Karma Kingsmoor - słyszał ktoś?
Karma Kingsmoor - słyszał ktoś?
Ostatnio na forum weimarskim spotkałam się dystrybutorem karmy Kngsmoor, który polecał ich wersję z koniną dla trzustkowca. Skład karmy: konina, ziemniaki, groch, fasola, olej rzepakowy, ryby, jajka, pulpa buraczana, siemię lniane, drożdże piwne, marchew (suszona), cykoria (suszona), minerały (sól), wodorosty, owoce dzikiej róży, jabłka, rabarbar, pokrzywa, mięta, czosnek, korzeń lukrecji, lepczyca, lucerna, chrzan, korzeń mniszka, rumianek, owoc głogu i anyż.
Analiza: surowe białko 28,5%, tłuszcz 17%, błonnik 4%, popiół 8,5% woda 9%, wapno 16 g, fosfor 12,5 g, magnez 1,4 g, sód 4 g, potas 11 g, Omega 3 8 g, Omega 6 24 g
Energia KJ (ME / kg) 15040, Energia kcal (ME / kg) 3600
Jak dla mnie od razu bije po oczach 17% tłuszczu i 4% błonnika - za wysokie dla trzustkowca. Zastanawiam sie też nad zawartoscią grochu (w spisie na wysokim miejscu). Kiedy zapytałam dystrybutora o sens stosowania tych składników otrzymałam odpowiedź:
"Składniki takie jak groch i kartofle są niezbędne w naszych karmach bez zbóż, gdyż węglowodany służą za spoiwo w krokietach. W momencie gdy długołańcuchowe molekuły węglowodanowe zostaną podgrzane i podzielone na mniejsze kawałki, zajdzie proces żelowania/utwardzania. W tradycyjnych karmach to ziarna zbóż, ryż lub kukurydza służą temu celowi i zlepiają krokiety utrzymując ich pożądaną formę. Groch poza tym to białko i aminokwasy.
Fasola oraz bób ma natomiast całkiem inną funkcję. Przy próbnej produkcji karmy HAVFISK z ryb morskich mieliśmy mały problem z przepisem. Ekstremalna ilość oleju z ryb w tej karmie powodowała, że psy miały problem z żołądkiem, puszczały bąki i robiły na "miękko". Inspiracją dla nas była hodowla innych zwierząt. Okazało się mianowicie, że dodanie fasoli lub bobu do karmy jako źródła niestrawnego błonnika stabilizuje pracę żołądka, a co za tym idzie wyklucza biegunki i gazy.
Jako, że organizm psa jest w stanie przetworzyć zarówno produkty pochodzenia roślinnego jak i zwierzęcego, stwierdziliśmy, że bób/fasola idealnie się do tego nadają. Wszelkie testy potwierdziły nasze przypuszczenia, a problem zniknął. Dlatego też, używamy tych składników w większości produktów.
Mam nadzieję, że zaspokoiłem Twoją ciekawość."
Co myślicie o tej karmie? Mam znajomego, zatwardziałego chrupkożercę z problemami z trzustką, więc trochę mnie temat zainteresował.
Analiza: surowe białko 28,5%, tłuszcz 17%, błonnik 4%, popiół 8,5% woda 9%, wapno 16 g, fosfor 12,5 g, magnez 1,4 g, sód 4 g, potas 11 g, Omega 3 8 g, Omega 6 24 g
Energia KJ (ME / kg) 15040, Energia kcal (ME / kg) 3600
Jak dla mnie od razu bije po oczach 17% tłuszczu i 4% błonnika - za wysokie dla trzustkowca. Zastanawiam sie też nad zawartoscią grochu (w spisie na wysokim miejscu). Kiedy zapytałam dystrybutora o sens stosowania tych składników otrzymałam odpowiedź:
"Składniki takie jak groch i kartofle są niezbędne w naszych karmach bez zbóż, gdyż węglowodany służą za spoiwo w krokietach. W momencie gdy długołańcuchowe molekuły węglowodanowe zostaną podgrzane i podzielone na mniejsze kawałki, zajdzie proces żelowania/utwardzania. W tradycyjnych karmach to ziarna zbóż, ryż lub kukurydza służą temu celowi i zlepiają krokiety utrzymując ich pożądaną formę. Groch poza tym to białko i aminokwasy.
Fasola oraz bób ma natomiast całkiem inną funkcję. Przy próbnej produkcji karmy HAVFISK z ryb morskich mieliśmy mały problem z przepisem. Ekstremalna ilość oleju z ryb w tej karmie powodowała, że psy miały problem z żołądkiem, puszczały bąki i robiły na "miękko". Inspiracją dla nas była hodowla innych zwierząt. Okazało się mianowicie, że dodanie fasoli lub bobu do karmy jako źródła niestrawnego błonnika stabilizuje pracę żołądka, a co za tym idzie wyklucza biegunki i gazy.
Jako, że organizm psa jest w stanie przetworzyć zarówno produkty pochodzenia roślinnego jak i zwierzęcego, stwierdziliśmy, że bób/fasola idealnie się do tego nadają. Wszelkie testy potwierdziły nasze przypuszczenia, a problem zniknął. Dlatego też, używamy tych składników w większości produktów.
Mam nadzieję, że zaspokoiłem Twoją ciekawość."
Co myślicie o tej karmie? Mam znajomego, zatwardziałego chrupkożercę z problemami z trzustką, więc trochę mnie temat zainteresował.
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
rośliny strączkowe w ogóle nie powinny się tan znaleźć, a jest ich aż 34,5%... Już czytałem (na forach holistycznych - fakty na bazie doświadczenia właścicieli psów), że szczególnie warzywa tego typu mogą wywoływać reakcje alergiczne.
Może "odpowiem" na zacytowany tekst od dystrybutora.
Moim zdaniem, jeżeli już kupować karmę gotową dla chorego zwierzaka (zwłaszcza przewlekłego), to tylko karmy w postaci mokrej.
Raz mój tata kupił suche bobki dla kotów (Mr. Cat). Było w nich tyle zbóż (smakowo czułem tylko zboża, były prawie bez zapachu), że chciałem w pewnej chwili dodać je do mleka i schrupać jako płatki
Może "odpowiem" na zacytowany tekst od dystrybutora.
Bez węglowodanów nie da się ulepić chrupek (w tej karmie jest ok. 30%). Dlatego karmy suche są niezalecane.Składniki takie jak groch i kartofle są niezbędne w naszych karmach bez zbóż, gdyż węglowodany służą za spoiwo w krokietach.
Owszem, ale słabiej przyswajalne niż zwierzęce.Groch poza tym to białko i aminokwasy
Zapewne zaburzona została proporcja białko:tłuszcz. Ponadto trochę to dziwne, ponieważ nie można chrupek też utwardzić (lub jest to mocno utrudnione), gdy zawartość tłuszczu w suchej masie przekracza 20%...Fasola oraz bób ma natomiast całkiem inną funkcję. Przy próbnej produkcji karmy HAVFISK z ryb morskich mieliśmy mały problem z przepisem. Ekstremalna ilość oleju z ryb w tej karmie powodowała, że psy miały problem z żołądkiem, puszczały bąki i robiły na "miękko".
Jak coś jest niestrawne, to po co obciążać układ pokarmowy? A w związku z tymOkazało się mianowicie, że dodanie fasoli lub bobu do karmy jako źródła niestrawnego błonnika stabilizuje pracę żołądka, a co za tym idzie wyklucza biegunki i gazy.
Nie, problem nie zniknął, ale zmienił postać - zatruwanie organizmu.Jako, że organizm psa jest w stanie przetworzyć zarówno produkty pochodzenia roślinnego jak i zwierzęcego, stwierdziliśmy, że bób/fasola idealnie się do tego nadają. Wszelkie testy potwierdziły nasze przypuszczenia, a problem zniknął. Dlatego też, używamy tych składników w większości produktów.
Moim zdaniem, jeżeli już kupować karmę gotową dla chorego zwierzaka (zwłaszcza przewlekłego), to tylko karmy w postaci mokrej.
Raz mój tata kupił suche bobki dla kotów (Mr. Cat). Było w nich tyle zbóż (smakowo czułem tylko zboża, były prawie bez zapachu), że chciałem w pewnej chwili dodać je do mleka i schrupać jako płatki
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Niby czemu tak twierdzisz? Niektórym psom wystarcza taka dieta, a nawet jest zalecana. Ja znam tą karmę z Anglii. Odwiedzałam tam Ojca parę miesięcy temu - on karmi tym swojego buldoga angielskiego - pies jest w świetnej formie. On kupował ją przez Organo Gold, nie wiem czy w Polsce jest jej oficjalny dystrybutor.
75% to produkt roślinne, rzeczywiście prawie dla wegetarian
Ja karmy nie oceniam jako takiej, zdrowy pies pociągnie pewnie na wszystkim, ale Pan dystrybutor podniósł mi ciśnienie proponując ją dla trzustkowca
Na moje obiekcje stwierdził, że na pewno jestem z konkurencyjnej firmy...
O jeszcze jeden fajny kwiatek....oni na stronie reklamują cykorię jako świetny probiotyk dla psów....http://www.kingsmoor-polska.pl/index.ph ... /pure-hest ale jest też w każdej innej ich suchej karmie....
Ja karmy nie oceniam jako takiej, zdrowy pies pociągnie pewnie na wszystkim, ale Pan dystrybutor podniósł mi ciśnienie proponując ją dla trzustkowca
O jeszcze jeden fajny kwiatek....oni na stronie reklamują cykorię jako świetny probiotyk dla psów....http://www.kingsmoor-polska.pl/index.ph ... /pure-hest ale jest też w każdej innej ich suchej karmie....
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Niewłaściwe forum wybrałaś - my tutaj nie widzimy niczego właściwego w karmieniu psów i kotów roślinami. I niestety taka prawda - choroby biorą się właśnie z traktowania psów jak roślinojadów i karmienia ich takim czymś. Psy i koty są mięsożercami - robienie z nich wege naprawdę im nie służyOlaOlajna pisze:Niby czemu tak twierdzisz? Niektórym psom wystarcza taka dieta, a nawet jest zalecana. Ja znam tą karmę z Anglii. Odwiedzałam tam Ojca parę miesięcy temu - on karmi tym swojego buldoga angielskiego - pies jest w świetnej formie. On kupował ją przez Organo Gold, nie wiem czy w Polsce jest jej oficjalny dystrybutor.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie do końca mnie zrozumieliście - to jednak moja wina - nie wyjaśniłam swojego stanowiska dokładnie. Dwie adnotacje więc - dieta tymczasowa a nie stała (np. na przeczyszczenie organizmu) i stosowanie tej karmy wraz z jakąś czysto mięsną.
Też nie uważam, że powinno karmić się zwierzęta wyłącznie czysto roślinną karmą, ale nie jestem też za opcją podawania im tylko mięsa - ze względu na różnorodność składników odżywczych jakie się w nich znajdują, kot czy pies powinien być karmiony obydwoma rodzajami pokarmu.
Też nie uważam, że powinno karmić się zwierzęta wyłącznie czysto roślinną karmą, ale nie jestem też za opcją podawania im tylko mięsa - ze względu na różnorodność składników odżywczych jakie się w nich znajdują, kot czy pies powinien być karmiony obydwoma rodzajami pokarmu.
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Nadal nie bardzo rozumiem - róznorodność składników w mięsie... myślę, a nawet jestem pewna ze w mięsie znajduje się wszystko czego potrzeba dożycia - cały zestaw...
No i to oczyszczenie organizmu - roslnnością organizm psa zasmiecasz... to własnie po diecie węglowodanowej psu nalezy się detoks
No i to oczyszczenie organizmu - roslnnością organizm psa zasmiecasz... to własnie po diecie węglowodanowej psu nalezy się detoks
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
OlaOlajna, jestem zdziwiona tym co piszesz. Weszłaś na forum o diebie BARF, jest tu naprawdę bardzo dużo dokładnych informacji DLACZEGO psa karmimy pokarmem głównie pochodzenia zwierzęcego, a kota praktycznie wyłącznie takim. Piszesz, jakbyś w ogóle nic nie przeczytała na forum, tylko weszła na ten temat i napisała coś tak sobie. O różnorodności składników odżywczych możesz poczytać w działach o poszczególnych mięsach, o suplementach, o układaniu jadłospisów.
"Przeczyszczanie organizmu" grochem? Wzdęcia, gazy, po co fundować psu coś takiego, narażać go na skręt? Po co podawać zwierzakowi, coś co jest mu niepotrzebne, a wręcz może zaszkodzić?

"Przeczyszczanie organizmu" grochem? Wzdęcia, gazy, po co fundować psu coś takiego, narażać go na skręt? Po co podawać zwierzakowi, coś co jest mu niepotrzebne, a wręcz może zaszkodzić?
my też nie, BARF to nie tylko mięsoale nie jestem też za opcją podawania im tylko mięsa