, na razie dostają mieszankę z hodowli. Mam nadzieję, że moja mieszanka wejdzie gładko
inaczej zacznę panikować
W hodowli były na żwirku silikonowym, więc mamy dwie kuwety jedna silikon, druga drewniany. Bohun preferuje silikon, księżniczka porównała i stwierdziła, że większy komfort w drewnianym
Bohun cykor, Lunka śmiała. Generalnie wygląda to tak jakby Bohun wysyłał Lunę do testowania wszystkiego, czyli nas, zabawek, misek itd.. Jak widzi, że siostra wychodzi bez szwanku, idzie w jej ślady
Gadają jak najęte. Komunikują wizytę w kuwecie, komunikują, że drzwi do łazienki są zamknięte a przecież one właśnie w tym momencie zwiedzają itd.. Padamy na twarz, ponieważ wczoraj "oswajaliśmy" maluchy do 2 w nocy a od 6 pobudka 
Zdecydowanie jak przy niemowlęciu :D A Bohun, może i racja cwaniaczek :) W każdym razie już jest dobrze. Bohun do nas przychodzi, już się tak nie płoszy. Ganiają po całym domu a tupią jak stado słoni
Dostały moją mieszankę i zjadły! Jeszcze raz dziękuję za pomoc
To znaczy Luna zjadła, a Bohun trochę marudził i musiałam dosmaczyć, ale to pewnie dlatego, że u hodowcy jadł i surowe i chrupka, a ja chrupki ograniczam i mam zamiar wycofać z użycia
Fastfoodziarz słodki 