Zaczynamy Barfowanie z moim miksem posokowca. On jest o wiele bardziej tym zafascynowany niż ja. Zawsze lubił chrupać gęsie szyjki i rozszarpywać wątróbki, a sucha karma zjadana była na raty i z wyraz twarzy typu: 'Tobie też życzę jajecznicy z proszku!!!'
No więc stwierdziłem, że co tam, jakoś podołam z układaniem dobrze zbilansowanej diety (jakoś siebie wykarmiłem bez pomocy dietetyka, to może i z psem dam radę).
Poza tym pies wydaje się idealnym kandydatem do Barfa. Mięsko je, kości mieli zębami, warzywa i owoce to główny składnik smakoli treningowych, więc też nie przewiduję problemów.
Jedyne zmartwienia to czy na pewno dobrze ułożę jadłospis i czy uda mi się pozyskać mięcho w rozsądnych cenach.
Życzcie nam powodzenia:)
O to i my:
[img]http://
[/img]