oj, z BARFem i uczeniem się, to jest tak, że ciągle coś czytam i czuję się jak nowicjusz
A co więcej mogę opowiedzieć? Beza jaka jest, to widać - mała, żarłoczna i fochliwa hrabianka, zwana przez znajomych baronessą

Kocha ludzi, inne psiaki trochę mniej, potrzebuje czasu... Ma 6 lat, ale jest ze mną od października 2012 roku. Poprzednią część swojego życia spędziła ze stadkiem płaskomordych w pseudohodowlanej piwnicy. Z powodu warunków w jakich przebywała i tego co jadła mieliśmy kłopot z dietą - suchego nie chciałam jej dawać, a nawet gdy próbowałam - niechętnie jadła, po gotowanym zdarzały się sensacje różnego rodzaju. Na BARFie - wyniki ok, samopoczucie świetne, a apetyt? No cóż, zaśliniona paszcza przy misce mówi sama za siebie
