Pańcia z trzema ogonami też przyszła się przywitać.

Przedstaw nam swój zwierzyniec, napisz kilka słów o sobie
ODPOWIEDZ
makrejsza
Moderator
Posty: 9
Rejestracja: 2012-02-12, 15:25

Pańcia z trzema ogonami też przyszła się przywitać.

Post autor: makrejsza »

Dzień dobry :)
Przybyłam tu z forum miau.pl. Na stanie mam trzy kotki - dwie sześcioletnie i jedną półtoraroczną. Pierwsza była Tosia, potem dołączyła do niej Balbina, a rok temu przytargałam do domu trzecią - Grzdylu Grzdylu na Badylu, pieszczotliwie zwaną Grzdylcem.
do BARFu się przymierzam, zobaczymy, czy uda mi się wprowadzić go w życie :)
Awatar użytkownika
aurinko
Moderator
Posty: 168
Rejestracja: 2011-09-15, 20:04
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: aurinko »

Witaj :-)

Jak tylko Ty będziesz przekonana, to koty też się przekonają do BARFa :-)
Obrazek
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Witajcie w BARfnym Świecie,
Piękne imię Grzdylu Grzdylu na Badylu ?
Skąd taki pomysł ?
Awatar użytkownika
harpia
Moderator
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Hej :kwiatek:
Imię cudne, ja doszłam do wniosku, że następnego osobnika płci pięknej, jaki tutaj zostanie nazwę PASKUDA :twisted:
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
makrejsza
Moderator
Posty: 9
Rejestracja: 2012-02-12, 15:25

Post autor: makrejsza »

A dziękuję, Grzdylec również jest ze swojego imienia zadowolona.
Skąd się wzięło imię? Otóż historia jest niezbyt długa. Grzdylka została podrzucona do mojej pracy - ktoś wykorzystał fakt, że w aptece była ogromna kolejka i zostawił kota w kartonie na stole i wyszedł. Ja nie konsultując się z mężem zabrałam kota do domu. Mąż miał akurat trzecie zmiany (wrócił ok. 2. w nocy), nie widzieliśmy się tego dnia, więc z nim nie mogłam pogadać, stwierdziłam, że nie będę go niepokoić w pracy i pogadamy rano. Jak się kładłam spać, Grzdylka od razu położyła się przy łóżku i widać było, że śpi jak zabita. Pozostałe dwie kotki podchodziły do niej, trącały ją łapami, a ona dalej spała. Usnęłam snem sprawiedliwego, święcie przekonana, że na powrót męża też nie zareaguje. Jak tylko usłyszała klucz w zamku zerwała się na równe łapy i gazem do drzwi. Mój mąż wszedł do domu i miał już kota na spodniach i od razu krzyknął: "Niuniuś, co to jest?!" Moja odpowiedź przez sen była krótka: "Grzdylu Grzdylu na Badylu" No i tak zostało.
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

:mrgreen:
Awatar użytkownika
hipoteza
Moderator
Posty: 226
Rejestracja: 2011-09-15, 10:59
Lokalizacja: Legnica

Post autor: hipoteza »

Witajcie na Forum, historia Grzdyla jest wręcz przeurocza :-)
Mam kota na gorącym dachu mojej głowy...
ODPOWIEDZ