Kruszynka

ODPOWIEDZ
aina
Moderator
Posty: 352
Rejestracja: 2016-10-13, 20:44

Kruszynka

Post autor: aina »

Kruszynka była ponad 10 letnią wolnożyjącą kotką karmioną codziennie przez koleżankę . We wtorek wieczorem zachowywała się jak zwykle , witając swoją opiekunkę . Od środy nie pojawiała się w stałym miejscu . Dziś w ciągu dnia znalazłam jej martwe ciałko . Była zwinięta w kłębek , w pewnym oddaleniu od swojej stołówki , w zagłębieniu z liśćmi , przy murku . Nie widziałam ran , krwi . Oczko od strony na której leżała było zamknięte , drugie nie całkiem . Czy mogła umrzeć we śnie z wychłodzenia ? Nie była chudziutka . Wg informacji internetowej temperatura nocą nie spadała w tym czasie w Szczecinie poniżej -2 st.C . ( przy ziemi może mniej ? ) Nie daje mi to spokoju . Pa Kruszyno
Awatar użytkownika
asia.cat
Moderator
Posty: 87
Rejestracja: 2016-07-30, 19:27
Lokalizacja: Wołomin

Post autor: asia.cat »

Jako kot wolnożyjący dożyła i tak słusznego wieku, codziennie karmiona więc małe pocieszenie - nie cierpiała głodu. Współczuję :tuli: sama wspomagam karmicielki dwóch kocich stad z mojego osiedla. Kruszynka już nie cierpi i biega za Tęczowym Mostem za myszkami.
Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los.
aina
Moderator
Posty: 352
Rejestracja: 2016-10-13, 20:44

Post autor: aina »

asiu.cat
dziękuję za pocieszenie
mam jednak następującą nauczkę , szkoda tylko że być może kosztem śmierci Kruszyny jeśli mimo wszystko wychłodziła się śpiąc :
W tym roku usunięto styropianową budkę z której korzystała ponieważ rozpocznie się tam budowa . Wg mnie można było przenieść budkę w pobliże lecz jednocześnie bałyśmy się zagrożenia ze względu na budowę i liczyłyśmy że kotka znajdzie spanko na pobliskich działkach . Należy taką budkę gdzieś ulokować . Dom żle znosiła ( przebywała u mnie parę tygodni , gdy chorowała ) . Nie wiem dlaczego zwinęła się wprawdzie na liściach i pod murkiem ale pod gołym niebem . Z tego co pamiętam w tych dniach pojawiało się słońce , może dlatego
Anilina
Moderator
Posty: 995
Rejestracja: 2017-07-20, 15:05

Post autor: Anilina »

aina,
marne to pocieszenie, wiem, ale śmierć z wychłodzenia to jedna z lepszych. Bezbolesna. Kitka miała już 10 lat, prędzej czy później zaczęłaby chorować... Zaczęłaby tracić sprawność fizyczną i stałaby się łatwym łupem.
Może to brutalnie zabrzmi, ale ponieważ ostatnio miałam serię schorowanych kotów, które znajdywałam na działkach i napatrzyłam się na cierpienie "wolnożyjących", to myślę że Kruszynka umarła przynajmniej w spokoju. Nie wyrzucaj sobie niczego.
I niech goni za myszkami szczęśliwa za TM <3
aina
Moderator
Posty: 352
Rejestracja: 2016-10-13, 20:44

Post autor: aina »

dziękuję Anilino
po wielu śmierciach zwierząt w ciągu wielu lat może nawet nie chodzić o pocieszenie tylko żeby redukować zawsze możliwe błędy w pomaganiu . Bywa że nic nie zapowiada nam śmierci .Myślimy że już nie zapłaczemy a tu inaczej
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

aina :kwiatek:
:tuli: :tuli: :kiss:
aina
Moderator
Posty: 352
Rejestracja: 2016-10-13, 20:44

Post autor: aina »

Shano kochana , i Tobie dziękuję
KaiKai
Moderator
Posty: 331
Rejestracja: 2015-04-20, 19:17
Lokalizacja: Stegna

Post autor: KaiKai »

Stary watek ale mnie bardzo wzruszyl. Dopiero dzis przeczytalem - odkopalem :-(
aina
Moderator
Posty: 352
Rejestracja: 2016-10-13, 20:44

Post autor: aina »

oj KaiKai , a teraz to Ty mnie z kolei wzruszyłeś
ODPOWIEDZ