Jestem właścicielką 11-letniego kota, jest u mnie od 1,5 roku. Kociak ma zdiagnozowane pnn i nadciśnienie. Od maja karmię go barfem i od tamtej pory parametry nerkowe zaczęły mu ładnie spadać. Poprawił się też jego wygląd - jest śliczną, puchatą kulką, nawet zdaniem Pani weterynarz "futro ma imponujące".
Wiem jak niebezpieczną i nieprzewidywalną chorobą jest pnn, dlatego aktualnie moim celem jest jak najszersze rozpoznanie tematu. Dziękuję, że dzielicie się swoją wiedzą!