Witajcie Barf'owicze!

Przedstaw nam swój zwierzyniec, napisz kilka słów o sobie
Gajagna
Moderator
Posty: 7
Rejestracja: 2020-06-17, 23:29

Witajcie Barf'owicze!

Post autor: Gajagna »

Jestem Agnieszka i wraz z narzeczonym zaadoptowaliśmy od koleżanki kotki (matki) czarną jak smoła, urodzoną w maju kotkę rasy... żadnej ;) jak to taki kociak jest słodka i tylko brykanie jej w głowie :-P zauważyliśmy już, że jest typem ciekawskiego wspinacza.... (niestety)ale ..... szybciutko się zaaklimatyzowała i już urządza sobie dłuuuuugie drzemki na dywaniku w sypialni, więc przez większość dnia jej "nie ma" - jest wyłączona ze świata.
Jestem na forum by kształcić się w zakresie zdrowego, naturalnego jedzonka dla młodej. Swoją pierwszą mieszankę przyszykowałam sama, w oparciu o podpowiedzi z sieci, mam nadzieję dalej poszerzać swoją wiedzę, dla dobra mojego zwierzaczka, już razem z Wami.
Pozdrawiam
Gajagna
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Witam was cieplutko :mrgreen: .

Troszeczkę za szybko małą adoptowaliście - powinna spędzić z mamą 3 pierwsze miesiące życia :oops: .
Gajagna
Moderator
Posty: 7
Rejestracja: 2020-06-17, 23:29

Weterynarz sprawdzał :)

Post autor: Gajagna »

:macha: Też tak myśleliśmy, ale koleżanka była z całym miotem u weterynarza, który stwierdził, że kocięta są gotowe do adopcji :tup-tup: , więc może to kwestia osobnicza. Nasze urodziło się w maju.
pozdrawiam :-)
Gajagna
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Gajagna przykro mi, ale nie wracaj już do tego weta.

Nie wiem czym się kierował, ale na pewno nie dobrem zwierzaków. Kociaki powinny siedzieć przy matce minimum 12 tygodni... kwestia osobnicza jest, jeśli maluch musi posiedzieć dłużej (np. 15 tygodni), a nie jeśli po ok. 6-7 tygodniach jest zabierane :roll: . Zabranie kociaka w tym wieku (bo sam je) to jak wykopanie 2-latka do szkoły (też już bez mleka w butli przeżyje) - teoretycznie fizycznie da radę, ale psychicznie polegnie :roll: .

Też mam wykształcenie zwierzęce i akurat dla mnie "weterynarz" to żadny autorytet w dziedzinie psychiki czy żywienia zwierząt :roll: . Wymądrzają się, gadają głupoty, a nie mają zielonego pojęcia o temacie i tylko szkodzą zwierzakom :evil: .]



I żeby było jasne - absolutnie nie wściekam się na Ciebie! Wściekam się na idiotę weterynarii, który wydał werdykt o "dojrzałości" kociaka :evil: .
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Absolutnie popieram Sierrę. Sama wzięłam 18 lat temu kociaka 5-tygodniowego. Jest ze mną do dzisiaj ale nie jest kotem odpowiednio socjalizowanym... Od 10 lat jestem hodowcą Maine Coonów i nie ma możliwości, żeby wziąć ode mnie kociaka młodszego niż 4 miesiące... bo obserwuję relację kociaków z matką i widzę co im potrzeba.
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Do mnie trafiły teraz na tymczas sierotki kociaki (4 sztuki) w wieku - jak się okazało 3,5 tygodnia (urodzone 18.05.2020r. przyjechały 14 czerwca). Owszem samodzielnie jedzą, ale cyca szukają (kupiłam butelki z małymi smoczkami i będę je jeszcze tak dokarmiać - chodzi bardziej o bliskość niż o jedzenie). Na razie korzystam ze strzykawki. Z tego co zaobserwowałam, to cyca bardziej wieczorem potrzebują niż rano czy w ciągu dnia. Garną się do mnie, jak do mamy. trzeba je delikatnie "lizać" mokrą szmatką albo głaskać delikatnie - jakby mama myła, po brzuszku masować - dla lepszej perystaltyki i inne podobne zabiegi zastępcze robić.
Gajagna pisze: ale ..... szybciutko się zaaklimatyzowała i już urządza sobie dłuuuuugie drzemki na dywaniku w sypialni ...
zróbcie jej jakiś domek, gdzie mogłaby spać - wtedy będzie miała poczucie bezpieczeństwa.

Szkoda, że sama jest, bo we dwójkę mogłyby się uczyć kocich zachowań i miałaby się z kim bawić. Taki maluch potrzebuje dużo uwagi.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Gajagna
Moderator
Posty: 7
Rejestracja: 2020-06-17, 23:29

Post autor: Gajagna »

Dziękuję Wam bardzo, postaram się "zastępować matkę" jak się da... akurat tak się złożyło, że musimy wyjechać na 3 tygodnie i mała po ok. miesiącu u nas pobędzie jeszcze przez 3 tygodnie z matką, czy to jej pomoże?

ps. Ma zrobiony domek :)
Gajagna
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Gajagna ciężko powiedzieć - jeśli mama zapamięta swoją córkę na tak długo to będzie świetnie. Jeśli wymyśli sobie, że to Nowy Straszny Potwór to wszystko zależy od tego, jak przebiegnie nowe zapoznawanie dziewczyn ze sobą :roll: . Tzn. im szybciej "rezydent" zaakceptuje "nowego" tym więcej maluch z tego wyciągnie... Wtedy już nie będzie związku matka-córka, zwierzęta potrafią bardzo szybko "odcinać się" psychicznie od swoich maluchów.

A nie ma szansy, żeby mała (btw. jak ona ma na imię :oops: ), wróciła do mamy już teraz, a była zabrana po waszym urlopie :oops: ? Wiem jak ciężko jet siedzieć w domu i czekać na swojego wymarzonego kota, ale... mimo najszczerszych chęci człowiek nie da rady w pełni zastąpić matki maluchowi - różnice gatunkowe to trochę wykluczają :roll: .
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Sierra pisze:A nie ma szansy, żeby mała (btw. jak ona ma na imię :oops: ), wróciła do mamy już teraz, a była zabrana po waszym urlopie :oops: ? Wiem jak ciężko jet siedzieć w domu i czekać na swojego wymarzonego kota, ale... mimo najszczerszych chęci człowiek nie da rady w pełni zastąpić matki maluchowi - różnice gatunkowe to trochę wykluczają
To byłoby najlepsze wyjście, aby szybko do mamy jeszcze mogła dołączyć i być zabrana w wieku ok. 3 miesięcy. Ja swoje (nie te sierotki maluchy) przywiozłam do domu w wieku ok. 3 miesięcy, ale teraz patrząc wstecz mogły jeszcze ze dwa tygodnie z mamą pobyć.
U mnie są sieroty, nie mam możliwości "podrzucić" jakiejś kociej mamie do odchowania (pytanie czy by chciała je przyjąć) i muszę im spróbować zastąpić mamę (wiem, że to nie będzie to co powinno, ale chociaż jakaś namiastka).
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Gajagna
Moderator
Posty: 7
Rejestracja: 2020-06-17, 23:29

Post autor: Gajagna »

Obawiam się, że nie ma juz takiej mozliwosci. Kocia wabi się Masza :)
Gajagna
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Agnieszka...

Koniecznie adoptuj drugiego kota. Masza musi mieć swojego Niedźwiedzia :hura: .

Masz i Niedźwiedź to moja ulubiona bajka :lol: (nie pytajcie ile mam lat :oops: ).
Gajagna
Moderator
Posty: 7
Rejestracja: 2020-06-17, 23:29

Post autor: Gajagna »

Haha, stąd właśnie imię ;-) Na swoim Niedźwiedziu właśnie zasnęła :sleep: :love:
Gajagna
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

To podrzuć nam jeszcze zdjęcia Maszy i.... wyjaśnij kim jest Dźwiedź :mrgreen: .
Gajagna
Moderator
Posty: 7
Rejestracja: 2020-06-17, 23:29

Post autor: Gajagna »

Obrazek
Masza na swoim Niedźwiedziu ;-)
Gajagna
Gajagna
Moderator
Posty: 7
Rejestracja: 2020-06-17, 23:29

Post autor: Gajagna »

Oj chyba nie potrafie dodawac linków :-P
https://ibb.co/v3ZZy2D
Gajagna
ODPOWIEDZ