Ta świnia wyżarła mi wątrobę!

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dragana
Moderator
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Ta świnia wyżarła mi wątrobę!

Post autor: Dragana »

To było jednego z pierwszych dni na BARFie. Nie ogarniało się wszystkiego, zostawiło woreczek z wątróbką. No i kotka zjadła cały przydział :roll: Później specjalnie dostawała mieszankę bez wątroby.

Mam nadzieję, że założenie tego wątku pozwoli mi ponownie wrócić na forum :pc: Dobrze się tu bawiłam, mnóstwo wiedzy wyniosłam, ale jakoś się to ucięło. I w końcu nie dodałam zdjęć w Powitalni, a teraz Tinypic nie działa. Będę musiała nadrobić to tutaj ;-)
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

dawaj :-D :hura:
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Awatar użytkownika
Dragana
Moderator
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Post autor: Dragana »

Haha, nie spodziewałam się tak szybkiej odpowiedzi :-D Muszę sobie ogarnąć jakiś inny serwis do wrzucania zdjęć. No i wypadałoby podmienić wszystkie ze starych postów, bo nic nie działa.
KaiKai
Moderator
Posty: 331
Rejestracja: 2015-04-20, 19:17
Lokalizacja: Stegna

Post autor: KaiKai »

A to Swinia jedna :mrgreen:
Awatar użytkownika
Dragana
Moderator
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Post autor: Dragana »

KaiKai, a żebyś wiedział :mrgreen: Fajny podpis masz.

Po dopełnieniu formalności w Powitalni przeniosę się tutaj. Mam nadzieję, że już wkrótce dodam coś więcej.
KaiKai
Moderator
Posty: 331
Rejestracja: 2015-04-20, 19:17
Lokalizacja: Stegna

Post autor: KaiKai »

A to akurat to nie moja inwencja tworcza ale opublikowana za zgodą autorki ;-)
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Dragana to jeszcze pikuś... mi kiedyś pies wyżarł sałatę na obiad :twisted: .

Wcześniej zaś zeżarła zza moich pleców tygodniowy zapas mielonych, czekających na usmażenie. Wykorzystała moment jak obracałam te będące już na patelni :lol: . Przez pół godziny szukałam kotletów po całym domu, bo nie mogłam uwierzyć, że pies się tak szybko uwinął ;-) .
Awatar użytkownika
Dragana
Moderator
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Post autor: Dragana »

KaiKai, myślę, że bardzo trafna :->
Sierra, no nieźle :lol: ekspresowa akcja.
Awatar użytkownika
Dragana
Moderator
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Borysek

Post autor: Dragana »

Zdjęcie z czasów, gdy miałam mniej niż 25 kilogramów kotów. Potrzebuję większej lodówki. A Borys wie co dobre 8-)
Obrazek
Nul
Moderator
Posty: 208
Rejestracja: 2016-12-28, 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Nul »

Urocze :) Sam sobie otworzył? :)
Awatar użytkownika
Dragana
Moderator
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Post autor: Dragana »

Na moje szczęście jeszcze tej sztuki nie opanował :twisted:
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Dragana pisze:Na moje szczęście jeszcze tej sztuki nie opanował :twisted:

:twisted: :twisted: :twisted:
Awatar użytkownika
Dragana
Moderator
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Post autor: Dragana »

Najnowszy - łaciaty - nabytek poza irytującą funkcją otwierania drzwi ma niezwykle irytującą i niebezpieczną funkcję gryzienia kabli :roll: Do tej pory spotkałam się tylko raz z przypadkiem przegryzienia kabla (nic się poważnego nie stało, ale kotka się nauczyła, że tego robić nie należy). Za to ten mały gamoń ma takie momenty, że na widok kabla od razu się pcha, żeby go gryźć.
Muszę coś opracować, żeby żadna ze stron nie była stratna.
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Proponuję wszystkie dostępne kable owinąć materiałem "na grubo"... A ładowarki zastąpić "pudłem ładowarkowym" - pakujesz przedłużacz do pudła, część zewnętrzną zabezpieczasz owijając "na grubo" ;).

ew. szukaj jakiego smaku nie cierpi łaciaty i smaruj, SMARUJ :twisted: .
Awatar użytkownika
Dragana
Moderator
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Post autor: Dragana »

Ładowarek raczej nie atakuje (o dziwo, tylko parę razy spróbował, nie smakowały mu chyba), natomiast słuchawki, na punkcie których ma świra, zawsze chowam do pudełka. Na razie jak się dobiera do kabli, to kropię trochę olejkiem do inhalacji, bo to jest bardzo ostry zapach i skutecznie kota odstrasza. Już lepsze to, niż jakby miał się do prądu podpiąć. Na noc jest izolowany, ale nie przeszkadza mu to, bo siedzi w najchłodniejszym pomieszczeniu, do którego sam zresztą się pcha.
Najgorzej, jak się znajdzie obok kablowiska i sobie przypomni, że je lubi. To wtedy strasznie się pcha, żeby je gryźć.
Planuję kupić plastikowe osłony na kable, tylko nie wiem, jak to wszystko opakować, bo mam mnóstwo przewodów biegnących pod różnymi kątami. Do pudła na pewno nie dam rady tego zamknąć, bo i tak musiałoby to wychodzić w różne strony.
Z żadnym nie miałam tego problemu, to się pojawił taki mały psotnik i trzeba myśleć nad dodatkowymi zabezpieczeniami. Ale za to jest najbardziej obsługiwalnym ze wszystkich moich kotów :hura:
ODPOWIEDZ