89ola,
Nigdy w życiu na poważnie
Ja mam czasem taki sposób żartów.
Szczury szanuje i lubię a Koszatniczki są urocze.
Mam takiego jednego zaprzyjaźnionego szczura żyjącego na wolności.
Zawsze gdy przechodzę obok jego rewiru, wychodzi na mnie popatrzeć.
Ja się zatrzymuje na chwilkę i tak patrzymy na siebie bez obrzydzenia i wrogości.
One nami tez sie brzydzą jestem tego pewna.
Moja koleżanka zachowuje sie na jego widok jak poparzona, ale ona nie lubi wogóle natury chyba, że w TV.
Mój szczur jest tak duży jak mniejszy kot.