Chciałabym się przywitać i mam nadzieję na dłużej zagościć w Barfnym Świecie. Powitanie zza mojego ramienia pilnie obserwuje kocica- Afera, przywieziona ze stodoły pewnego listopadowego dnia do Warszawy. Miała wtedy około pół roku, teraz pomału zbliżają się jej pierwsze urodziny (termin jest bardzo umowny, ustaliła go jej pani weterynarz
Od samego początku nie zdarzyło jej się czegoś nie zjeść, więc mam idealnego przedstawiciela kociej rodziny do barfnej diety. Na razie jej żywieniowy świat składa się zarówno z puszek, surowego mięsa i odrobiny chrupek na kolację. Ale najwyższa pora zamienić puszki i mięso na pełnowartościową mieszankę- chrupek je na tyle mało, że niech jej tam będzie, a smakują jej baaaaardzo
A to moja pannica:
Zdjęcie jest już ciut nieaktualne, wyrosła trochę od momentu jego zrobienia, ale to dalej pozostaje moim ulubionym zdjęciem. Pomyśleć, że jak ją przywieźliśmy ważyła zaledwie 1,5 kg...Liczymy na trochę wsparcia na początku i odrobinę cierpliwości. Chcę żeby kocicy niczego nie brakowało, a dobra dieta to podstawa